Telepatia oraz urządzenia wykorzystujące fale telepatyczne
(2-języcznie: po angielsku
i polsku )
Uaktualizowano:
30 maja 2010
Kliknij "X" lub "No" na np. planszy rzekomych błędów, lub na reklamie, jeśli te usiłują przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.
(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 2".)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 4".)
Wyobraź sobie niezwykły nośnik informacji
który umożliwia ludziom budowanie urządzeń
komunikacyjnych jakie w sposób natychmiastowy
pozwolą im się komunikować praktycznie z każdym
zakątkiem wszechświata. Znaczy, za pomocą
tego nośnika i wykorzystujących go urządzeń
można będzie prowadzić rozmowę na żywo z
kosmitami żyjącymi przy gwiazdach od których
światło podróżuje do Ziemi aż przez miliony lat.
Można też będzie prowadzić rozmowy na żywo
z naszymi astronautami wizytującymi tamte
gwiazdy. Ponadto ów nośnik informacji oraz
zbudowane w oparciu o niego urządzenia
pozwalały będą ludziom komunikować się
ze sobą myślami przekazywanymi bezpośrednio
z umysłu do umysłu - znaczy bez użycia mowy.
Nawet więcej, pozwolą one ludziom na
komunikowanie się myślowo nie tylko z
innymi ludźmi, ale także ze zwierzętami,
owadami, roślinami, a nawet z istotami z
odmiennych systemów gwiezdnych. Dzięki
nim niewidomi lub pozbawieni oczu nagle
będą też mogli widzieć swoje otoczenie.
Ów niezwykły nośnik informacji nazywany jest
telepatią. Niniejsza
strona stara się wyjaśnić wszystko co najważniejsze
z tego co obecnie nam już wiadomo na jego temat.
Część #A:
Czym jest telepatia, jak telepatia działa, oraz skąd bierze się zaprezentowana tutaj wiedza o telepatii:
#A1.
Ortodoksyjne zrozumienie telepatii - co ono stwierdza, dlaczego jest ono błędne, oraz jakie posiada ograniczenia:
Motto:
"Zgodnie z ortodoksyjnym zrozumieniem, telepatia jest
to komunikowanie się na odległość bez użycia znanych
zmysłów fizycznych. Innymi słowy odbieranie czegoś co
przychodzi z niczego. Dlatego w owym zrozumieniu my
nie mamy możliwości ani aby poznać działanie telepatii,
ani też budować urządzeń technicznych które wykorzystują
telepatię dla dobra ludzkości. Jakże bowiem opanować coś
co nie używa niczego?"
Dotychczasowa nauka ziemska wypracowała
swoje zrozumienie telepatii poprzez obserwację
zdolności niektórych ludzi do intuicyjnego
odbierania o czym myślą inni ludzie. Opisy
tego zrozumienia można znaleźć w wielu
encyklopediach i słownikach. Zgodnie z nim,
telepatia zwykle opisywana jest w słownikach jako
"zjawisko komunikowania się na odległość
bez użycia znanych zmysłów fizycznych".
(Np. po angielsku: "telepathy - communication
between mind and mind otherwise than through
the known channels of the senses" - see page
1510 in the "Chambers English dictionary",
1989, ISBN 1-85296-000-0; or "telepathy - the
supposed communication of thoughts or ideas
otherwise than by known senses" - see page
1604 in "The Oxford dictionary and thesaurus",
1999, ISBN 0-19-861317-2.)
Owa dotychczasowa definicja telepatii jest bardzo
nieracjonalna - jak na coś co zostało autoryzowane
przez naukowców. Wszakże stwierdza ona, że albo
telepatia pozwala uzyskiwać ludziom coś z niczego
(tj. informację bez użycia zmysłów), albo też implikuje,
że nauka jest ignorancka w sprawach telepatii ponieważ
nie jest w stanie wyjaśnić ani "skąd" ani "jak" owa
telepatyczna informacja dostaje się do odbiorców.
W obu zaś powyższych przypadkach, dzisiejsza
naukowa definicja telepatii jest co najmniej błędna,
jeśli nie zupełnie ignorancka.
W normalnych okolicznościach, gdyby było aż
tak oczywiste że coś jest całkowicie błędne lub
ignoranckie - tak jak to jest z dotychczasowym
naukowym zrozumieniem telepatii, nauka już
dawno by odrzuciła to zrozumienie i wypracowała
sobie lepsze (poprawniejsze). Niestety, nauka
ziemska nie jest wolna w swoich trendach i
poglądach - wszakże jest rządzona przez
skrytego okupanta Ziemi opisanego na
odrębnych stronach internetowych, przykładowo
na stronach
zło,
prawda, czy
podmieńcy.
Wszakże w żywotnym interesie owego skrytego
okupanta ludzkości leży właśnie, aby ludzie nie
zdobyli poprawnej wiedzy o otaczającej ich
rzeczywistości. Z tego powodu, na przekór
że dotychczasowe zrozumenie telepatii przez
naukę ziemską jest rzucająco się w oczy błędne,
nauka owa ciągle się upiera aby je utrzymywać
i upowszechniać bez zmiany. Co jeszcze gorsze,
na przekór że nowe (poprawne) zrozumenie
telepatii zostało już wypracowane przez teorię
naukową zwaną
Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
stara nauka ortodoksyjna odrzuca to
zrozumienie i nie chce uznać jego istnienia.
W ten sposób ludzkość traci szansę na
zaawansowanie swojej wiedzy również
o poprawne zrozumienie pojęcia telepatii.
Owo błędne zrozumienie telepatii, tak uparcie
promowane przez ortodoksyjną naukę ziemską,
posiada cały szereg ograniczeń. Przykładowo,
nie pozwala ono na wydedukowanie możliwości
technicznego opanowania telepatii, ani nie daje
ludziom żadnych wskazówek co do zasady na
jakiej takie urządzenia wykorzystujące telepatię
dla celów komunikowania się ludzi mogłyby zostać
urzeczywistnione.
Aczkolwiek ortodoksyjna nauka upiera się przy
swoim błędnym zrozumieniu telepatii, czytelnik
wcale NIE musi, ani wcale NIE powinien
postępować tak jak ona. Faktycznie to
czytelnik powinien zapoznać się i rozważyć
logicznie przyjęcie w swoich własnych działaniach
i własnym życiu dipolarnego zrozumienia telepatii
opisanego na niniejszej stronie.
#A2.
Jak dipolarne zrozumienie telepatii, wprowadzone dopiero przez nową teorię naukową zwaną
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
otwiera dla ludzi zupełnie nowe horyzonty i możliwości:
Motto:
"Zgodnie ze zrozumieniem telepatii w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji,
telepatia jest rodzajem jakby mowy za pomocą której porozumiewają
się ze sobą inteligentne przeciw-ciała wszystkich obiektów zawartych w przeciw-świecie."
Zgodnie z wyjaśnieniami relatywnie nowej teorii naukowej
zwanej
Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
które dodatkowo poparte zostały ustaleniami
empirycznymi, telepatia jest to szczególny
rodzaj konwersacji prowadzonej w odmiennym
świecie. Konwersacja ta propaguje się po owym
odmiennym świecie (zwanym "przeciw-światem")
za pośrednictwem wibracji dźwięko-podobnych
jakie są formowane w rodzaj mówionego języka
zwanego ULT, zaś w jakie wpada substancja
panująca w owym odmiennym przeciw-świecie.
W naszym świecie owe wibracje dźwięko-podobne
mogłyby być definiowane jako fala czysto magnetyczna.
Dokładniejsze opisy telepatii zaprezentowano w
podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 najnowszej
monografii naukowej
[1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Telepatia
jest też omawiana w podrozdziale L6.3 tomu 7
nieco starszej monografii
[8]
"Totalizm". (Obie te monografie dostępne są
gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony.)
Wskazane tu prezentacje telepatii wyjaśniają
szczegółowo czym jest to zjawisko, jak je
powodować metodami biologicznymi i technicznymi,
jak je wykorzystywać np. do łączności na międzygwiezdne
odleglosci czy do budowy rzutników telepatycznych
przekazujących informacje z nieskończenie
dużą szybkością, oraz jakie zjawiska towarzyszą
pojawianiu się telepatii - stąd jak rozpoznawać
i odróżniać łączność telepatyczną np. od zwykłej
łączności radiowej. Niniejsza strona interenetowa
podsumowuje najbardziej kluczowe informacje
tam zaprezentowane.
* * *
Jedną z najważniejszych konsekwencji
powyższego dipolarnego zrozumienia telepatii jest,
iż wskazuje ono sposób i zasadę techniczną
dla praktycznego urzeczywistenienia urządzeń
do łączności telepatycznej. Urządzenia
takie pozwalały bowiem będą ludziom
nie tylko na ogromnie efektywne
porozumiewanie się między sobą za
pośrednictwem bezpośredniej wymiany
myśli, ale także na porozumiewanie się
ludzi ze wszelkimi innymi mieszkańcami
wszechświata, np. zwierzętami, owadami,
a nawet roślinami. Jedno z takich urządzeń
do łączności telepatycznej, przyjmuje
formę piramidy pokazanej na "Fot. #2"
oraz omówionej w części E tej strony.
Esencja nowej teorii naukowej nazywanej
Konceptem
Dipolarnej Grawitacji sprowadza
się do odkrycia i następnego formalnego
udowodnienia, że pole grawitacyjne
jest polem dipolarnym, nie zaś polem
monopolarnym jak dotychczas to twierdziła
ortodoksyjna nauka ziemska. (Pole
dipolarne jest to każde dynamiczne pole
posiadające dwa bieguny, mianowicie "wlot - inlet"
(I) oraz "wylot - outlet" (O). Najlepszym przykładem
pola dipolarnego jest pole magnetyczne,
w którym "wlotem" (I) jest biegun "N", zaś
"wylotem" (O) jest biegun S - gdzie oba
bieguny N i S są oznaczane zgodnie z
notacją kartograficzną. Innym przykładem
dynamicznego pola dipolarnego jest pole
formowane przez cyrkulację powietrza w
naszym domowym odkurzaczu. Wlot tego
powietrza do odkurzacza jest biegunem
(I), zaś jego wylot jest bieguinem (O). Z
kolei pole monopolarne to każde statyczne
pole bezbiegunowe, np. pole ciśnień czy
pole elektryczne.) Powyższe z kolei
oznacza, że pole grawitacyjne faktycznie
jest podobne do pola magnetycznego, lub
do pola formowanego np. przez przepływ
powietrza przepompowywanego przez
odkurzacz czy przez śmigło wentylatora.
Natomiast grawitacja jest zupełnie niepodobna
do wszelkich pól monopolarnych, przykładowo
do pola elektrycznego czy do pola cisnień.
Najważniejszym następstwem dipolarnego
charakteru grawitacji jest, że faktycznie cały
nasz wszechświat musi być zbudowany zgodnie
z zasadami dynamicznych systemów formujących
pola dipolarne. Przykładowo, przy dipolarnej
grawitacji nasz świat fizyczny musi być tylko
pierwszym z dwóch równoległych światów jakie
istnieją we wszechświecie. Dzieje się tak ponieważ
pole grawitacyjne ma charakter koncentryczny
(tj. zbiegający się do jednego punktu). Aby więc
takie koncentryczne pole mogło być równocześnie
polem dipolarnym, jego linie sił po zbiegnięciu
się w jednym punkcie granicznym muszą znikać
z naszego świata, przenikać przez jakąś niewidzialną
i nieprzenikalną barierę, poczym wyłaniać się
w zupełnie odrębnym od naszego, równoległym
świecie. Dlatego zgodnie z Konceptem Dipolarnej
Grawitacji, na drugim końcu dipola grawitacyjnego
istnieć musi jeszcze jeden świat, nazywany
przeciw-światem. Oba te światy,
znaczy "nasz świat" oraz ów drugi "przeciw-świat",
muszą się mieć nawzajem do siebie tak
jak obiekty mają się do swoich odbić lustrzanych.
To zaś wprowadza cały szereg następstw.
Jednym z nich jest, że oba te światy, tj. "nasz
świat" oraz ów równoległy "przeciw-świat", muszą
być wypełnione substancjami o dokładnie
odwrotnych do siebie atrybutach. Znaczy,
kiedy substancja z naszego świata zwana
materią
cechuje się masą, inercją, tarciem, oraz
brakiem inteligencji w stanie naturalnym,
owa substancja z przeciw-świata, zwana
przeciw-materią
musi mieć wszystkie cechy dokładnie odwrotne.
I tak przeciw-materia musi być bezważka,
samo-mobilna (tj. zdolna do samoczynnego
inicjowania ruchu), nadśliska (tj. nie wykazująca
żadnego tarcia), oraz cechująca się naturalną
inteligencją (tj. zdolna do myślenia w swoim stanie
naturalnym). Z kolei cały odrębny świat
wypełniony substancją jaka posiada zdoność
do myślenia w stanie naturalnym, faktycznie
jest rodzajem ogromnego naturanego komputera.
