(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 2".)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 4".)
W nauce nazywa się to "symulacja".
Mianowicie jeśli naukowcy chcą lepiej
poznać co faktycznie się dzieje w jakiejś
rzeczywistej sytuacji, wówczas budują
dający się badać tzw. "model" owej
sytuacji oraz procesów w niej zachodzących.
Potem obserwują na owym modelu co
faktycznie się tam dzieje. W dzisiejszych
zaś czasach dzieje się coś dziwnego z
całą naszą cywilizacją. Wielu ludzi zaczyna
więc wypytywać: "a co czyni
Bóg
że sprawy zaszły aż tak źle?" Zbudujmy
więc na niniejszej stronie "model" Boga
i "zasymulujmy" tu postawienie się w sytuacji
Boga, a zapewne zobaczymy co naprawdę
się dzieje. Da to nam odpowiedź, czy Bóg
utracił nad nami kontrolę, czy też raczej to
co widzimy wokoło wynika właśnie z Jego
żelaznej kontroli oraz z jednoznacznie
zdefiniowanych dla nas zadań i celów.
Część A:
Informacje wprowadzające tej strony:
#A1.
Jakie są cele tej strony:
Główny cel tej strony jest bardzo prosty.
Polega on na naszej próbie postawienia
się w sytuacji
Boga.
Poprzez zaś postawienie się w sytuacji Boga
(albo poprzez owo "zasymulowanie położenia
Boga"), będziemy próbowali razem zrozumieć
co właściwie dzieje się w obecnym świecie,
a stąd i jaka powinna być nasza rola w
dzisiejszych wydarzeniach, jak powinniśmy
pomagać Bogu poprzez przejęcie na siebie
właściwej roli do realizowania, a także czego
powinniśmy się spodziewać że najprawdopodobniej
czeka to nas wszystkich w najbliższej przyszłości.
Dodatkowym celem tej strony jest uświadomienie
czytającym kilku faktów na temat Boga, jakie
to fakty bezpośrednio wynikają z naukowego
zasymulowania tutaj sytuacji Boga. Ponieważ
uświadomienie tych faktów jest wynikiem
zasymulowania sytuacji Boga, wcale nie
odbiera ono wolnej woli ludziom którzy
poznają te fakty. Z drugiej strony taka
naukowa symulacja daje poziom poprawności
podobny do poprawności którą by stwarzało
osobiste pokazanie się Boga i Jego osobiste
ujawnienie nam tych faktów. Jednocześnie
jednak nie jest ona aż tak jednoznaczna ani
aż tak przerażająca jak by było ewentualne
otrzymanie przekazu od samego Boga. Wszakże
naukową symulację każdy może przyjmować,
odrzucać, lub interpretować jak tylko zechce -
czyli zgodnie z posiadnym światopoglądem
i wolną wolą.
#A2.
Co zamotywowało mnie do przygotowania tej strony:
Praktycznie każdy z nas zachodzi w głowę
czy Bóg istnieje, czy mamy nieśmiertelną
duszę, jaki jest cel naszego istnienia, co
czeka ludzkość w najbliższej przyszłości,
jak powinniśmy postępować w swoim życiu,
itd., itp. Ja też należę do grupy zadających
sobie tego typu pytania. Istnieje jednak
różnica pomiędzy mną i innymi pytającymi.
Wszakże będąc zawodowym naukowcem
ja zdołałem znaleźć nie tylko odpowiedź
na owe pytania, ale także zidentyfikować
całe zatrzęsienie naukowego materiału
dowodowego który potwierdza że moja
odpowiedź jest tą poprawną.
Prawdopodobnie jestem jedynym badaczem
na Ziemi, który znalazł klucz do naukowego
zrozumienia
Boga
oraz do rzeczowego poznawania tej nadrzędnej
istoty nowoczesnymi metodami naukowymi.
Kluczem tym okazała się
teoria wszystkiego
nazywana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
To właśnie dzięki owej "teorii wszystkiego"
zdołałem ustalić gdzie, kiedy i w jaki sposób
miała miejsce samo-ewolucja Boga. Wyniki
tych ustaleń opisałem w punkcie #B1 strony
evolution_pl.htm - o naturalnej ewolucji.
To także dzięki owej "teorii wszystkiego" zdołałem
sformułować owe formalne dowody naukowe
na istnienie Boga, nieśmiertelnej duszy, innego
świata, itp. Te formalne dowody opisane są:
w punkcie #B3 strony
god_pl.htm - o świeckim i naukowym zrozumieniu Boga
(patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie Boga"),
w punkcie #C1.1 strony
nirvana_pl.htm - o totaliztycznej nirwanie
(patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie
nieśmiertelnej duszy ludzkiej"), w punkcie
#D3 strony
dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji
(patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie
innego przeciw-świata"), oraz na kilku innych
stronach
totaliztycznych.