Ten naturalny komputer jest przez Koncept
Dipolarnej Grawitacji nazywany "wszechświatowym
komputerem", albo "UC" (od "uniwersal computer").
Z kolei religia chrześcijańska nazywa go
Bogiem Ojcem.
Innym następstwem lustrzanej współzależności
jaka przy dipolarnej grawitacji musi istnieć
pomiędzy naszym światem i przeciw-światem,
jest że każdy obiekt wszechświata musi w niej
istnieć aż w dwóch odrębnych kopiach czy
składowych fizycznych naraz. Każda z tych kopii czy
składowych współistnieje w odmiennym świecie.
Kopia z naszego świata to po prostu dany
obiekt lub dane ciało fizyczne. Natomiast
kopia z przeciw-świata to inteligentny duplikat
przeciw-materialny tego obiektu lub ciała.
To ów duplikat faktycznie jest nośnikiem
inteligencji, pamięci, itp., czyli faktycznie to
on działa jak komputer sterujący danym ciałem.
Wszakże jest on uformowany z inteligentnej
substancji, która myśli w swoim stanie naturalnym.
(Religie te dwie nasze kopie nazywają "ciałem" oraz "duchem".)
Obie kopie tego samego obiektu są ściśle sprzężone ze
sobą siłami wzajemnych oddziaływań grawitacyjnych.
Dlatego jeśli jedna z owych kopii jest poruszona (lub
przetransformowana), druga kopia musi za nią podążać.
Jeśli więc jesteśmy np. w stanie poruszyć kopią (duchem)
jaka znajduje się w odmiennym przeciw-świecie,
wówczas ruch owej kopii wymusi że także fizyczny
oryginał danego obiektu zaczyna się poruszać.
Taki właśnie ruch, jaki został zainicjowany w owym
odmiennym przeciw-świecie nazywany jest
ruchem telekinetycznym.
W podobny sposób działa również
uzdrawianie
telekinetyczne (tj. uzdrawiana jest owa kopia z
przeciw-świata, podczas gdy oryginalne ciało
z naszego świata automatycznie poprawia swe
zdrowie). Podobnie też jak ów ruch telekinetyczny
czy uzdrawianie telekinetyczne, nowy Koncept
Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia w prosty sposób
wszelkie inne zjawiska, których ziemska nauka
ortodoksyjna nie była w stanie dotąd wyjaśnić.
Przykładowo, wyjaśnia on również czym jest
czas, energia, grawitacja, ESP,
Bóg,
pamięć, uczucia,
nirwana,
akupunktura, oraz wiele więcej.
Autorem Konceptu Dipolarnej Grawitacji jestem
ja sam (tj.
Dr inż. Jan Pająk).
Tą nową teorię totaliztycznej nauki miałem
zaszczyt opracować w 1985 roku. Początkowo
zamierzałem nią jedynie opisywać sposób na
jaki działa pole grawitacyjne. Jednak po jej
sformułowaniu okazało się, że przekształciła
się ona w ową od dawna poszukiwaną przez ludzi
teorię wszystkiego.
Dostarcza ona bowiem odpowiedzi dla praktycznie wszelkich
zapytań jakie ludzie mogą sobie zadawać. Aby dać tutaj
jakieś pojęcie jak szeroki jest zakres pytań na które ona
udziela odpowiedzi, proponuję zajrzeć na poszczególne
strony totaliztycznych nauk wymienione w "Menu 2".
Większość bowiem z owych stron oparta została właśnie
na wiedzy wynikającej z owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
Jednym z istotniejszych pytań na które odpowiedzi
udziela właśnie ów Koncept Dipolarnej Grawitacji,
jest wyjaśnienie czym jest telepatia i jak ona działa.
Zgodnie z tym wyjaśnieniem, wszystkie obiekty które
istnieją we wszechświecie faktycznie są zbudowane
jak dzisiejsze komputery. Znaczy, posiadają one
swoje hardware (tj. ciała fizyczne), które zawarte jest
w naszym świecie fizycznym. To właśnie w owym
hardware, czyli w naszych ciałach fizycznych,
zamontowane są wszelkie ludzkie zmysły - do
których naukowcy mają żal że nie zajmują się one
odbieraniem telepatii. Niezależnie od owego hardware,
wszelkie obiekty wszechświata posiadają również swoje
software (tj. przeciw-ciała). To software zawarte jest w owym
odrębnym "przeciw-świecie". Zgodnie z Konceptem
Dipolarnej Grawitacji, w taki właśnie sposób
analogiczny do dzisiejszego komputera zbudowane
są np. całe planety, drzewa, a także organizmy ludzkie,
czy nawet tak proste obiekty jak ołówki lub kamienie.
Przeciw-ciało każdego obiektu fizycznego istniejącego
we wszechświecie faktycznie jest rodzajem pamięci
komputerowej w której składowana zostaje ogromna
liczba najróżniejszych programów jakie sterują losami
ciała fizycznego tego obiektu. Na owe programy składa
się generalny program "losu" danego obiektu, najróżniejsze
programy
"karmy"
którą ów obiekt sobie wypracował, programy
"planów działania" które obiekt ten inteligentnie
sam dla siebie zaprogramował, itd., itp. Programy te
następnie uruchamiane są jeden po drugim, zgodnie
z zasadami działania przeciw-ciała. Ich kolejne
uruchamianie powoduje, że ciało fizyczne danego
obiektu podlega najróżniejszym transformacjom,
które my zwykle nazywamy "przebiegiem życia".
Z kolei ów fakt że nasze programy z przeciw-świata
są stopniowo uruchamiane i zmieniają one dane
ciało fizyczne, my odbieramy jako przebieg naszego
życia.
Co jednak najciekawsze w owym systemie ciał
fizycznych i inteligentnych przeciw-ciał, to że przeciw-ciała
wszelkich obiektów mogą w przeciw-świecie
komunikować się nawzajem ze sobą. Czynią to też
w taki sposób, że ciała fizyczne z naszego świata
wcale nie wiedzą że ich przeciw-ciała ze sobą
się komunikują. Jest więc to trochę tak jak z
owymi programami sekretnie instalowanymi
w naszych dzisiejszych komputerach - które też
komunikują się sekretnie pomiędzy sobą za
pomocą internetu, podczas gdy użytkownicy
owych komputerów wcale nie widzą o istnieniu
tej komunikacji. (To dzięki takiej właśnie sekretnej
komunikacji pomiędzy programami z naszego
komputera, o istnieniu jakiej nie mamy nawet
pojęcia, nasze konta bankowe i hasła czasami
lądują w posiadaniu najróżniejszych rzezimieszków.)
Przeciw-ciała wszelkich obiektów zamieszkujących
wszechświat używają do owego sekretnego
komunikowania się ze sobą specjalnego rodzaju "mowy"
która propaguje się po przeciw-świecie. Mowa ta
jest propagowana pomiędzy owymi przeciw-ciałami
za pomocą dźwięko-podobnych wibracji przeciw-materii.
To właśnie owe dźwięko-podobne wibracje przeciw-materii
nazywane są telepatią.
Podsumujmy teraz powyższe wyjaśnienie wynikające
z Konceptu Dipolarnej Grawitacji oraz poparte
ustaleniami empirycznymi. Definiuje ono telepatię
w następujący sposób. "Telepatia jest to
dźwięko-podobny rodzaj wibracji przeciw-materii
które propaguję się po przeciw-świecie przenosząc
użyteczne informacje oraz narazie pozostając
niewykrywalnymi z naszego świata." Wibracje
te typowo są nośnikami dla rodzaju "mowy"
wygłaszanej w szczególnym języku zwanym
ULT. Za pomocą tej mowy przeciw-ciała wszelkich
obiektów fizycznych zawartych w całym wszechświecie
porozumiewają się nawzajem ze sobą.
Dalsze informacje na temat
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
można znaleźć w rozdziałach H i I z tomów 4
i 5 monografii
[1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
Wyjaśnienie czym właściwie jest telepatia zawarte
są w podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 tamtej
monografii [1/4]. Z kolei wyjaśnienia Konceptu
Dipolarnej Grawitacji dotyczące mechanizmu
wyzwalania technicznej wersji telepatii oraz
budowy telepatycznych urządzeń
komunikacyjnych zawarte są w rozdziale N
z tomu 11 owej monografii [1/4].
Nieodpłatne egzemplarze tej monografii [1/4]
można sobie załadować za pośrednictwem
"Menu 1" i "Menu 4" z niniejszej strony internetowej.
Teoria ta skrótowo omawiana jest także na kilku
odrębnych stronach internetowych. Jej najbardziej
wyczerpująca prezentacja zawarta jest na stronie
Koncept Dipolarnej Grawitacji.
Jest ona także częściowo omawiana na stronach
telekinesis_pl.htm,
fe_cell_pl.htm,
free_energy_pl.htm,
timevehicle_pl.htm, niniejszej
telepathy_pl.htm, czy
totalizm_pl.htm,
które dostępne są pod całym szeregiem adresów internetowych.
Zgodnie z opisami zawartymi w podrozdziale
H7 tomu 4 monografii [1/4], oraz w podrozdziale
L6.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8]
"Totalizm", fala telepatyczna przypomina
falę dzwiękową z naszego świata, tyle że
propaguje się ona poprzez przeciw-materię
wypełniającą zupełnie odrębny świat zwany
przeciw-światem. Wyjaśnienie to wynika
właśnie z owej poprzednio opisanej naukowej
"teorii wszystkiego" zwanej
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Zgodnie z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
wszystkie obiekty istnieją równocześnie aż w
dwóch równoległych światach o naturze
fizykalnej, t.j. (1) w naszym świecie fizycznym,
oraz (2) w innym świecie istniejącym równolegle
do naszego świata a nazywanym "przeciw-światem".
Ów "przeciw-świat" jest naukowym odpowiednikiem
dla "świata duchów" opisywanego przez nasze religie.
W owym drugim świecie, podobnie jak w naszym,
też panuje odpowiednia substancja. Tyle, że jest
ona zdecydowanie różna od materii z naszego
świata. Substancja ta nazywana jest "przeciw-materią".
Jej niezwykłe cechy obejmują że m.in. jest ona
nieważka, oraz że wykazuje idealną sprężystość.
Jeśli więc w owym przeciw-świecie zapoczątkowany
zostaje gwałtowny ruch jakiegoś obiektu, ruch
ten musi wzbudzać fale wibracji owej przeciw-materii.
Fale te są podobne do fal dźwiękowych z naszego
świata - jak wiemy także zawsze zapoczątkowywanych
gwałtownym ruchem jakiegoś obiektu. Owe dźwiękopodobne
fale z przeciw-świata nazywane są właśnie "falami
telepatycznymi". Podobnie jak ma to miejsce z innymi
falami, również fale telepatyczne daje się modulować,
oraz nakładać na nie informacje typu "mowa".
Dlatego doskonale nadają się one do łączności
telepatycznej. Ponieważ przeciw-materia jest
bezważka i nie posiada inercji, fale telepatyczne
przemieszczają się w niej z nieskończenie dużą
szybkością. Urządzenia telepatyczne mają
więc tą przewagę nad naszymi dzisiejszymi
urządzeniami radiowymi, że pozwalają one
na natychmiastowe komunikowanie się w czasie
rzeczywistym, nawet jeśli odległości pomiędzy
tymi co się komunikują przekraczają odległości
międzygwiezdne, czy nawet odległości
międzygalaktyczne.
#A5.
Jakie korzyści i perspektywy otwiera dla nas nowe zrozumienie "telepatii" według ustaleń owego
Konceptu Dipolarnej Grawitacji:
Ustalenia owego
Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
że telepatia jest to dźwiękopodobny
rodzaj fal propagujących się z nieskończoną
szybkością na wskroś przeciw-świata,
otwierają dla nas cały szereg najróżniejszych
możliwości. Przykładowo, pozwalają one
lepiej zrozumieć świat jaki nas otacza,
dokumentują że nasza cywilizacja jest
skrycie okupowana przez szatańskich
UFOnautów,
dostarczają namacalnego dowodu na fakt że
Bóg
faktycznie istnieje, itp., itd.
Najważniejszą z owych możliwości
jest, że ustalenia te otwierają dla
ludzi możliwość budowy "urządzeń
telepatycznych" w rodzaju piramidy pokazanej
na "Fot. #2". Za pomocą zaś tych urządzeń
ludzie będą mogli porozumiewać się z
mieszkańcami dalekiego wszechświata.
Wszakże jedyne co nam potrzebne aby zbudować
takie urządzenia telepatyczne, to znajmość
ich zasady działania oraz odrobina dobrych
chęci. Zasada ich działania jest już obecnie nam
znana. Opisana ona wszakże została w części
E tej strony, a także w odrębnym traktacie
[7/2].
Jedyne więc co nam ciągle potrzebne aby
zbudować owe urządzenia, to wykrzesać
ze siebie odrobinę inicjatywy i dobrych
chęci. Niniejsza strona ma na celu m.in.
opisanie również działania tych niezwykłych
urządzeń. Aby jednak dokonać tego w sposób
jaki będzie dla nas zrozumiały, musi ona
wyjaśniać owe sprawy po kolei, zaczynając od
podstaw.
Część #B:
Telepatia biologiczna oraz przegląd przykładów i mechanizmów nieświadomej komunikacji telepatycznej:
Niemal jedynymi opracowaniami całkowicie
naukowymi, jakie opisuja telepatię, to słowniki
i encyklopedie. Dlatego wierzymy, że zjawisko
to jest równie mitologiczne, oraz równie
niewyjaśnialne, jak starozytni bogowie.
Tymczasem okazuje się ono bardzo
proste. Tyle tylko że dla dzisiejszych
prymitywnych instrumentów narazie jest
ono niewykrywalne. Jeśli jednak poznamy
je lepiej, zaczniemy nim się posługiwać
równie poręcznie jak obecnie czynimy to
z radiem.
Jak też
Koncept Dipolarnej Grawitacji
nam to ujawnia, manifestacja telepatii ma miejsce
nie tylko podczas bezpośredniego wymieniania
informacji myślowej. Telepatia występuje bowiem
również w całym szeregu zjawisk, których poprzednio
nawet nie podejrzewaliśmy że mają one cokolwiek
do czynienia z telepatią.
#B2.
Jakie dobrze ludziom znane zjawiska wykorzystują w swoim działaniu fale telepatyczne:
Istnieje cały szereg zjawisk znanych nam
z codziennego życia które w swojej zasadzie
działania wykorzystują właśnie fale telepatyczne.
Opiszmy teraz skrótowo najważniejsze z owych
naturalnych zjawisk. Oto one:
1.
Radiestezja.
Najbardziej powszechnie znanym zjawiskiem
którego zasada działania wykorzystuje zjawisko
telepatii, jest radiestezja. Przykładowo
radiestezyjne poszukiwanie wody i minerałów
jest niczym innym jak przechwytywanie i
odczytywanie przez przeciw-ciała radiestetów
sygnałów telepatycznych jakie w przeciw-świecie
nieustannie są wysyłane przez wszelkie substancje
i obiekty wszechświata.
2.
Pamięć ludzka. A ściślej "działanie mózgu
ludzkiego jako urządzenia nadawczo-odbiorczego",
które wyjaśnia m.in. zasady działania ludzkiej
pamięci, a także istnienie tzw. "ULT" - tj. "uniwersalnego
języka myśli", umiejscowienie naszej inteligencji,
itp. Jak się okazuje, dostęp naszego mózgu
umiejscowionego w świecie fizycznym do naszej
pamięci zawartej w inteligentnym przeciw-świecie
następuje również poprzez zjawisko telepatii. To
właśnie ponieważ pamięć każdego z nas jest
utrzymywana w oddzieleniu od naszego mózgu
fizycznego, pod hipnozą jesteśmy w stanie
przypominać sobie nasze poprzednie reinkarnacje.
Owo działanie mózgu ludzkiego jest opisane dokładniej
w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/4].
Jest ono także podsumowane poniżej w punkcie #B3.
3.
Nirwana rezonansowa oraz nirwana tłumu.
Nirwana jest to uczucie nieopisanej przyjemności
jakie ogrania ludzi u których nastąpi samorzutne
przelewanie się energii moralnej przez zawory w
przeciw-ciele popularnie nazywane "czakramami".
W nirwanie rezonansowej oraz w nirwanie tłumu
owo przelewanie się tej energii spowodowane jest
rodzajem rezonansu telepatycznego podobnego
do tego jaki pojawia się kiedy na sali widowiskowej
mikrofony sprzęgną się piskliwym tonem z głośnikami.
Więcej na temat owej nirwany rezonansowej i nirwany
tłumu wyjaśnione zostało na odrębnej stronie
internetowej o zjawisku
nirwany.
4.
Histeria tłumu. Histeria ta jest to odczucie
niewypowiedzianego strachu, paniki, oraz rozpaczy
jakie ogrania cały tłum ludzi. Szczególnie podatne
na histerię tłumu są kobiety rasy malejskiej. W
Malezji z jej powodu czasami w szpitalu lądują
załogi całych fabryk. Histeria tłumu jest odwrotnością
zjawiska nirwany. Jest ona również powodowana
sprzężeniem telepatycznym umysłów uczestników
danego tłumu. Więcej na temat owej histerii tłumu
wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej
o zjawisku
nirwany.
5.
Przepływ karmy. Ten opisany jest dokładniej
na odrębnej stronie internetowej o nazwie
karma.
Odbywa się on właśnie za pośrednictwem
nieuświadamianej telepatii.
6.
Generowanie lub rozpraszanie energii moralnej.
Jak to wyjaśniono na odrębnej stronie o zjawisku
nirwany,
generowanie i rozpraszanie energii moralnej jest
silnie uzależnione od komunikacji telepatycznej.
To właśnie dlatego, jeśli dokonujemy jakiegoś
"dobrego uczynku", powinniśmy go dokonać
anonimowo - znaczy tak aby nikt inny nie wiedział
że my jesteśmy jego autorem. W przeciwnym
wypadku bowiem popsują telepatycznie nasze
wyniki tego uczynku.
7.
Tzw. "siatka szwajcarska". Jest to niewidzialna
jakby sieć nałożona na powierzchnię naszej planety,
a formowana właśnie przez wibracje telepatyczne
indukowane tarciem kuli ziemskiej oraz przeciw-materii.
Siatka szwajcarska jest opisana w podrozdziale H5.3
z tomu 4 monografii [1/4].
#B3.
Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego:
Jak wiemy, naukowcy ortodoksyjni od dawna
starają się wyjaśnić zasadę, na jakiej nasz
mózg działa. Aby w jakiś sposób zilustrować
tą zasadę, a także aby wprowadzić prosty
mechanizm który ujawnia budowę i działanie
tego skomplikowanego organu oraz aby
wyjaśnić zasadnicze funkcje naszego mózgu,
nauka ziemska wprowadzała teoretyczne
koncepty działania tego organu, jakie znane
są pod nazwą "modelu mózgu". Stąd pod
nazwą "model mózgu" rozumieć należy
rodzaj ilustracyjnej analogii, jaka stara się
wyjaśnić jak mózg jest zbudowany, na jakiej
zasadzie działa, skąd biorą się jego podstawowe
cechy takie jak pamięć krótkoterminowa,
pamięć długoterminowa, zdolność do
uczenia się lub zapominania, itp.
Koncept Dipolarnej Grawitacji
krótko opisany w podrozdziale #A3 tej strony
wprowadził zupełnie nową jakość do naszego
zrozumienia działania mózgu i istoty inteligencji.
Koncept ten wyjasnił nam bowiem, że źródłem
wszelkich intelektualnych atrybutów ludzi wcale
nie są ich ciała fizyczne, a owe przeciw-ciała
zawarte w przeciw-świecie. Stąd takie
intelektualne cechy ludzi jak ich inteligencja
czy pamięć, wcale NIE są umiejscowione
w ich mózgach, a w owych przeciw-ciełach
z przeciw-świata. W takiej zaś sytuacji, nasze
mózgi z nosicieli owych cech przekształcają
się w organy które jedynie zabezpieczają nasze
komunikowanie się z owym przeciw-światem.
Fakt więc, że w naszym procesie myślenia
odczuwamy iż myślenie to jakby "zagłębia
się" w jakąś głęboką studnię istniejącą w
centrum naszego mózgu faktycznie oznacza,
że mózg ten jest "kanałem komunikacyjnym"
który łączy nasze ciało fizyczne z ową
przeciw-materią z odrębnego przeciw-świata.
To owa zaś przeciw-materia realizuje dla
nas proces myślenia.
Nadanie mózgowi dodatkowej funkcji organu
zapewniającego komunikowanie się z
przeciw-światem, całkowicie rewolucjonizuje
nasze obecne zrozumienie jego budowy i
działania. Ponadto komunikowanie to przenosi
do przeciw-świata umiejscowienie, pochodzenie
i źródło, wielu istotnych atrybutów dotychczas
przypisywanych fizycznemu mózgowi, takich
jak np. inteligencja, pamięć, szybkość myślenia,
instynkt, itp. Z tego też powodu prowadzi ono
do ukształtowania zupełnie nowego "modelu
mózgu", który po raz pierwszy wprowadzony
został do użytkowania właśnie przez Koncept
Dipolarnej Grawitacji i, który nazwany został
"modelem mózgu jako urządzenia
nadawczo-odbiorczego".
"Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego"
jest już trzecim z kolei teoretycznym modelem
tego organu, wprowadzonym dotychczas do
użytkowania. Wymieńmy więc teraz wszystkie
trzy opracowane dotychczas "modele mózgu",
przypominając w skrócie ich działanie, podstawowe
cechy, oraz poziom zgodności z ustaleniami
empirycznymi.
1. Model mózgu jako "zbioru szarych komórek".
Był to pierwszy i najstarszy z dotychczas wprowadzonych
modeli tego organu. Zakładał on, że mózg działa
jak rodzaj ogromnego regału zapełnionego
komórkami czy szufladkami, w których różne
dane zostają wprowadzone i następnie przechowane
(zapamiętane) - w sposób podobny jak nasze
dokumenty zostają przechowywane w zamkniętych
pudełkach, lub jak dane przechowywane są w
pamięci komputerowej.
Niestety, na niekorzyść poprawności tego modelu
świadczą różne odkrycia empiryczne. Przykładowo,
w wielu przypadkach zostało odnotowywane,
że pamięć pozostaje nieuszkodzona nawet
jeśli fragmenty mózgu zostały hirurgicznie
usunięte (patrz artykuł [1I5.4] "Intersections
of Holography, Psi, Acupuncture, And Related
Issues" pióra D. J. Benor, American Journal
of Acupuncture, Vol. 11, No. 2, April June
1983, strony 105 118). To zaś okazało się
przeciwstawne do poprzedniego zrozumienia
mózgu jako "zbioru szarych komórek". Stąd
długoterminowa pamięć ludzi musiała być
wyjaśniona w jakiś inny sposób. Medycyna
ostatnich lat opracowała więc drugie wyjaśnienie
dla procesu zapamiętywania, bazujące na
tzw. "holograficznym modelu mózgu" (po
angielsku "holographic model of our brain").
2. "Holograficzny model mózgu". Model
ten jest drugim modelem działania mózgu
ludzkiego wprowadzonym przez naszą naukę.
Zakłada on, że zapamiętywana informacja
rozprowadzana jest pomiędzy wszystkie
komórki mózgu w sposób podobny jak to
następuje w obrazie holograficznym, tak
że każda komórka zawiera kompletną
informację o wszystkim. Dlatego też
niezależnie która część mózgu zostaje
usunięta, w innych jego częściach ta
sama informacja ciągle zostaje zachowana.
Jednakże "holograficzny model mózgu"
także nie wyjaśnia wszystkich istniejących
faktów i obserwacji empirycznych. Istnieje
bowiem zwiększający się zasób danych
wyraźnie wskazujących, że pamięć
niektórych zdarzeń może zostać zachowana
lub przekazana nawet w przypadkach gdy
mózg jaki miał je odnotować wcale nie
istniał (np. już umarł lub jeszcze się nie
narodził). Ten rodzaj faktów pochodzi z
tak zwanych doświadczeń "psychicznych".
Ich przykładem może być dowiadywanie
się o mordercy bezpośrednio od zamordowanego,
poznawanie poprzedniego życia ("reinkarnacja")
kiedy osoba która fizycznie życie to przechodziła
nie należy już do żyjących, czy "pamiętanie"
niektórych szczególnych zdarzeń, jakie jednak
przytrafiły się nie nam, a naszym rodzicom.
Żaden z modeli mózgu bazujących na
dotychczasowym jedno światowym zrozumieniu
wszechświata nie jest zdolny do dostarczenia
zadowalającego wyjaśnienia dla powyższych
faktów. Stąd konieczne staje się wprowadzenie
jeszcze doskonalszego modelu, wynikającego
właśnie z Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
3. "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego"
(po angielsku: "the model of the brain as an input
output device"). Nie był on dotychczas znany
przez naukę, zaś jego wprowadzenie po raz pierwszy
miało miejsce w 1985 roku w oryginalnym sformułowaniu
Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Dostarcza on wyjaśnień
jakie doskonale spełniają wszystkie dotychczasowe
obserwacje empiryczne. Jego niezwykłe atrybuty
wynikają z faktu, że bazuje on na trzy-światowym
wszechświecie, w którym substancja jaka wypełnia
fizykalny przeciw-świat wykazuje wszelkie intelektualne
atrybuty naturalnego komputera, tj. przechwytuje ona,
zapamiętuje, przetwarza oraz przekazuje informacje.