To także tylko dzięki ustaleniom owej "teorii
wszystkiego" byłem w stanie wskazać innym
ludziom całe zatrzęsienie empirycznego materiału
dowodowego na istnienie Boga, który to materiał
dotychczas był albo przeaczany, albo też celowo
ukrywany, przez oficjalną naukę ziemską. (Opisy
tego materiału przytoczone zostały w punktach
#F1 do #F3 strony totaliztycznej internetowej
biblia.htm - o autoryzowaniu Biblii przez samego Boga.)
Formułując dowody formalne na istnienie Boga
oraz badając Boga metodami naukowymi,
miałem wiele okazji aby dokładnie się
przyglądnąć co by się stało gdyby wszyscy
ludzie jednogłośnie uznali moje dowody
i nagle zaczęli wierzyć równie mocno jak ja sam
że Bóg faktycznie istnieje. Pozytywnym następstwem
nagłego nawrócenia wszystkich ludzi do wiary
w Boga byłoby oczywiście, że wszyscy nagle
zaczęliby postępować moralnie. Znaczy, że
zanikłaby przestępczość, kłamstwa, oszukiwanie,
zabijanie, wyzysk, wojny, itd., itp. Jednakże
w dzisiejszej sytuacji naszej cywilizacji, kiedy
to ludzie nadal jedynie "uwielbiają Boga"
zamiast Go badać i zamiast przestrzegać
ustanowionych przez Niego praw, pojawiłyby
się i niekorzystne następstwa takiej powszechnej
wiary w Boga. Mianowicie niemal całkowicie
zaniknęłoby wówczas gromadzenie wiedzy
i poznawanie wszechświata. Wszakże dla tzw.
"typowych zjadaczy chleba" następstwem
pewności istnienia Boga w dzisiejszych
okolicznościach na Ziemi jest upadek motywacji
aby dociekać i badać świat wokół siebie.
Na każde bowiem pytanie o czymkolwiek,
dla owych silnie wierzących w Boga ludzi jest
tylko jedna odpowiedź, mianowicie "bo Bóg tak to
stworzył i tak tym kieruje". Wierzący w Boga
notorycznie ignorują doskonale wszystkim
znaną zasadę, że "Bóg pomaga tylko tym
ludziom którzy pomagają sobie sami",
oraz że poprzez unikanie działania nawet
święci niczego nie osiągają. Reasumując powyższe
typowymi następstwami
zwiększania się wiary w Boga w dzisiejszych
okolicznościach są: wzrost moralności
ludzi, któremu jednak towarzyszy równoczesny
spadek wiedzy, zanik badań naukowych, oraz
brak zainteresowania w poszukiwaniach twórczych.
Oczywiście, gdybyśmy to my postawili się na
miejscu Boga, wówczas wcale NIE cieszyłaby
nas sytuacja kiedy wszyscy ludzie w nas wierzą
i wszyscy nas uwielbiają, wszyscy ludzie postępują
moralnie, jednak postęp wiedzy i techniki raptownie
upada. Wszakże w takiej sytuacji cywilizacja ludzka
nigdy by nie awansowała na wyższy poziom rozwoju.
W naszym więc interesie jako Boga, leżałoby aby
w jakiś sposób zmusić ludzi do podjęcia poszukiwań
twórczych oraz do powiększania swojej wiedzy. Jak
zaś się okazuje sposób ten polega na nakłonieniu
ludzi do tzw. "ateizmu". Wszakże ateiści z samej
definicji zmuszeni są do ustalenia jakie mechanizmy
kryją się za tym co wokół nich się dzieje. Wszakże
negują oni Boga jako źródła dla owych mechanizmów.
Jako taki, "ateizm" jest więc mechanizmem napędowym
postępu wiedzy i rozwoju technicznego danej cywilizacji.
Niestety, "ateizm" ma to do siebie że powoduje on także
upadek moralny. Wszakże nie wierząc w istnienie
Boga ani nie wierząc w istnienie wieczystej duszy,
ateiści starają się uzyskać od życia tak dużo jak tylko
mogą i tak tanio jak tylko im to ujdzie na sucho.
Skoro zaś moralność stoi temu na drodze, to
do diabła z moralnością. Reasumując powyższe
typowymi następstwami
"ateizmu" jest wzrost wiedzy i postępu technicznego,
któremu jednak towarzyszy równoczesny spadek
moralności ludzi.
Każda z opisanych powyżej jednorodnych sytuacji
na Ziemi posiada swoje wady. Mianowicie, gdyby
wszyscy ludzie wierzyli w Boga, wówczas upadłyby
na Ziemi nauka, postęp i motywacje poprawiania
sytuacji ludzkości, za to moralność ludzi by rosła.
Gdyby natomiast wszyscy ludzie na Ziemi byli
ateistami, wówczas nauka i technika by się szybko
rozwijały, jednak upadłaby moralność. Głównym
powodem jest, że kiedy coś niekorzystnego dotyka
wierzących, wówczas typowo stwierdzają oni że to
"wola Boga" i NIE czynią niczego aby poprawić swoją
sytuację. Kiedy jednak coś niekorzystnego dotyka
ateistów, wówczas ci starają się ustalić tego przyczyny
i z tym jakoś walczyć. Cóż więc Bóg powinien uczynić
aby ludzkość trwała przy moralności jednak
utrzymywała motywacje aby kontynuować badania,
postęp i poprawianie swojej sytuacji. Ano na obecnym
poziomie świadomości ludzkiej jedynym wyjściem
jest że na Ziemi utrzymywany musi być balans
pomiędzy liczbą ludzi wierzących w Boga oraz
liczbą ateistów. Wyrażając to innymi słowami,
jeśli któryś z nas postawiłby się w miejscu Boga
(czyli mówiąc naukowo: jeśli "zasymulowałby sytuację Boga")
wówczas by łatwo stwierdził że Bóg w takim samym
stopniu jest zainteresowany w dobrze zbalansowanym
propagowaniu wśród dzisiejszych ludzi zarówno
"ateizmu" jak i "wiary w Boga". Jednym zaś z
dowodów na owo zainteresowanie Boga w
zbalansowanym propagowaniu zarówno ateizmu
jak i wiary w Boga, jest tzw. wolna wola ludzi,
a także tzw. kanon niejednoznaczności
którym Bóg się kieruje we wszystkim co czyni.
"Wolna wola" którą Bóg nadał wszystkim ludziom
powoduje, że każdy z nas ma prawo interpretować
wszystko co zechce na sposób na jaki tylko zechce.
Z kolei tzw, "kanon niejednoznaczności" którym
Bóg się kieruje polega na takim dokonywaniu
wszystkiego co Bóg zdecyduje się dokonać,
aby każdy człowiek mógł to potem interpretować
zgodnie ze swoim własnym światopoglądem,
znaczy w dowolny sposób na jaki dany człowiek
zechce to sobie zinterpretować. (Odnotuj że
opisy "kanonu niejednoznaczności" zawarte są
w podrozdziale JB7.4 z tomu 7 monografii
[1/4].)
Niestety, utrzymywanie właściwego balansu na
Ziemi pomiędzy liczbą ateistów i liczbą wierzących,
jest ogromnie trudne. Wszakże ludzie wykazują
tzw. "owcze pędy". Poza tym na Ziemi działa inercja,
moda, tradycja, itp. Dlatego co jakiś czas ów zdrowy
balans ulega zakłóceniu. Co wówczas czyni Bóg.
Ano musi podejmować kroki zaradcze. Jakie to są
kroki, widzieliśmy to już raz w okresie średniowiecza,
zaczynamy to też widzieć wokół siebie i w chwili
obecnej. Wszakże właśnie niedawno, podobnie
jak to uprzednio miało miejsce w starożytności,
ponownie nastąpiło zachwianie owego zdrowego
balansu. W rezultacie owego zachwiania
balansu liczba ateistów wrosła do poziomu że
zagraża to moralnemu postępowi ludzkości.
Bóg znowu musi więc zainterweniować i faktycznie
już interweniuje. Nie może jednak pojawić się
otwarcie na niebie i zacząć wybijać ateistów
piorunami. Wszakże zniszczyłoby to "wolną
wolę" ludzi - a stąd zmusiło każdego ateistę aby
stał się wierzącym. W rezultacie w przyszłości
na Ziemi miałby miejsce upadek postępu
wiedzy i techniki. Dlatego Bóg wybrał inną
metodę przywrócenia balansu. Opiera się
ona na odwiecznym ustaleniu wyrażonym
najlepiej za pośrednictwem przysłowia
kiedy trwoga to do Boga. Metoda
ta reprezentuje zresztą jedynie niewielką
modyfikację metody którą Bóg już raz użył
na ludzkości w okresie średniowiecza. Krótkoterminowo
okaże się ona być bardzo bolesna dla indywidualnych
ludzi. Jednak w długim terminie działania
okaże się korzystniejsza dla całej ludzkiej cywilizacji.
Niniejsza strona postara się systematycznie
i naukowo wyjaśnić jaka to metoda. Ponadto
strona ta dzieli z czytelnikiem moje odpowiedzi
na pytania które zadałem na początku tego punktu.
Część B:
Cele które
Bóg
postawił sobie do osiągnięcia:
#B1.
"Wolna wola" - dlaczego Bóg dał ją ludziom:
Jeśli dobrze się zastanowić, to ludzie mają
dostęp do kilku wskazówek które pozwalają
im wydedukować intencje Boga. Jedną z
owych wskazówej jest tzw. "wolna wola" którą
ludzie otrzymali od Boga. (Odnotuj że "wolna
wola" po angielsku nazywa się "free will" - to
więc od niej wywodzi się nazwa niniejszej strony
will_pl.htm.)
"Wolna wola" jest to prawo do formowania
w sobie i do wyznawania dowolnej opinii na
każdy temat.