Stąd też, istnienie takiej myślącej i zapamiętującej
substancji umożliwia przechowywanie wszystkiej
wymaganej informacji w rejestrach zawartych w
softwarowym przeciw-świecie, nie zaś w ciałach
fizycznych (mózgu). Model mózgu jako urządzenia
nadawczo-odbiorczego postuluje właśnie, iż cała
pamięć danego osobnika gromadzona jest i
przechowywana w rejestrach z softwarowego
przeciw-świata. Także owe rejestry są źródłem
całej inteligencji danego osobnika. Z powrotem
do naszego świata przerzucane są jedynie te
fragmenty pamięci, które w danej chwili są
aktualnie potrzebne.
"Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego"
stwierdza, że w naszych głowach fizycznych
wcale nie posiadamy jakiejkolwiek pamięci
długoterminowej, ani potężnego urządzenia
przetwarzającego informacje, lecz jedynie
prymitywne urządzenie nadawczo-odbiorcze
(pisząco-czytające) z niewielką pamięcią
krótkoterminową, jakie tylko potrafi wymieniać
informacje z naszymi rejestrami zawartymi
w przeciw-świecie. Używając tutaj terminologii
komputerowej, nasz mózg wcale nie jest
komputerem z własną pamięcią długoterminową,
lecz jedynie odpowiednikiem dla inteligentnego
terminala. Terminal ten jest w stanie wykonywać
samodzielnie niektóre typy przetwarzania danych,
ponieważ posiada on własną pamięć krótkoterminową
o niewielkiej pojemności (tj. o pojemności na
tyle małej iż upakowanie do niej nowych faktów
wymaga wymazania faktów pamiętanych tam
uprzednio). Jednakże we wszystkich istotnych
sprawach wymagających długotrwałego zapamiętywania
odwołuje się on do informacji zawartej w
softwarowym przeciw-świecie. Proces wymiany
tej informacji pomiędzy naszym mózgiem i
naszym rejestrem zawartym w softwarowym
przeciw-świecie znany jest nam pod nazwą
"systemu pamięci długoterminowej". System
ten w praktyce działa właśnie dzięki zjawisku
telepatii, oraz dzięki istnieniu szczegółnego
języka rozumianego przez cały przeciw-świat
a zwanego ULT.
Jedną z najważniejszych konsekwencji
przedstawionego tu modelu mózgu jest,
że definiuje on intelekt i pamięć długoterminową
nie jako atrybut ciała fizycznego, a jako
softwarową zawartość przeciw-materialnego
duplikatu tego ciała. W modelu tym ciało
fizyczne jest więc jedynie wehikułem i
urządzeniem udostępniającym (interface)
jakie umożliwiają efektywne korzystanie
z tego intelektu i pamięci zawartych w
całkiem odrębnym świecie.
Model naszego mózgu opisany powyżej
dostarcza doskonałego wyjaśnienia dla
wszystkich faktów i zjawisk zaobserwowanych
dotychczas, jakie w pozostałych modelach
mózgu pozostawały niewyjaśnialne. Dla
przykładu, takie zjawisko jak hipnoza
definiowane jest w nim jako przełączenie
naszej świadomości na bezpośredni odbiór
sygnałów z przeciw-świata za pośrednictwem
naszego duplikatu przeciw-materialnego.
Telepatia jest wymianą myśli pomiędzy
odmiennymi istotami za pośrednictwem
fal dźwięko-podobnych propagujących się
w przeciw-świecie, a także wymiana informacji
pomiędzy naszym mózgiem fizycznym
i naszą pamięcią długoterminową zawartą
w przeciw-świecie. Sny mogą być wyjaśnione
jako przygody naszych przeciw-materialnych
duplikatów w przeciw-świecie lub przygody
naszych rejestrów w świecie wirtualnym
(to dlatego istnieją dwa rodzaje snów).
Wielokrotne osobowości mogą być objaśnione
jako przyłączenie danego mózgu fizycznego
do rejestrów więcej niż jednej osoby.
Reinkarnacja jest wyjaśniana jako podłączenie
mózgu nowej osoby do rejestrów należących
do osoby dawno już umarłej. Itp., itd.
#B4.
Uniwersalny język myśli (ULT) - tj. język w jakim porozumiewają się ze sobą wszystkie przeciw-ciała z całego wszechświata:
Motto:
"Istnienie języka ULT powoduje że za pomocą telepatii możemy
się porozumiewać ze zwierzętami, roślinami, a nawet z UFOnautami
sekretnie przylatującymi na Ziemię z dalekich gwiazd. Język
ten jest też dowodem na istnienie Boga - bez którego nie mógłby
on powstać, a także dowodem na celowe stworzenie człowieka przez
Boga - jako że bez Boga w sposób przypadkowy język taki sam nie
mógłby się wykształtować w naszym umyśle." (Po więcej danych o
stworzeniu człowieka przez Boga patrz Część #B odrębnej strony na temat
ewolucji.
Kolejnym z istotnych i nieznanych wcześniej
następstw modelu mózgu jako urządzenia
nadawczo-odbiorczego, jest iż postuluje on
istnienie "uniwersalnego języka myśli", tj.
języka, w którym następują procesy myślowe
przeciw-materii i stąd, który jest używany
przez cały nasz wszechświat. Język ten
można nazywać "językiem Boga", ponieważ
wszelkie procesy myślowe wszechświatowego
intelektu, a także wszelkie komunikacje z
owym intelektem będą się odbywały za
jego pośrednictwem. We wszystkich moich
opracowaniach, a więc z monografii [1/4]
oraz na niniejszej stronie internetowej jest
on referowany za pośrednictwem symbolu
ULT (od angielskiej nazwy "Universal Language
of Thought", czyli "wszechświatowy język myśli"
albo "uniwersalny język myśli" - angielskie
słowo "uniwerse" znaczy bowiem "wszechświat").
Język ten jest naturalnym odpowiednikiem
dla "języka binarnego" (po angielsku tzw.:
"machine code"), w którym "myślą" nasze
dzisiejsze komputery. Różni się on od wszystkich
ludzkich języków mówionych i jest językiem,
w którym wszystkie żyjące stworzenia dokonują
swoich procesów myślowych. Jest on także
językiem, w którym wszystkie istoty żyjące
w całym wszechświecie telepatycznie komunikują
się bezpośrednio ze sobą. Nie jest przesadą
stwierdzenie, że ULT jest "językiem Boga".
Wszakże jest m.in. ów język za pośrednictwem
jakiego formułowane są podszepty naszego
własnego sumienia - patrz podrozdział I4.1.2
z tomu 5 monografii [1/4]. Istnienie tego języka,
nie tylko że umożliwia komunikowanie się
naszych mózgów z naszymi przeciw-materialnymi
duplikatami, ale także umożliwia telepatyczne
komunikowanie się jednych istot z innymi
(np. UFOnautów z ludźmi, ludzi ze zwierzętami
lub roślinami, itp.).
W tym miejscu chciałbym podkreślić, że istnienie
takiego uniwersalnego języka myśli (ULT)
wprowadza różnorodne implikacje natury
filozoficznej. Prawdopodobnie najistotniejsza
z nich jest, że język ten musi zawierać jedynie
"słowa" jakie odpowiadają konceptom i możliwościom
już istniejącym i działającym we wszechświecie.
To z kolei oznacza, że praktycznie ludzie nie
są zdolni do wymyślenia lub do wyobrażenia
sobie czegokolwiek co przekraczałoby możliwości
naszego wszechświata. Dzieje się tak po prostu
ponieważ dla takiego czegoś nie istniałoby
odpowiednie "słowo" w owym języku ULT
aby wyrazić to w naszych umysłach. Filozofia
totalizmu
wyraża ten istotny fakt w formie filozoficznego
prawa obowiązującego w naszym wszechświecie.
Prawo to stwierdza, że "każdy cel jaki jest
możliwy do pomyślenia jest też możliwy do
osiągnięcia" - po szczegóły patrz podrozdział
JB7.3 z tomu 7 monografii [1/4]. Odnotuj tutaj,
że to samo prawo można również wyrazić
innymi słowami, przykładowo że "wszystko
co ktoś jest w stanie wymyślić, istniało lub
istnieje w jakimś punkcie przestrzeni czasowej
wszechświata", albo że "to, czego nie daje się
wymyślić ani wyobrazić, z całą pewnością
nie istnieje". (Odnotuj, że to właśnie ponieważ
"to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić,
z całą pewnością nie istnieje", ludzki umysł nie
jest w stanie wyobrazić sobie nieskończonego
"czegoś", chociaż z łatwością jest w stanie
wyobrazić sobie nieskończone "nic" - po więcej
szczegółów patrz punkt #I2 strony internetowej o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji,
wyjaśniający dokładnie jak wyglądała ewolucja
Boga).
Problem ze zrozumieniem powyższego
totaliztycznego prawa polega na naszym częstym
myleniu celów ze sposobami ich osiągnięcia.
Dla przykładu, idea tzw. "pola antygrawitacyjnego"
ze starego (i błędnego) konceptu monopolarnej
grawitacji wyznawanego przed dotychczasową
ziemską naukę ortodoksyjną, która dyskutowana
jest w rozdziale G monografii [1/4], faktycznie
stanowi jedynie nasze żądanie zaadresowane
do wszechświata jakie wymaga od niego określonego
sposobu działania .(Tj. wymaga ona aby wszechświat
tak działał że pole antygrawitacyjne musi istnieć w
naszym świecie.) Stąd antygrawitacja tak zdefiniowana
reprezentuje jedynie sposób osiągnięcia celu,
nie zaś cel w sobie. Jeśli jednak antygrawitację
zdefiniować jako czysty cel, tj. jako uformowanie
sił które zdolne będą do odepchnięcia jednej
masy od innej, wtedy cały szereg różnych
technicznych rozwiązań na jej osiągnięcie
zostanie ujawniony. Dwa z tych rozwiązań, tj.
magnokraft oraz
wehikuł telekinetyczny
opisane są na odrębnych stronach internetowych
totalizmu, a także w podrozdziałach A2, F1, L1,
czy M1 monografii [1/4] (plus w całym szeregu
innych moich starszych monografii, np. [1/3]).
Jak się okazuje, również eksperymentalne
potwierdzenie istnienia opisanego powyżej
języka ULT (Universal Language of Thoughts)
samo w sobie stanowi dodatkowy dowód na
istnienie i działanie tzw.
wszechświatowego intelektu (tj. Boga).
Jeśli bowiem dokonać odpowiedniej dedukcji
logicznej, język ULT może istnieć jedynie w
przypadku jeśli istnieje również wszechświatowy
intelekt, który dokonuje procesu swojego myślenia
w tym języku, oraz który używa go dla komunikowania
się z podległymi mu intelektami. Wszakże każdy
język, w tym język ULT, jest rodzajem kodu.
Jak zaś zostało to wyjaśnione na stronie o
ewolucji człowieka,
powstanie żadnego kodu nie jest możliwe
bez istnienia jakiejś inteligencji która by kod
ten stworzyła. Z kolei fakt, że język ULT
naprawdę istnieje, już obecnie udokumentowany
jest przez cały szereg dowodów empirycznych.
Najbardziej przekonywującym z nich jest
prowadzenie telepatycznych rozmów pomiędzy
ludźmi i kosmitami z UFO. (Tj. gdyby język ULT
nie istniał, kosmici jacy wywodzą się z odległych
systemów gwiezdnych nie byliby w stanie porozumiewać
się telepatycznie z ludźmi - patrz traktat [7/2].)
Inny materiał dowodowy jaki potwierdza istnienie
języka ULT to: zdolność niektórych ludzi do
telepatycznego komunikowania się ze zwierzętami,
owadami, a niekiedy nawet roślinami (niektóre
przypadki takiego komunikowania się omawiane
są w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/4]),
pełna świadomość istnienia języka ULT u ludzi
którzy niedawno zmienili swój kraj zamieszkania
i właśnie opanowali nowy język, a także dedukcje
logiczne na temat takiego języka dokonane przez
niektórych naukowców jacy pracowali nad sztuczną
inteligencją (np. Noam Chomsky, lata 1950). Bardzo
mocnym dowodem na istnienie języka ULT jest
możliwość zbudowania urządzeń do przekazu
telepatycznego, jakie pozwalają na wymienianie
myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami najróżniejszych
stworzeń. Jeśli rozważy się sprawę logicznie, fakt
że możliwe jest budowanie urządzeń telepatycznych
(często używanych przykładowo przez UFOnautów
do porozumiewania się z Ziemianami - np. patrz
punkt #D3 w dalszej części tej strony); oraz ostatnio
proponowanych także do zbudowania na Ziemi -
patrz traktat [7/2]), wówczas musi się uznać, że
dowodzi to istnienia ULT.
Ogromnie istotnym dowodem empirycznym na
istnienie języka ULT jest fakt telepatycznego
komunikowania się ludzi z roślinami. Uniwersalny
język myśli (ULT) pozwala wszakże na nasze
komunikowanie się z każdym możliwym stworzeniem
zamieszkującym cały wszechświat - włączając
w to nawet nasze kwiatki doniczkowe. Zostało zaś
to już potwierdzone licznymi eksperymentami,
że kwiatki rosną znacznie lepiej gdy właściciel
rozmawia z nimi. Ponadto zostały przeprowadzone
eksperymenty, w których zastosowano encefalografy,
tj. urządzenia podobne do wykrywaczy kłamstw
(polygrafy) podłączone do roślin - np. patrz
eksperymenty Cleve Backster'a opisane w traktatach
[7] i [7/2]. Wykazały one, że rośliny reagują paniką
na nasze myśli zapowiadające zamiar ich uszkodzenia
lub zniszczenia. W telewizji oglądałem kiedyś program
("Facts or fiction"), w którym raportowano o przypadku,
gdy paniczna reakcja kwiatka ulubionego przez
zamordowanego właściciela (kwiatek ten podłączony
był do takiego właśnie encefalografu), umożliwiła
wstępne ustalenie który z podejrzanych zamordował
tego właściciela w pobliżu owego kwiatka.
Część #C:
Techniczna wersja telepatii i jej praktycznie zastosowania:
#C1.
Jakie są najważniejsze rodzaje wibracji telepatycznych:
Wibracje telepatyczne propagujące się
w przeciw-świecie mogą przyjmować
dwie formy, mianowicie mogą być (a)
modulowane, oraz (b) niemodulowane.
Modulowane wibracje telepatyczne
to takie które posiadają nałożony na siebie
rodzaj "mowy" w języku ULT, za pośrednictwem
której przeciw-ciała wszystkich obiektów
zapełniających wszechświat porozumiewają
się nawzajem pomiędzy sobą. W przeciw-świecie
są więc one jakby odpowiednikiem
dźwięków które wychodzą z głośników
naszych radioodbiorników lub telewizorów.
Z kolei niemodulowane wibracje
telepatyczne to takie których nasze przeciw-ciała
nie rozumieją jako "mowy" w języku ULT.
Niemniej ciągle je odbierają, oraz ciągle
odczytują informację jaka jest w nich zawarta.
Wszakże nawet owe wibracje niemodulowane
także zawsze przenoszą w sobie jakąś noszoną
przez nie informację. W przeciw-świecie są one
przecież jakby odpowiednikiem głosu gwizdka
czy syreny z naszego świata. A jak pamiętamy,
nawet gwizdek czy syrena, aczkolwiek nie mogą
być rozumiane tak jak mowa, ciągle są nośnikami
jakiejś informacji. Przykładowo gwizdek
m.in. informuje innych o naszym położeniu,
informuje że ciągle istniejemy, zdradza
jaka jest moc naszych płuc, czasami
daje innym do zrozumienia że my jesteśmy
niegrzeczni lub źle wychowani, a w niektórych
przypadkach może nawet coś nadawać kodem
innym niż "mowa" - np. nadawać jakąś
wiadomości kodem Morse'a. Podobnie
syrena może podnosić alarm czy informować
o zakończeniu dnia roboczego, a ponadto
zawsze informuje wszystkich że ktoś właśnie
ją włączył. Szczególną odmianą niemodulowanych
fal telepatycznych jest tzw. hałas telepatyczny.
Hałas ten to rodzaj nieprzyjemnych sygnałów
telepatycznych, które działają szkodliwie na
nasze przeciw-ciała. Poprzez zaś owe przeciw-ciała
hałas ten działa również wysoce szkodliwie
na nasze ciała fizyczne. Najsilniejszy i najbardziej szkodliwy
"hałas telepatyczny" jest generowany przez iskry
elektryczne. To dlatego iskry elektryczne powodują
m.in. "zatykanie się naszych implantów
telepatycznych" (np. patrz tzw. "test MIR").
To także z jego powodu ludzie którzy
mieszkają w pobliżu wydzielających
iskrzenie linii elektrycznych wysokiego napięcia
z czasem wpadają w najróżniejsze choroby.
Bardzo szkodliwy hałas telepatyczny generuje
również każda odmiana tarcia. To właśnie z
tego powodu każde gotujące się trzęsienie
ziemi poprzedzane jest intensywnym hałasem
telepatycznym generowanym przez trące się
o siebie warstwy skały jakie już wkrótce mają
popękać. Także to właśnie dlatego ów hałas
telepatyczny generowany przez gotujące się
trzęsienie ziemi jest wychwytywany przez zwierzęta
które z jego powodu wpadają w panikę. Inny
szeroko znany hałas telepatyczny o szkodliwym
działaniu na ludzi, to tzw. "promieniowanie żył wodnych" -
generowane kiedy woda przeciska się przez
glebę. Promieniowanie to należy do szerszej
grupy wysoce szkodliwych promieniowań telepatycznych,
przez radiestetów opisywanych ogólną nazwą
"zieleń ujemna".
Fale telepatyczne podlegają wszystkim tym
samym prawom fizykalnym co fale akustyczne.
Tyle że działanie fal telepatycznych ogranicza
się wyłącznie do przeciw-świata. Stąd jeśli ich
działanie ktoś zechce przenieść do naszego
świata, wówczas musi w tym celu wykorzystać
jakieś przenoszące je zjawisko, np. "efekt
piezoelektryczny". Do najważniejszych praw
jakie wypełniane są przez fale telepatyczne,
a jakie pomagają nam w ich technicznym
wykorzystaniu, należą "prawo odbijania się
się fal telepatycznych od płaskich powierzchni",
"prawo koncentrowania fal telepatycznych
przez powierzchnie wklęsłe", oraz
"prawo rezonasowego wprawiania w
wibracje obiektów o zbliżonej częstotliwości
drgań własnych". Interesujące, że już starożytni
Chińczycy posiadali całą gałąź wiedzy która
zajmowała się badaniem następstw odbijania
się, załamywania, koncentrowania, itp., fal
telepatycznych, oraz ich wpływem na zdrowie
i na losy życiowe ludzi. Owa starożytna gałąź
wiedzy Chińczyków przetrwała do dzisiaj.
Ludzie na świecie znają ją dzisiaj pod nazwą
"feng schui".
#C2.
Jak wytwarzać techniczną wersję telepatii:
Każdy ruch pola magnetycznego generuje
falę telepatyczną. Technicznie więc jest
relatywnie łatwo falę tą wytwarzać w sposób
kontrolowany. Wystarczy przepuścić zmienny
prąd elektryczny o wymaganej charakterystyce
przez jakikolwiek selenoid czy cewkę.
Trudno jedynie falę tą tak wymodulować,
aby naniesioną na nią "mowę" rozumiały
nasze inteligentne przeciw-ciała. Niemniej
nawet zasada owego modulowania jest nam
już znana - patrz opisy z punktu #E1.
#C3.
Najważniejsze zastosowania technicznej wersji telepatii:
Moje dotychczasowe badania ujawniły, że fale telepatyczne
można wytwarzać technicznie a potem wykorzystywać
w niezliczonej liczbie praktycznych zastosowań.
Aby uformować techniczną wersję fali telepatycznej
wystarczy jedynie jakoś zawibrować (np. przyspieszyć
lub opóźnić) pole magnetyczne. Z kolei owo
wibrujące pole magnetyczne wzbudzi fale
telepatyczne. Na falę tą potem daje się
nakładać dowolne wymagane informacje.
Owa możliwość technicznego indukowania
fali telepatycznej otwiera możliwość jej
wykorzystania do całego szeregu celów.
Wymieńmy tutaj przykłady choćby najważniejszych
z owych zastosowań:
1. Łączność telepatyczna.
Zaindukowanie fal telepatycznych pozwala na budowę
urządzeń do łączności telepatycznej. Przykładem
takiego właśnie urządzenia jest piramida pokazana
na pierwszym zdjęciu "Fot. #2" z tej strony, oraz
opisane poniżej w punkcie #E1.
Traktat [7/2], a także rozdział N z monografii [1/4],
opisują bardzo dokładnie szczegóły budowy i zasady
działania aż kilku takich urządzeń.
2. Teleskopy telepatyczne.
Te pozwalają na odbieranie myśli, obrazów, oraz
uczuć bezpośrednio z umysłów ludzi odległych
od nas o dowolne dystance (np. znajdujących
się w podziemiach, czy na innych systemach
gwiezdnych albo planetarnych). Stąd umożliwiają
one przyglądanie się życiu codziennemu oraz
podsłuchiwanie myśli, filozofii, itp., u wybranych
osobników z innych cywilizacji, a także na dobieranie
sobie sprzymierzeńców żyjących w gronie owych
innych cywilizacji. W sensie zasady działania
"teleskopy telepatyczne" stanowią dokładną
odwrotność zasady działania "rzutników telepatycznych"
(podobnie jak nasze teleskopy optyczne są
dokładną odwrotnością rzutników optycznych).
Działanie teleskopów telepatycznych można sobie
łatwo wydedukować poprzez odwrócenie zasady
działania "rzutników telepatycznych" opisanej
dokładnie w punkcie #C4 poniżej. Jeśli zaś ktoś
zechce zapoznać się z pełnym opisem teleskopów
telepatycznych, wówczas opis ten znajdzie zawarty
w podrozdziale N5.1 z tomu 11 monografii [1/4],
a także w podrozdziale L6.3.3 tomu 7 nieco
starszej monografii [8].
3. Rzutniki telepatyczne.
Pozwalają one na rzucanie myśli, obrazów, oraz
uczuć bezpośrednio do umysłów odbiorców odległych
od nas o dowolne dystance (np. znajdujących
się na innych systemach gwiezdnych czy planetarnych).
Stąd umożliwiają one indukowanie wizji (podobnych
to tych doświadczanych w dawnych czasach na Ziemi
przez najróżniejszych świętych) w wybranych
osobnikach z innych cywilizacji, a także na doradzanie
naszym sprzymierzeńcom żyjącym w gronie owych
cywilizacji. W sensie zasady działania "rzutniki
telepatyczne" stanowią dokładną odwrotność
zasady działania "teleskopów telepatycznych" -
podobnie jak już znane od dawna na Ziemi
rzutniki optyczne są dokładną odwrotnością
teleskopów optycznych. Rzutniki telepatyczne
opisane są dokładniej w punkcie #C4 poniżej.
Więcej informacji na ich temat zawarte jest w
podrozdziale N5.2 z tomu 11 monografii [1/4],
a także w podrozdziale L6.3.4 tomu 7 nieco
starszej monografii [8].
4. Telepatyczne
urządzenia uzdrawiające. Telepatia
jest zjawiskiem podobnym do tego które niektórzy
uzdrowiciele używają do zdalnego uzdrawiania
ciał ludzkich. Faktycznie też to właśnie fale
telepatyczne skupiane są w punktach ogniskowych
piramid - które to piramidy niektórzy ludzie
już od dawna wykorzystują w celu uzdrawiania.
Dlatego po opracowaniu urządzeń generujących fale
telepatyczne możliwe będzie budowanie aparatów
uzdrawiających jakie uzdrawiały będą ludzi bez
użycia lekarstw czy operacji, a poprzez zwykłe
naświetlanie ich ciała wibracjami telepatycznymi
o wymaganej charakterystyce i o odpowiednio
dobranej częstotliwości. Efekty takiego uzdrawiania
urządzeniami telepatycznymi demonstrowane
są już obecnie niektórym ludziom. Więcej
informacji na temat telepatycznego uzdrawiania
zawarte jest w podrozdziałach I3 i L6.3.4 monografii
[8] "Totalizm".
#C4.
Budowa i działanie tzw. "rzutników telepatycznych":
Rzutniki telepatyczne są to urządzenia, które
pozwalają przesyłać obrazy, myśli, oraz
uczucia na międzygwiezdne a nawet międzygalaktyczne
odległości, oraz wstawiać owe informacje
bezpośrednio do umysłów ich adresatów.
Odbiorca tych informacji nie musi przy tym
posiadać żadnego urządzenia odbiorczego.