Nie trudno wydedukować, że prawo "wolnej woli"
dane ludziom przez Boga stanowi jednocześnie
bardzo poważne ograniczenie jakie limituje metody
działania samego Boga. Wszakże aby NIE złamać
u ludzi owej wolnej woli, Bóg zmuszony jest postępować
w określony sposób. Znaczy cokolwiek Bóg czyni,
zmuszony jest to czynić w taki sposób aby każdy
człowiek mógł potem to sobie zinterpretować na
własny sposób - czyli jak tylko zechce.
(Ta zasada niejednoznacznego działania Boga
nazywa się "kanonem niejednoznaczności" i jest
ona omawiana szerzej w punkcie #C2 tej strony.)
Przykładowo, jeśli jakiś pogląd upowszechniający
się wśród ludzi wcale NIE jest na rękę długofalowym
zamiarom Boga, z powodu dania ludziom owej
"wolnej woli" Bóg wcale nie może pojawić się w
chmurach i spalić piorunami tych ludzi którzy
upowszechniają ów niekorzystny pogląd. Wszakże
gdyby Bóg pojawił się ludziom i tak zadziałał,
wówczas wszyscy ludzie ze strachu straciliby
"wolną wolę" a zaczęliby czynić dokładnie to
co Bóg im nakazał. Oczywiście, musiał istnieć
bardzo ważny powód dla którego Bóg uznał
za korzystne dla swoich własnych interesów
narzucenie sobie samemu dodatkowych ograniczeń
dla swego działania w zamian za danie ludziom
owej "wolnej woli". Jeśli dobrze się zastanowić,
powód ten daje się wydedukować. Mianowicie
ludzie otrzymali od
Boga
owo prawo "wolnej woli", ponieważ Bogu potrzebna
jest inspirująca Go różnorodnośc ludzkich opinii
na każdy temat. Z kolei owa różnorodność opinii
może być dla Boga wyjątkowo cenna tylko w przypadku
jeśli jednym z najważniejszych celów Boga jest
powiększanie wiedzy.
#B2.
Rozwój intelektualny wszechświata - czyli jeden z najważniejszych celów które
Bóg
stara się osiągnąć poprzez stworzenie człowieka:
Nasza symulacja intencji Boga dokonana
w poprzednim punkcie #B1 pozwoliła na
ustalenie, że "jednym z najważniejszych
celów Boga jest powiększanie wiedzy",
a stąd intelektualny rozwój wszechświata.
Co nawet ciekawsze, ów cel wyjaśnia także
dokładnie dlaczego Bóg stworzył świat
fizyczny oraz człowieka. Wszakże gdyby
starał się on samotnie powiększać swoją
wiedzę o wszechświecie, w owym samotnym
powiększaniu wiedzy przeoczyłby On ogromną
liczbę interesujących aspektów. Z wiedzą
jest bowiem tak jak z dyskusją na dowolny
temat. Znaczy kiedy samotnie rozważa się
jakiś temat, wówczas wygląda on znacznie
ubożej niż kiedy temat ten zacznie się
dyskutować z innymi ludźmi.
Jeśli więc istnienie człowieka rozpatruje się z
punktu widzenia owego intelektualnego rozwoju
wszechświata jako jednego z najważniejszych
celów Boga, wówczas człowiek okazuje się rodzajem
"boskiego laboranta" który przygotowuje przyszłe
obiekty badań. Oczywiście, owa rola człowieka
w boskich planach nakłada na ludzkość cały
szereg wymogów. Z kolei aby wymogi te mogły
zostać sprostane, Bóg zmuszony jest do kierowania
rozwojem człowieka w ściśle określony sposób.
#B3.
Ludzkość - czyli pracowite mrówki którym
Bóg
zlecił oczyszczanie zakamarków wiedzy z ukrywających je cieni przeoczenia:
Gdybyśmy zadali sobie pytanie dlaczego
starożytni nie zbudowali strzelby czy lotni,
wówczas najważniejszym powodem okazałby
się brak świadomości że strzelba czy lotnia
mogą zaistnieć. Innymi słowy, aby powiększyć
swoją wiedzę w jakimkolwiek obszarze,
najpierw trzeba zdawać sobie sprawę
że taki obszar wiedzy wogóle istnieje.
Jeśli więc ustalenie to zasymulujemy
dla pozycji w której Bóg się znajduje, aby Bóg
mógł nieustannie rozwijać swoją własną wiedzę,
najpierw muszą istnieć ludzie którzy uświadomią
owemu Bogu nowe obszary w których Bóg ten
może powiększać swoją wiedzę.
Wyjaśnijmy powyższe w bardziej obrazowy sposób.
Jeśli popatrzeć np. oczami Boga na ciągle jeszcze
niezbadany obszar niewiedzy, wówczas obszar ten
przypomina sobą czarną masę we wnętrzu której
ukrywa się bardzo skomplikowany szkielet wiedzy.
Aby więc ów szkielet wiedzy ujawnić oczom Boga,
potrzebna jest chmara pracowitych mrówek, które
rzucą się na ową ciemną masę niewiedzy i stopniowo
"pozjadają" wszystkie cienie które wiedzę tą zakrywają.
Ludzie pełnią dla Boga właśnie ową funkcję chmary
pracowitych mrówek które stopniowo odsłaniają
złożony szkielet wiedzy ukryty poza ciemną masą
niewiedzy.
Część C:
Sposoby i metody za pośrednictwem których
Bóg
stara się osiągnąć swoje cele:
#C1.
Historyczny przegląd sposobów sterowania działaniami i poglądami ludzi stosowanymi przez Boga:
Zgodnie z wyjaśnieniami opisanymi na
odrębnej totaliztycznej stronie
biblia.htm - o autoryzowaniu Biblii przez samego Boga,
w dotychczasowej historii ludzkości Bóg
wypróbował już w użyciu dwie odmienne
grupy metod sterowania ludzkością. Każda
z tych grup metod opisana jest w odrębnej
części Biblii, tj. pierwsza w "Starym Testamencie",
druga zaś w "Nowym Testamencie".
W pierwszej z tych grup metod Bóg starał się
wzbudzać moralny, techniczny i naukowy
postęp ludzkości poprzez wysyłanie
"bogów" - czyli jakby swoich ambasadorów,
do poszczególnych szczepów i narodów.
Owi bogowie nauczali miejscowych
"dzikusów" podstawowych dziedzin
wiedzy i techniki oraz zasad moralnych.
Potem zaś inicjowali oni wojny pomiędzy
nauczanymi przez siebie narodami a
ich sąsiadami. Owe wojny spełniały kilka
funkcji. Przykładowo, dostarczały one
ludziom motywacji do uczenia się od
swoich "bogów" poprzez ujanienie
współzależności pomiędzy zdobytą
wiedzą i moralnością a korzyściami
zwyciężania nad swoimi sąsiadami.
Utrwalały też w ludziach zrozumienie
dla zasad konfrontacji i współzawodnictwa
poprzez uświadamianie prostej prawdy
że "im więcej się nauczysz i im usilniej
pracujesz, tym masz większą szansę
aby w konfrontacji zwyciężyć swoich wrogów".
Na dodatek efektywność poszczególnych
technik owych "bogów" była tymi wojnami
porównywana ze sobą i weryfikowana w
praktyce.
Druga grupa metod używanych przez Boga
do sterowania ludzkością wprowadzona została
w życie z chwilą pojawienia się na Ziemi Jezusa,
a potem chrześcijaństwa. W
Biblii
jest ona reprezentowana przez treść Nowego
Testamentu. Jej charakterystyczną cechą jest że
Bóg
zaprzestał otwartego (odnotowywalnego przez ludzi)
ingerowania w ludzkie sprawy, a zaczął coraz szerzej
wdrażać "kanon niejednoznaczności" we wszystkim
co czynił. Zgodnie z tym kanonem Bóg zaprzestał
wysyłanie do ludzi swoich ambasadorów czyli "bogów".
Jeśli zaś zmuszony był już kogoś wysłać do ludzi,
wówczas zamiast nich wysyłał jedynie swoich
posłańców, czyli "aniołów", lub jakby swoich przeciwników
(których jednak Bóg sam stworzył), czyli "diabłów".
Jednocześnie Bóg udoskonalił i poszerzył metody
współzawodniczenia i konfrontacji pomiędzy poszczególnymi
grupami ludzi jako sposoby na motywowanie postępu.
Metody te zaczęły bazować NIE tylko na kompetycji
pomiędzy podmiennymi szczepami i narodami, ale
także na ambicjach poszczególnych przywódców i
odszczepieńców, na wyznawanej religii, na dostępie
do surowców i do szlaków handlowych, itp., itd.
#C2.
"Kanon niejednoznaczności", "wolna wola", oraz inne ograniczenia które w chwili obecnej limitują metody działania Boga:
Droga do dowlnego celu nigdy nie jest prosta.
Zawsze bowiem na owej drodze znajdują się
najróżniejsze przeszkody które zmuszają aby
obchodzić je naokoło. Jak też się okazuje,
najróżniejsze ograniczenia obowiązują także
nawet samego Boga. Najpowszechniej poznane
z tych ograniczeń obejmują tzw. "wolną wolę",
oraz tzw. "kanon niejednoznaczności". Co
najciekawsze, oba te ograniczenia Bóg sam
nałożył ochotniczo na swoje własne działania.
To zaś oznacza, że aby tolerować takie ograniczenia,
Bóg musiał mieć ogromnie istotny powód dla
ich wprowadzenia. Powód ten wyjaśniłem już
w punkcie #B1 tej strony.
#C3.