Informacje owe, a także towarzyszące im
obrazy i uczucia pojawiają się bowiem bezpośrednio
w jego lub jej umyśle. Rzutniki telepatyczne są więc
jakby odpowiednikiem dzisiejszych rzutników
kinowych. Tyle tylko, że (a) działają one na
międzygalaktyczne odległości, że (b) używają
języka ULT opisywanego w punkcie #B4 tej
strony zamiast ludzkiego języka mówionego
(w ten sposób pozwalają one aby efektywnie
komunikować się z dowolnymi mieszkańcami
wszechświata), oraz że (c) pozwalają one
na komunikowanie się pomiędzy odmiennymi
cywilizacjami o dowolnej różnicy ich poziomów
zaawansowania technicznego.
Za pomocą owych rzutników telepatycznych
cywilizacje które sprzyjają ludzkości i starają
się dopomóc ludziom w pozbyciu się szatańskich
UFOnautów jacy obecnie skrycie okupują
i eksploatują Ziemię, przysyłają nam najróżniejsze
użyteczne informacje. Przykładowo, przysłali
ludzkości w darze szczegóły konstrukcyjne
owej "piramidy telepatycznej" pokazanej na
"Fot. #2" oraz opisanej w punkcie #E1 tej
strony. Konstrukcja i zasada działania
rzutników telepatycznych omówiona jest
najszerzej w podrozdziale N5.2 z tomu 11
monografii [1/4]. Ponieważ jednak nie każdy
z czytelników może mieć dostęp do owej
monografii, najważniejsze z informacji tam
opisanych powtórzone są tutaj.
Pierwszoplanowym zadaniem rzutników
telepatycznych jest zamienianie wizualnych
obrazów, myśli, oraz uczuć istoty rozumnej
która z nich właśnie korzysta, na wiązki fal
telepatycznych modulowanych w języku
ULT, a następnie rzucenie tych wiązek
fal telepatycznych prosto w umysły
odległych odbiorców. W umysłach zaś
odbiorców owe nadchodzące sygnały
telepatyczne zawierające język ULT zamieniane
zostają za pośrednictwem naturalnego "działania
umysłu ludzkiego jako telepatycznego urządzenia
nadawczo-odbiorczego", z powrotem na obrazy,
myśli i uczucia jakie oryginalnie wysłano tymi
urządzeniami. Oczywiście, aby komunikacja
mogła być obustronna oraz aby użytkownicy
rzutników telepatycznych widzieli dokładnie
jakie następstwa wywołują przekazywane
przez nich informacje, jednym z dwóch
podstawowych podzespołów rzutników
telepatycznych są tzw. "teleskopy telepatyczne".
Teleskopy telepatyczne wbudowane w
owe rzutniki telepatyczne przechwytują
fale telepatyczne wytwarzane i emitowane
przez danego odbiorcę, oraz zamieniają te fale
z powrotem na wizualny obraz tego odbiorcy,
na treść myśli które ów odniorca właśnie ma,
a także na uczucia które odbiorca ten właśnie
przeżywa. Ponieważ jednak równoczesne
omawianie działania obu owych podstawowych
podzespołów funkcjonalnych naraz, znaczy
omawianie rónocześnie zarówno działania
rzutników telepatycznych, jak i wbudowanych
w te rzutniki teleskopów telepatycznych,
zaciemniłoby przejrzystość przytoczonych
tutaj wyjaśnień, w poniższym opisie skupię
się wyłącznie na omówieniu działania podzespołu
rzutnikowego. Natomiast jak działa podzespół
teleskopowy owych rzutników czytelnik może
sobie albo sam wydedukować, albo też wyczytać
z dokładnych opisów działania teleskopów
telepatycznych dostępnych w podrozdziale
N5.1 z tomu 11 monografii [1/4]. (Aby
wydekować samemu działanie owego
podzespołu teleskopowego, wystarczy
pamiętać, że teleskop telepatyczny działa
na zasadzie będącej dokładnym odwróceniem
zasady działania omawianego tutaj rzutnika
telepatycznego - w podobny sposób jak teleskop
optyczny jest dokładnym odwróceniem rzutnika
optycznego.)
Schemat rzutnika telepatycznego pokazano
na "Fot. #1" poniżej. W swojej generalnej
budowie i działaniu rzutniki telepatyczne
przypominać będą grupę urządzeń
optycznych jakich zasada działania
wywodzi się z "rzutnika optycznego" -
czyli z odwrotności "lunety optycznej".
(Jak wiadomo do grupy owych urządzeń
optycznych obecnie należą m.in.: rzutniki
przeźroczy, rzutniki kinowe, rzutniki wideo -
rzucające obraz telewizyjny na duży ekran,
tzw. OHP - czyli rzutniki pisma, itp. Wszystkie
one pod względem zasady działania są
odwrotnościami teleskopów, lunet, lornetek,
aparatów fotograficznych, kamer filmowych,
kamer wideo, kamer termowizyjnych, oraz
całej gamy najróżniejszych optycznych urządzeń
pomiarowych - np. termometrów promieniowania
podczerwonego, spektrometrów, itp.) Oczywiście,
działanie rzutników telepatycznych również musi
wykorzystywać podobne prawa fizyczne co prawa
wykorzystywane o owej grupie urządzeń optycznych.
Podobnie też jak to ma miejsce z naszymi dzisiejszymi
urządzeniami optycznymi, pod względem wielkości
najprawdopodobniej będzie więc dostępna ich wersja
osobista, podobna do rzutnika używanego przez
nauczycieli i wykładowców, jaka umożliwi szybkie
przesłanie wiadomości np. do górników uwięzionych
w kopalniach, do naszych pociech ukrywających
się w swoich pokojach czy w pobliskich parkach,
do żołnierzy kryjących się w bunkrach, do zwierzątek
siedzących w swoich norkach, do osób przywalonych
lawinami, do ofiar zawaleń budynków, itp. Będą
też zapewne budowane ich bardziej dalekosiężne
wersje, jakie działały będą na międzygwiezdne,
a nawet i międzygalaktyczne, odległości. Takie
dalekosiężne rzutniki telepatyczne umożliwią
konwersowanie z, oraz przesyłanie informacji
do, dowolnych istot lub osób kryjących się po
niewidocznych z Ziemi stronach odległych planet,
ukrytych poza słońcami i gwiazdami, żyjących
na planetach z przeciwległego krańca wszechświata, itp.
Generalna budowa rzutnika telepatycznego jest
nieco podobna do rzutnika optycznego - patrz
jego schamat pokazany na "Fot. #1". Rzutnik ten
będzie więc rodzajem tuby (t). Przykładowo w
magnokrafcie
tuba ta przyjmie formę tzw. kolumny centralnej
owego statku, lub formę kolumny pędnika bocznego
(patrz opisy magnokraftu z podrozdziału F1.6
w tomie 3 monografii [1/4]). W obrębie tej tuby
zamontowane muszą być trzy najważniesze
podzespoły owego rzutnika. Mianowicie, na
przednim końcu tuby zamontowana jest
magnetyczna soczewka wylotowa "f".
Ta magnetyczna soczewka w podzespole
rzutnikowym danego rzutnika wyrzuca fale
telepatyczne wygenerowane we wnętrzu
rzutnika, w kierunku odbiorcy tych fal. (Z kolei w
nieomawianym tutaj podzespole teleskopowym
rzutnika telepatycznego, ta sama soczewka "f"
wyłapuje fale telepatyczne przychodzące od
odbiorcy danej sesji telepatycznej oraz kieruje
te fale na telepatyzer zawarty we wnętrzu
danego rzutnika telepatycznego.) W środkowej części
rzutnika telepatycznego znajduje się telepatyzer
"s". Jest on jakby telepatycznym odpowiednikiem
dla dzisiejszych radiostacji. Znaczy, w swojej
funkcji nadawczej (rzutnikowej) telepatyzer
zamienia nadawane obrazy, myśli i uczucia
w fale telepatyczne. Owe zaś fale telepatyczne
są następnie rzucane przez soczewkę
magnetyczną "f" wprost do odbiorcy danej
sesji telepatycznej. Odnotuj, jednak, że
niezależnie od funkcji nadawczej (rzutnikowej),
ten sam telepatyzer wypełnia też funkcje
odbiorcze (teleskopowe). W takiej funkcji
odbiorczej telepatyzer zamienia fale telepatyczne
wracające od odbiorcy danej sesji a
przechwytywane przez soczewkę "f", z powrotem
w obrazy wizualne, a także w myśli i uczucia.
W trzeciej, końcowej części rzutnika
telepatycznego zawarty jest obiektyw optyczny
"v" rzutnika telepatycznego. W swojej funkcji
rzutnikowej ów obiektyw optyczny pozwala
aby obraz optyczny użytkownika tego rzutnika
(tj. obraz nadawcy) został przejęty i wrzucony
do telepatyzera. W owym zaś telepatyzerze
obraz ten zostanie zamieniony na fale telepatyczne
które następnie soczewka magnetyczna "f"
wrzuci wprost do umysłu odbiorcy danej sesji
telepatycznej. Z kolei w swojej funkcji teleskopowej
(odbiorczej), ów obiektyw "v" pozwala użytkownikowi
tego rzutnika widzieć obraz odbiorcy formujący się
w telepatyzerze. Stąd w owej funkcji teleskopowej
(odbiorczej) ów obiektyw "v" działa bardzo
podobnie jak obiektywy w dzisiejszych kamerach
telewizyjnych - z których to obiektywów reporterzy
odczytują sobie treść wiadomości którą mają
włóąśnie przekazać. Wiadomośc owa pokazuje
się bowiem jako obraz widziany w soczewce
owych obiektywów.
Powyższe trzy podzespoły, tj. soczewka magnetyczna
"f", telepatyzer "s", oraz obiektyw optyczny "v"
realizują wszelkie funkcje rzutnika telepatycznego.
W rezultacie, użytkownik tego teleskopu znajdujący
się przed jego obiektywem, widzi w owym obiektywie
odbiorcę z którym właśnie rozmawia, a ponadto
"słyszy" myśli tego odbiorcy i odczuwa jego uczucia.
Z kolei odbiorca danej sesji telepatycznej, znajdujący
się daleko od danego użytkownika, we własnej
głowie widzi obraz tego użytkownika, oraz odbiera
przekazywane mu myśli tego uzytkownika oraz
jego uczucia. W ten sposób, dzięki tak pracującemu
rzutnikowi telepatycznemu, wymiana obrazów, myśli
i uczuć następuje w obu kierunkach. Jednak dla
owej dwukierunkowej wymiany tylko użytkownik,
czyli nadawca potrzebuje posiadać taki rzutnik
telepatyczny. Ponieważ wszelkie obrazy, myśli
i uczucia wysyłane przez ów rzutnik są nadawane
w języku ULT opisywanym w punkcie #B4 tej strony,
odbiorca tych obrazów, myśli i uczuć, odbiera je
wprost w swoim umyśle, tak jakby przychodziły
one z jego przeciw-ciała. Mechanizm który umożliwia
mu odbiór owych obrazów, myśli i uczuć, jest bowiem
ten sam jaki w punkcie #B3 tej strony opisałem dla
działania mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego.
#C4.1.
Zasada działania "telepatyzera" - który stanowi najbardziej istotny podzespół rzutnika telepatycznego:
W rzutniku telepatycznym omawianym w
poprzednim punkcie #C4, najbardziej istotnym
pozespołem jest tzw. "telepatyzer". Wszakże
to właśnie ów telepatyzer tłumaczy obrazy optyczne,
myśli i uczucia, na język ULT, oraz wyraża
je w formie wiązki odpowiednio modulowanych
fal telepatycznych. To także ów telepatyzer
tłumaczy wracające z powrotem of odbiorcy
fale telepatyczne i zamienia je na obrazy,
myśli i uczucia które wkładane są bezporednio
do umysłu użytkownika danego rzutnika.
Oczywiście znajomość
zasady działania owego telepatyzera wcale
nie jest konieczna dla zrozumienia jak działa
rzutnik telepatyczny, oraz co staje się możliwe
poprzez użycie tego rzutnika. Dlatego zasadę
tą wydzieliłem w odrębny podpunkt (niniejszy),
aby ci z czytelników których nie interesują
szczegóły techniczne mogli sobie podarować
jej czytanie. Jednak zasada ta jest niezbędna
jeśli ktoś planuje zbudować kiedyś taki rzutnik
telepatyczny. Dla nich też adresuję niniejszy
"technicznie zorientowany" punkt.
Funkcja "telepatyzera" sprowadza się do
dwukierunkowego tłumaczenia obrazów,
myśli, oraz uczuć, na fale telepatyczne
modulowane za pomocą języka ULT.
Owo tłumaczenie musi być dwukierunkowe,
znaczy musi polegać zarówno na tłumaczeniu
obrazów, myśli i uczuć na modulowane ULT
fale telepatyczne, jak i tłumaczyć takie
modulowane ULT fale telepatyczne z
powrotem na obrazy, myśli, oraz uczucia.