Dzisiejsi "ludzie wierzący w Boga" - ich wkład do moralności przy jednoczesnym zaniedbywaniu rozwoju naukowego i technicznego:
Motto:
Wierzący ludzie jedynie "wielbią Boga",
podczas gdy sam Bóg faktycznie życzy
sobie aby ludzie badali Boga naukowo
oraz aby pedantycznie przestrzegali praw
które Bóg ustanowił a które ludzie mogą
poznawać rzeczowymi badaniami naukowymi.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#C4.
Dzisiejsi "ateiści" - ich wkład do rozwoju wiedzy i techniki przy równoczesnym powodowaniu upadku moralnego:
Motto:
Dzisiejsi ateiści sądzą, że skoro dowody
karania niemoralnego postępowania NIE
rzucają się w oczy, ludziom wolno jest
postępować niemoralnie. Tymczasem
"prawa moralne" powodują że niemoralne
postępowanie jest karane bez względu
na to czy dopuszczają się go wierzący
czy też ateiści.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#C5.
Boski "ideał człowieka" - tj. moralnie postępujący badacz wszechświata który wierzy w Boga jednak usilnie pogłębia wiedzę i wdraża postęp techniczny:
Na bazie dotychczasowych ustaleń co do
faktycznych intencji Boga dosyć klarownie
wyłania sie obraz, jak w oczach Boga
wyglądałby "ideał człowieka". Jak się
okazuje ów ideał człowieka kierowałby
całą swoją energię na gromadzenie wiedzy
i na podnoszenie poziomu technicznego
ludzkości, ale równocześnie w swoim życiu
postępowałby pedantycznie moralnie i
wykazywałby przekonanie i pewność co do istnienia
Boga. Innymi słowy taki idealny człowiek
byłby jakby uosobieniem unaukowionej
moralności i wiary w Boga, wpieranej jednak
zrozumieniem że naczelnym celem
Boga jest właśnie podnoszenie wiedzy,
oraz zaochotniczeniem własnego wkładu
dla szybszego osiągania owego celu Boga.
Stąd na przekór że ów idealny w oczach
Boga człowiek byłby wierzący, wcale nie
zamykałby się przed postępem, wiedzą i
poznaniem - tak jak to czynią dotychczasowi
wierzący, a badałby wszechświat i Boga tak
jak to czynią dotychczasowi ateiści, oraz
usilnie dzwigałby do góry poziom cywilizacyjny
ludzkości.
Ponieważ na przekór iż z biegiem czasu ludzie
wierzący będą się zbliżali do tego boskiego
"ideału człowieka", Bóg wcale nie odbierze
ludziom "wolnej woli", ani zapewne nie zaniecha
przestrzegania "kanonu niejednoznaczności".
Dlatego niezależnie od owych "idealnych ludzi",
na świecie nadal będą istnieli "ateiści". Można
więc również wydedukować, jak w oczach Boga
wygląda taki "idealny ateista". Jak łatwo wydedukować,
taki idealny ateista poszukiwałby ateistycznej
wiedzy na temat wszechświata - tak jak to czyni
obecnie, jednak równocześnie uznawałby że
niezależnie od praw fizycznych, działalnością
ludzi rządzą również tzw "prawa moralne".
Innymi słowy, taki "idealny ateista" tym różniłby
się od dzisiejszego ateisty, że we wszystkim co
by czynił też postępowałby pedantycznie moralnie
poprzez świadome przestrzeganie "praw moralnych"
w swoim życiu. Jedyne więc co idealnego ateistę
różniłoby od opisanego wcześniej "idealnego
człowieka", to że nie uznawałby istnienia Boga
zaś "prawa moralne" moralne uważałby za odmianę
praw natury, zamiast jak ludzie wierzący - za prawa
narzucane ludziom do wykonania przez Boga.
Czytający zapewne zadaje sobie pytanie, czy
istnieje jakiś materiał dowodowy że powyższy
obraz "idealnego człowieka" oraz "idealnego
ateisty" faktycznie jest zgodny z intencjami
Boga. Aczkolwiek wobec działania "kanonu
niejednoznaczności" ogromnie trudno "wypytać"
Boga jakie są jego intencje w tym zakresie,
ciągle istnieją pośrednie potwierdzenia, że
Bóg popiera takie właśnie charakterystyki
ludzi. Jednym z owych pośrednich potwierdzeń
jest "błogosławieńśtwo twórczości" którym Bóg
obdziela każdego wierzącego który nie zamyka
się przed wiedzą i postępem - tak jak czynią to typowi wierzący,
a moralnie poszukuje, bada, podnosi wiedzę,
oraz moralnie dokonuje postępu w imię wiary
w Boga. Jeśli bowiem przeanalizować życiorysy
wysoce twórczych ludzi, wówczas się okazuje że
niemal wszyscy oni byli otwartymi na wiedzę i
postęp wierzącymi w Boga. Tak nawiasem mówiąc,
to ja zaliczam także i siebie do owej grupy ludzi
silnie wierzących w Boga jednak równocześnie
poszukujących wiedzy o wszechświecie i wspierających
postęp. Osobiście też wierzę, że wszystkie moje
odkrycia i ustalenia opisane na całym szeregu
stron internetowych (np. patrz strona
o mnie (dr inż. Jan Pająk),
czy też strona
humanity_pl.htm - o lepszej ludzkości),
powstały właśnie dzięki poparciu Boga dla postawy
życiowej w której pedantyczna moralność i wiara w
Boga współistnieją w poszukiwaniu prawdy, widzy i
w popieraniu postępu.
#C6.
Jak na przekór działania "kanonu niejednoznaczności" Bóg stopniowo urzeczywistnia swój "ideał człowieka":
Rola konfrontacji i kompetycji.
Wymuszająca postęp rola zła (celowe stworzenie i wprowadzenie "diabłów").
Rola balansu pomiędzy ateistami i wierzącymi.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#C7.
Odnotuj że cokolwiek wyjaśnione na niniejszej stronie wcale NIE narusza to "kanonu niejednoznaczności":
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
Część D:
Sytuacja w której cywilizacja ziemska znajduje się w chwili obecnej:
#D1.
Nazwijmy obecną sytuację po imieniu:
Motto:
Moralności można się nauczyć albo
w przykry sposób poprzez twarde
doświadczenia empiryczne, albo
też przyjemnie poprzez ustalenia
filozofii moralnego totalizmu.
Kiedy rozglądamy się dookoła siebie
to sytuacja ludzi wcale nie budzi optymizmu.
Wojny, wzajemne zabijanie, okrucieństwa,
śmierć, galopujące ceny i inflacja, upadek
moralności, bezbożność, zniszczenie
środowiska, itd., itp. Czyżby więc nadeszły
na Ziemię owe czasy
bibilijnych.
Jeźdźców Apokalipsy? Wielu z nas zachodzi
w głowę dlaczego Bóg nie interweniuje.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#D2.
Powszechne zrozumienie dzisiejszej sytuacji ludzi oraz folklorystyczne opisy tej sytuacji:
W 2007 roku w internecie upowszechniany
był krótki email angielskojęzyczny, który moim
zdaniem doskonale odzwierciedlał ludzkie
odczucia na temal dzisiejszej sytuacji ldzkości.
Oto ów email podany zarówno w jego oryginalnej
wersji angielskojęzycznej, jak i w moim własnym
tłumaczeniu na polski:
PARADOKS NASZYCH CZASÓW:
Wydajemy więcej, jednak mamy mniej, kupujemy więcej, jednak cieszy nas to mniej.
Mamy większe domy i mniejsze rodziny, więcej wygód, ale mniej czasu.
Mamy więcej dyplomów, ale mniej sensu, więcej wiedzy, jednak mniej właściwej oceny, więcej ekspertów, jednak więcej problemów, więcej lekarstw jednak mniej zdrowia.
Pijemy zbyt wiele, palimy zbyt mocno, wydajemy niedbale, śmiejemy się zbyt rzadko, jeździmy zbyt szybko, wpadamy w gniew zbyt łatwo, zostajemy zbyt długo, wstajemy zbyt zmęczeni, modlimy się zbyt rzadko, ogladamy telewizję zbyt często.
Posiadliśmy wiele na własność, jednak zredukowaliśmy swoje wartości.
Nauczyliśmy się jak utrzymywać się przy życiu, jednak nie wiemy jak żyć.
THE PARADOX OF OUR AGE:
We spend more, but we have less, we buy more, but enjoy less.
We have bigger houses and smaller families, more conveniences, but less time.
We have more degrees, but less sense, more knowledge, but less judgement, more experts, but more problems, more medicine, but less wellness.
We drink too much, smoke too much, spend too recklessly, laugh too little, drive too fast, get too angry too quickly, stay up too late, get up too tired, pray too seldom, and watch too much TV.
We have multiplied our possessions, but reduced our values.
We've learned how to make a living but not a life.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#D3.
Realizacja intencji Boga dla przywrócenia balansu - czyli dokąd ludzkość właśnie zmierza:
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
Część E:
Jak my ludzie możemy dopomóc w przywróceniu balansu i w odwróceniu dzisiejszej tendencji wyniszczania:
#E1.
Powszechne zrozumienie intencji Boga i wyjście tym intencjom naprzeciw:
Wzajemna tolerancja wierzących i niewierzących oraz lepsze zrozumienie swoich ról w rozwoju wszechświata.
Bazowanie postępu wiedzy na obu wyjściowych punktach widzenia (tj. "instnienia Boga" oraz "nieistnienia Boga").
Zamienienie "niemoralnego ateizmu" na "tolerancyjny sceptycyzm".
Nawrót do moralnego postępowania.
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
#E2.
Jak będzie wyglądała i operowała cywilizacja ludzka już po wypełnieniu się obecnych intencji Boga - dopomóżmy w szybkim wdrożeniu tego stanu:
(Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania.