Jak dokładnie realizowane jest owo dwukierunkowe
tłumaczenie myśli i uczuć na modulowane
fale telepatyczne, wyjaśnione to już zostało
bardzo szczegółowo w punkcie #E3 tej
strony dla telepatyzera zwanego "piramidą
telepatyczną". Dlatego tutaj owo tłumaczenie
dwukierunkowe myśli i uczuć na modulowane
fale telepatyczne nie będzie już powtarzane.
W tym podpunkcie skupimy się więc jedynie
na wyjaśnieniu jak obrazy świetlne tłumaczone
są na analogowo modulowane fale telepatyczne
(i wice wersa).
Telepatyzer "s" jest bardzo kompleksowym
urządzeniem. Jego schemat pokazany został
na ilustracji z "Fot. #1". W jego funkcji dwukierunkowego
tłumaczenia obrazów optycznych na analogowo
modulowane wiązki fal telepatycznych, najważniejszym
jego podzespołem jest tzw. "ekran elektromagnetyczny"
opisany poniżej.
Ów "ekren elektromagnetyczny" (s) należy sobie
wyobrażać jako rodzaj niewidzialnej powierzchni
uformowanej ze silnie zjonizowanej galarety,
która to powierzchnia rozpostarta została w
poprzek centralnej części tuby rzutnika telepatycznego -
mniej więcej w środku pomiędzy soczewką
magnetyczną "f" i obiektywem optycznym "v".
Funkcja i działanie tego ekranu elektromagnetycznego
przypominać będzie nieco funkcję i działanie
tzw. "matówki" w niektórych aparatach
fotograficznych (np. tzw. "lustrzankach") - jednak
wcale nie będzie on matowy, a przeźroczysty.
Znaczy przy nadawczym działaniu rzutnika
telepatycznego ekran ten będzie podzespołem
jaki zamienia rzucany na niego obraz świetlny
na wiązkę fal telepatycznych które to fale następnie
będą wyemitowane w przestrzeń przez soczewkę
"f". Z kolei przy odbiorczym działaniu tego samego
rzutnika ów telepatyzer będzie zamieniał wiązkę fal
telepatycznych w obraz świetlny. Wnętrze
tuby rzutnika w której ekran ten zostanie
rozpięty wypełnione będzie specjalną
substancją ujawniającą (g). Substancja
ta będzie rodzajem łatwo jonizującej się
galarety, w jakiej łatwo da się wzbudzać tzw.
"jarzenie pochłaniania".
Fot. #1:
Oto schemat rzutnika telepatycznego ilustrujący
jego ogólną budowę i zasadę działania.
(Oryginalnie ilustracja ta pochodzi z rysunku N4
w monografii [1/4].) Generalnie, rzutnik taki zbudowany
jest w formie tuby "t" wnętrze której wypełnia
przeźroczysta, galaretowata substancja ujawniająca
"g". We frontowaj części tej tuby wbudowana jest
magnetyczna soczewka wylotowa "f" w formie
pierścienia. W końcowej części tej tuby "t" zabudowana
jest magnetyczna cewka wziernikowa "v" też
mająca formę pierścienia, w centralnym prześwicie "I"
której to cewki "v" znajduje się obiektyw optyczny (v).
W środku długości tuby rozpostarty jest niewidzialny
dla ludzi ekran elektromagnetyczny "s".
Ekran ten powstaje jako powierzchnia zderzenia
się pól magnetycznych pochodzących z soczewki
"f" oraz z cewki "v". W poprzek owego ekranu "s"
przyłożone jest silne pole elektrostatyczne uformowane
przez dwie elektrody "e".
Zjawisko jakie ów "ekran elektromagnetyczny"
będzie wykorzystywał do dwustronnego zamieniania
obrazów optycznych w obrazy telepatyczne, oraz
wice wersa, jest już częściowo przez nas poznane.
Ja roboczo opiszę je tutaj pod nazwą "efekt optyczno-telepatyczny".
Jak wszystkie zjawiska przeciw-świata, owo zjawisko
faktycznie również działa w obu kierunkach. Jest
więc ono jakby optycznym odpowiednikiem dla
powszechnie już ludziom znanego zjawiska zwanego
"efektem piezoelektrycznym". Jak każdemu
zapewne wiadomo, ów "efekt piezoelektryczny"
z równą łatwością zamienia wibracje telepatyczne
w strumień elektronów jaki potem manifestuje
się zmianami napięcia na powierzchni danego
kryształu, jak zmiany w przepływie strumienia
elektronów (czyli i zmiany napięcia elektrycznego)
zmienia on w wibracje telepatyczne. W podobny
też sposób ów mniej już znany ludziom
"efekt optyczno-telepatyczny" zamienia
energię raptownie wyhamowanego strumienia
fotonów przenoszących w sobie jakiś obraz
optyczny, w energię pęku wibracji telepatycznych
które przenoszą w sobie ten sam obraz, zaś w
odpowiednich warunkach jest on też w stanie
zadziałać w kierunku dokładnie przeciwstawnym,
kiedy to zamienia on energię pęku raptownie
wyciszanych wibracji telepatycznych przenoszących
w sobie jakiś obraz, w energię strumienia fotonów
które wyrażają ten sam obraz w formie optycznej.
Jedną z najlepiej udokumentowanych
manifestacji owego "efektu optyczno-telepatycznego"
jest zjawisko upowszechniane w moich publikacjach
pod nazwą "jarzenia pochłaniania". Zjawisko to m.in.
zmienia raptownie wyciszone wibracje telepatyczne
lub raptownie wyhamowywane przemieszczenie
telepatyczne w strumień fotonów odnotowywany
jako emisja białego światła.
Dokładniejsze opisy tego "jarzenia pochłaniania",
wraz z fotografiami które dokumentują jego istnienie,
przytoczone zostały aż na kilku odrębnych stronach
internetowych, np. na stronach o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, czy o
telekinezie.
Dlatego czytelnikom chcącym poznać dokładniej
omawiane tutaj zjawisko i efekt, proponuję zaglądnąć
także na tamte strony i poczytać tam o "jarzeniu
pochłaniania".
Aby uformować niewidzialny "ekran elektromagnetyczny" (s),
który będzie technicznie wyzwalał ów "efekt optyczno-telepatyczny",
mniej więcej w środku długości tuby rzutnika
telepatycznego rozpostarta musi być powierzchnia
zderzania się dwóch pól magnetycznych. Pierwsze
z tych dwóch pól formowane jest przez soczewkę
wylotową (f) rzutnika telepatycznego. Natomiast
drugie z tych pól formowane jest przez specjalną
magnetyczną soczewkę wziernikową (v). Ta
magnetyczna soczewka wziernikowa umieszczona
będzie tuż przy obiektywie optycznym "v". W poprzek
owej powierzchni zderzania się dwóch pól magnetycznych
(f) i (v) przyłożone musi być poprzeczne pole
elektrostatyczne. Pole to formowane jest przez
parę elektrod (e). Sama zaś owa powierzchnia
zderzania się dwóch pól magnetycznych musi
przebiegać przez łatwo jonizującą się "substancję
ujawniającą" (g). Substancja ta rozmieszczona
musi być wzdłuż powierzchni zderzania się obu
pól magnetycznych oraz w obrębie owego
poprzecznego pola elektrostatycznego (e). Aby
uformować powierzchnię zderzania się dwóch
pól magnetycznych w rzutniku telepatycznym,
obie jego soczewki magnetyczne muszą być
zorientowane względem siebie odpychająco
i zwrócone do siebie swymi biegunami O
(t.j. "outlet - wylot"). Powierzchnia wzdłuż której
następuje zderzanie się ich odpychających pól
magnetycznych formować będzie właśnie
powierzchnię ekranu elektromagnetycznego (s).
Z kolei poprzeczne pole elektrostatyczne przyłożone
wzdłuż powierzchni ekranu elektromagnetycznego
uzyska się poprzez ustawienie naokoło obrzeża
tego ekranu konfiguracji odpowiednich elektrod (e)
naładowanych elektrycznie. Natomiast jony substancji
ujawniającej (g) uzyskuje się poprzez przykładowo
wypełnienie hermetycznie zamkniętej tuby (t) rzutnika
telepatycznego jakimś łatwo jonizowalnym i łatwo jarzącym
się gazem, płynem, lub galaretą. Użyta w tych rzutnikach
substancja ujawniająca musi przy tym być przeźroczystą,
posiadającą wiele jonów - np. albo nieprzerwanie zapełnioną
jonami (jak niektóre roztwory) albo też łatwo podlegającą
zjonizowaniu (jak niektóre gazy), oraz spełniającą dodatkowe
wymagania nałożone na nią przez sposoby użytkowania
danego rzutnika (np. w rzutnikach telepatycznych formowanych
z pędników magnokraftu substancja ta musi być gazem
jakim daje się bezpiecznie oddychać - patrz opisy z
podrozdziału F1.6 w tomie 3 monografii [1/4]).
W tym miejscu sprawa biegunowości magnetycznej
jaka w ekranie elektromagnetycznym "s" formuje
powierzchnię zderzania, wymaga wyjaśnienia.
Zgodnie z nowym Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
pole magnetyczne jest strumieniem przeciw-materii
cyrkulującej po obwodach zamkniętych. Dlatego w
koncepcie tym każdy magnes lub elektromagnes
może zostać porównany do rodzaju śmigła, lub
pompy, jaki zmusza przeciw-materię do obiegania
po obwodach zamkniętych. Jako taki, każdy magnes
posiada dwa bieguny, z których jeden jest wlotem -
inletem (I) dla przeciw-materii, podczas gdy drugi
jest wylotem - outletem (O) dla przeciw-materii.
Aby więc uformować powierzchnię zderzenia,
obie soczewki magnetyczne rzutnika muszą być
skierowane ku sobie swoimi wylotami - outletami
(O). Niestety, w dzisiejszych czasach bieguny
magnesów są oznaczane jako N i S, nie zaś
jako wlot (I) i wylot (O). Jak więc ktoś może
rozpoznać który z nich jest wlotem, a który
wylotem dla przeciw-materii? Pomocna w tym
przypadku okazuje się znajomość zjawisk
formowanych przez ziemskie pole magnetyczne.
W ziemskim polu magnetycznym, w chwili
obecnej wlotem (I) dla przeciw-materii jest
biegun jaki znajduje się blisko północnego
bieguna geograficznego, zaś wylotem (O)
jest biegun magnetyczny znajdujący się
blisko południowego bieguna geograficznego.
To właśnie z tego powodu północna zorza
polarna wygląda tak jakby "spadała" z nieba
na Ziemię, podczas gdy południowa zorza
polarna wygląda tak jakby "ulatywała" z
Ziemi do nieba; także z tego powodu
"dziura ozonowa" najpierw pojawia się
na Ziemi w pobliżu południowego bieguna
geograficznego/magnetycznego (patrz opisy
z podrozdziału H5.3 monografii [1/4]). Stąd
też kiedy powierzchnia zderzenia jest formowana
w rzutnikach telepatycznych, obie soczewki
magnetyczne muszą być skierowane w taki
sposób, aby ich bieguny (O) - t.j. bieguny
jakie reprezentują te które panują przy
południowym biegunie geograficznym Ziemi,
zwrócone były nawzajem ku sobie. Zauważ,
że zgodnie z notacją kartograficzną w jakiej
oznakowane są mapy: O=S. Jednak zgodnie
z notacją przyjętą w fizyce: O=N.
Tak więc trzy główne podzespoły decydują o
poprawnym zadziałaniu omawianego tu telepatyzera
obejmują: obie soczewki magnetyczne (f) i (v) oraz
ekran elektromagnetyczny (s). Omówmy więc
teraz dokładniej ich konstrukcję. Jako soczewki
magnetyczne w rzutniku tym służyć mogą dowolne
dwa urządzenia zdolne do selektywnego skupiania
fal telepatycznych o wybranych parametrach, np.
fal emitowanych przez "telepatyzer" lub przez
ciało odbiorcy danego przekazu telepatycznego.
Przykładowo w funkcji takich soczewek użyta może
zostać opisana w podrozdziałach C7.1 i F1.6
monografii [1/4] tzw.
komora oscylacyjna
magnokraftu (a raczej zestaw komór oscylacyjnych
składający się na któryś z pędników tego statku - patrz
rysunek C5 w monografii [1/4]), czy uzwojenia silnego
elektromagnesu. Soczewki te muszą jednak
wytwarzać impulsy skupiające, nie zaś skupiać
promieniowanie telepatyczne w sposób nieprzerwany,
stąd w przypadku użycia w tym celu cewek
elektromagnesów lub komór oscylacyjnych,
zamiast stałego pola magnetycznego muszą
one wytwarzać pulsujące pole magnetyczne.