Jego kompletowanie będzie kontynuowane.
Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)
Część F:
Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:
#F1.
Podsumowanie tej strony:
Jak czytelnik zapewne jest tego świadom,
ja (tj.
autor tej strony - czyli dr inż. Jan Pająk)
jestem absolutnie pewien istnienia Boga.
To właśnie owa pewność spowodowała
że na łamach niniejszej strony postanowiłem
zasymulować cele, intencje, oraz metody
działania Boga. W wyniku owej symulacji
okazało się, że pogarszająca się obecnie
sytuacja ludzkości posiada swoje powody
i zamiary. Mianowicie, wszystko wskazuje
na to że Bóg za pomocą obecnej zmiany
warunków na Ziemi stara się osiągnąć
przewartościowanie stanowisk ludzi. A
więc przykładowo dotychczasowe "uwielbianie
Boga" przez ludzi wierzących, Bóg stara
się przetransformować w "badanie Boga
oraz wypełnianie praw boskich". Z kolei
dotychczasowe "pogłębianie niemoralnego
postępu" przez ateistów, Bóg stara się
przetransformować w "moralne wykuwanie
postępu".
Z niniejszego symulacyjnego ujawnienia
celów, intencji, oraz metod działania Boga
wynika dla nas możliwość ochotniczego
i dobrowolnego dopełnienia przez ludzi
owej transformacji którą Bóg rozpoczął
już nam natrzucać siłą. Wszakże jeśli
dokonamy owej transformacji ochotniczo,
wówczas zaoszczędzi to nam wielu męk i
upadków. Aby zaś ochotniczo dokonać
wymaganej transformacji, wystarczy aby
we wszystkim co się czyni zacząc uwzględniać
intencje Boga, aby zacząć działać tak jak
filozofia
totalizmu
nam to nakazuje (czyli zawsze pedantycznie
moralnie), oraz aby w naszych opracowaniach
naukowych niezależnie od ateistycznego punktu
widzenia zacząć w końcu prezentować jak dana
sprawa wygląda w sytuacji istnienia Boga.
Warto także okresowo sprawdzać "blogi totalizmu"
z jakich niektóre działają już od kwietnia 2005 roku,
np. pod adresami:
totalizm.wordpress.com,
totalizm.myblog.net,
totalizm.blox.pl/html,
getablog.net/totalizm,
oraz
newfreehost.com/god.
(Odnotuj że wszystkie te blogi są lustrzanymi
kopiami o takiej samej treści wpisów.)
Wszakże na "blogu totalizmu" wiele ze spraw
omawianych na tej stronie naświetlane jest
na bieżąco dodatkowymi komentarzami i
informacjami spisywanymi w miarę jak nowe
zdarzenia stopniowo rozwijają się przed
naszymi oczami.
Czytelników pragnących przedyskutować
dowolny z tematow poruszonych na tej stronie,
lub na innych stronach totalizmu, prawdopodobnie
zainteresuje wiadomość, że tematy te są
dyskutowane publicznie na całym szeregu
wątków z googlowskich grup dyskusyjnych.
Tematyka i adresy owych wątków są wylistowane
w punkcie #M3 z totaliztycznej strony internetowej
immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelnosci i do życia bez końca.
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj.
dra inż. Jana Pająka
(a przez okres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka),
pod jakie można wysyłać ewentualne
uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane
tu pytania, podane są na stronie internetowej
o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk).
Tam również dostępne są adres pocztowy
i numery telefonu autora.
Proszę też odnotować, że z powodu mojego
chronicznego deficytu czasu, ja bardzo niechętnie
odpowiadam na emaile, które zawierają TYLKO
wykonawczo czasochłonne prośby, jednocześnie
zaś dokumentują zupełną ignorancję ich autora
w tematyce którą ja badam. Dlatego jeśli ktoś
wysyła mi jakąs prośbę, proponuję aby w P.S.
do swego emaila udokumentował że faktycznie
zadał sobie trud przeczytania moich stron internetowych.
Efekt takiego udokumentowania można uzyskać
poprzez zdanie "egzaminu" ze znajomości niektórych moich
stron, znaczy albo przez odpowiedzenie na pytania
przywiązane do konkretnych rodzajów próśb,
albo też poprzez odpowiedzenie chociaż na
jedno z następujących generalnych pytań (proszę
sobie wybrać pytanie zależnie od własnych
zainteresowań). (1) Jak teoria zwana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
wyjaśnia zasadę działania
telekinetycznych urządzeń darmowej energii?
(2) Na czym polega, zgodnie z opisami na stronach o
wehikułach czasu oraz o
eksplozji Tapanui
polegają tzw. "oscylacje przestrzeni czasowej"?
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w języku angielskim
kliknij na poniższą flagę)
Data pierwszego opracowania niniejszej strony: 18 kwietnia 2008 roku.
Data najnowszego jej aktualizowania: 29 listopada 2008 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)