W ich zastosowaniu do rzutników telepatycznych
niestety nie można więc będzie używać odpowiednio
ukształtowanych magnesów stałych czy wklęsłych
luster aluminiowych. Muszą to więc być urządzenia
które formują impulsowe pole magnetyczne jakiego
przebieg linii sił formuje rodzaj "lejka przechwytującego
i skupiającego", takiego jak lejek formowany od strony
obserwatora z linii sił pędnika głównego magnokraftu.
Dzięki unikalnemu rozłożeniu linii sił tego lejka
magnetycznego, wyrzucały one będą kierunkowo
w przestrzeń fale telepatyczne formowane przez
"telepatyzer (s), a także przechwytywały fale telepatyczne
wracające z przestrzeni od obiektu z którym realizowana
jest dana sesja łączności telepatycznej. W przypadku
fal wracających od adresata z przestrzeni, lejki te
skupiały będą owe fale w formę wąskiej zagęszczonej
wiązki przebiegającej przez prześwit danej soczewki
magnetycznej, a następnie koncentrowały je na leżącym
za tą soczewką ekranie elektromagnetycznym (s) danego
rzutnika. Częstotliwość i przesunięcie fazowe impulsów
skupiających (pulsacji pól) tych soczewek muszą być
niezwykle precyzyjnie dostrojone do częstości i przesunięcia
fazowego fali telepatycznej emitowanej przez obiekt danej
konwersacji. Ponadto wzajemny rozstaw obu soczewek
magnetycznych rzutnika (t.j. wlotowej i wziernikowej)
podczas konwersowania z danym przedmiotem będzie
niezwykle istotny, tak jak istotny jest rozstaw soczewek
optycznych konwencjonanej lunety kiedy ta nastawiona
zostanie na oglądany obiekt. Rozstaw ten musi być
bowiem taki, że soczewka wlotowa musi formować
ostry telepatyczny obraz obserwowanego przedmiotu
na ekranie elektromagnetycznym (czyli obie soczewki
zawsze musiały więc będą precyzyjnie "wstroić swoją
ostrość" na oglądany przedmiot). Warto tutaj też wyjaśnić,
że w małych wymiarowo rzutnikach telepatycznych
obie soczewki będą umieszczone względem siebie
tak jak w lunecie optycznej - t.j. wzdłuż tej samej osi
urządzenia, zaś na ekran magnetyczny będzie się
w nich patrzyło poprzez prześwit tylnej soczewki
wziernikowej. Jednak w dużych wymiarowo rzutnikach,
takich jak te przykładowo formowane z pędników
magnokraftu, tylna soczewka magnetyczna umieszczana
będzie pod dużym kątem w stosunku do przedniej.
W ten sposób ekran elektromagnetyczny będzie się
jakby "rozpinał kątowo" w ich tubie, zaś formowany
przez ten rzutnik obraz widzowie będą oglądali z
boku mając wrażenie jakby został on rzucony na
rodzaj ogromnego ekranu.
Generalne działanie ekranu elektromagnetycznego
(s) w jego funkcji rzutnikowej (tj. nadawczej) jest
analogiczne do działania tzw. "przeźrocza" w
każdemu znanym rzutniku optycznym (np. w
urządzeniu do rzucania przeźroczy na ekran,
które kiedyś nauczyciele używali w szkołach).
Wszakże oba te urządzenia oparte są na wykorzystaniu
podobnych praw natury. Tyle tylko, że zamiast
kolorowych obrazów narysowanych na owym
przeźroczu, w rzutniku telepatycznym obraz
ten zawarty jest w formie wzoru światlnego rzucanego
na ekran "s" przez obiektyw "v". W działaniu tym
ekran elektromagnetyczny "s" rzutnika przejmuje
ów wzór świetlny rzucany na niego przez obiektyw
"v", oraz zamienia ten wzór na modulowane
fale telepatyczne przenszące ten obraz w sobie.
Stąd cały trick pracy telepatyzera sprowadza
się do analogowego przetłumaczenia na owym
ekranie "s" obrazu z formy wzoru świetlnego
na formę telepatyczną, umożliwiając w ten
sposób jego rzucenie w przestrzeń. (A
ponadto, przy działaniu odbiorczym, dokonywanie
procesu odwrotnego, tj. zamiany modulowanej
wiązki fal telepatycznych na wzór świetlny -
jak tego dokonać wyjaśnia to podrozdział N5.1
w tomie 11 monografii [1/4].)
Przeanalizujmy więc teraz, krok po kroku,
działanie omawianego tutaj telepatyzera.
Fale telepatyczne przenoszące nadawany
obraz wyrzucane są w przestrzeń po odbiorczej
stronie ekranu elektromagnetycznego (s),
a następnie ukierunkowywane do odbiorcy
przez wylotową soczewkę magnetyczną (f),
podobnie jak to się dzieje z falą świetlną
po przejściu przez czołową soczewkę rzutnika
optycznego. Jedyny więc problem polega na
wytworzeniu tych fal na owym niewidzialnym
"ekranie elektromagnetycznym" (s) uformowanym
na powierzchni zderzania się dwóch jednoimiennych
biegunów magnetycznych wytwarzanych przez
obie soczewki magnetyczne, t.j. wlotową i wziernikową.
Ponieważ pola obu soczewek pulsują dokładnie
z częstością wyrzucanej fali telepatycznej docelowego
słuchacza, ów ekran elektromagnetyczny nie
rzuca fal telepatycznych do żadnych innych
odbiorców położonych w tym samym kierunku,
a jedynie od owego jednego słuchacza (t.j.
telepatyczny rzutnik w sposób zamierzony
nie konwersuje z żadnym innym odbiorcą
poza tym do którego częstości został on
wstrojony). Powierzchnia ekranu elektromagnetycznego
"s" jest dla promieniowania telepatycznego
tym samym co przeźrocze w rzutnikach
optycznych. Mianowicie, każdy obraz świetlny
jaki zostaje rzucony na ową powierzchnię i jaki
spowoduje zajarzenie się zawartych na niej
jonów substancji ujawniającej, jest zamieniany
na fale telepatyczne, oraz wice wersa. Owo obustronne
zamienianie wynika z transformacji energii fotonów formujących
obraz optyczny w energię fal telepatycznych, lub wice wersa,
zgodnie z działaniem "efektu optyczno-telepatycznego"
który objaśniłem już kilka paragrafów wcześniej.
#C5.
Zastosowania rzutników telepatycznych:
Potencjalnych obszarów zastosowań rzutników
telepatycznych jest zbyt wiele aby wszystkie je
tutaj wymienić. Ograniczmy się więc jedynie do
wymienienia tylko kilku przekrojowych przykładów
najważniejszych z nich. Oto one:
1. Łączność na dowolne odległości, włączając
w to dystanse międzygwiezdne i międzygalaktyczne,
z osobami lub istotami jakie jeszcze nie posiadają
tych urządzeń. Przykładowo po zbudowaniu
takich rzutników ludzkość będzie mogła się
komunikować z dowolnymi istotami zamieszkującymi
wszechświat. Jak to też kilkakrotnie już podkreślano,
za pomocą właśnie takich rzutników telepatycznych
nastąpiło przekazanie ludzkości urządzeń technicznych
opisanych w podrozdziałach N2, K2.3 i N5.1.1 monografii
[1/4] (czyli "dostaw broni" od naszych kosmicznych
sojuszników), a także odbywa się łączność niektórych
ludzi (zwanych "kontaktowcami" - po angielsku
"contactees" - oppsanych w punkcie #D6 tej strony)
albo z istotami zamieszkającymi odległe systemy
gwiezdne, albo też z UFOnautami okupującymi naszą
planetę którzy jednak podszywają się pod sprzyjające
nam istoty zamieszkujące odległe systemy gwiezdne
aby podsunąć nam kilka szkodliwych lub zgubnych
dla nas idei.
2. Nawiązywanie kontaktu z osobami lub
cywilizacjami do jakich bezpośredni (fizyczny)
dostęp został całkowicie odcięty. Najlepszym
przypadkiem sytuacji w jakiej urządzenia te znajdują
nieocenione zastosowanie jest obecna sytuacja
z okupacją naszej cywilizacji przez pasożytujących
na nas UFOnautów. Jak to opisano w innych
podrozdziałach monografii [1/4] (np. patrz tam
rozdział V), nasza cywilizacja została przez
pasożytujących na niej UFOnautów całkowicie
odcięta od reszty wszechświata, tak że przedstawiciele
sprzyjających nam cywilizacji nie mają do nas
bezpośredniego dostępu. Jeśli więc cywilizacje
te próbują nam w jakikolwiek sposób dopomóc,
wówczas zmuszone są to czynić na duże odległości
i to sposobami całkowicie pozafizycznymi.
Jedynymi zaś urządzeniami jakie im to umożliwiają
są właśnie rzutniki telepatyczne. Za pośrednictwem
takich rzutników nasi kosmiczni sojusznicy wprowadzają
do umysłów wybranych ludzi na Ziemi najróżniejsze
informacje jakie dopomagają zaawansować naszą
cywilizację na wyższy poziom rozwoju i świadomości,
a stąd umożliwić ludziom uświadomienie sobie faktu
że są okupowani i eksploataowani przez pasożytniczych
UFOnautów, przekazują im opisy urządzeń technicznych
jakie po zbudowaniu dopomogą ludzkości w jej samoobronie
przed kosmicznym okupantem (t.j. dokonują za
pośrednictwem tych rzutników rodzaju "dostaw broni"
na odległość, jakich przeznaczeniem jest dopomożenie
nam w naszej walce wyzwoleńczej), itp.
3. Łączność z osobami odciętymi od świata.
Przykładowo ofiary zawaleń kopalni, ciągle zachowani
przy życiu członkowie załóg zatopionych statków,
osoby przywalone przez lawiny, osoby wspinające
się na szczyty górskie, czy osoby zagubione w
tropikalnej dżungli, mogą być kontaktowane w
ten sposób i nie będzie przy tym wymagane aby
posiadały one ze sobą jakikolwiek sprzęt.
4. Nawiązywanie łączności z osobami lub
istotami które nie są w stanie się komunikować.
Przykładowo lekarze będą mogli w ten sposób
nawiązać dwukierunkową łączność telepatyczną
z umysłem dowolnej nieprzytomnej osoby, osoby
głęboko śpiącej, lub osoby (np. dziecka) niezdolnej
do udzielania inteligentnych odpowiedzi. Podobnie
biolodzy będą mogli nawiązywać dwukierunkową
konwersację i wymianę obrazów z umysłami zwierząt.
5. Wymuszona jednostronnie łączność z
osobami lub istotami które odmawiają dobrowolnego
nawiązania rozmowy. Przykładowo magnokrafty
lub UFO zawieszone nad powierzchnią naszej planety
będą mogły nawiązać łączność telepatyczną z umysłem
dowolnego mieszkańca naszej planety i wydobyć z
niego dowolną informację na jakiej zależy ich załodze.
6. Wydawanie telepatycznych nakazów,
poleceń, podszeptów, itp. Przykładowo
okupujący Ziemię UFOnauci mogą za ich
pomocą nakazywać ludziom aby wyszli z
domu na bezludzie kiedy tylko zechcą ich
uprowadzić, nakłaniać ich na odległość do
dokonania jakiegoś kolaboranckiego czynu,
podsuwać im wprost do umysłów jakieś
zgubne myśli lub błędne idee, podszeptywać
zbrodniarzom kogo mają następnie
zamordować,
itp.
7. Manipulowanie poglądami całych
społeczeństw i cywilizacji. Umieszczenie
omawianego tutaj rzutnika na orbicie jakiejś
planety i spowodowanie aby do umysłów
zamieszkujących tą planetę ludzi bez przerwy
wkładał on jakąś służącą jego właścicielom
wiadomość, np. opisane w podrozdziale P3.1
i w punkcie 4 podrozdziału V4.1.1 monografii
[1/4] zalecenie "wyszydzaj i zwalczaj wszystko
co dotyczy UFO", jest bazą dla manipulowania
poglądami i nastrojami całych społeczeństw i
cywilizacji. Wszelkie też dotychczas zgromadzone
fakty jednoznacznie wskazują, że okupujący
Ziemię UFOnauci w ten właśnie sposób manipulują
poglądami mieszkańców Ziemi, czy wzbudzają
służące im manie (np. patrz opisy z podrozdziału
U2 monografii [1/4]), powodując całą tą łatwo
zauważalną dookoła nas histerię na temat UFO,
na temat zjawisk nadprzyrodzonych, zakazanych
kierunków badań, itp. - po szczegóły patrz opisy
z podrozdziału V5.1.1 monografii [1/4].
8. Leczenie i indukowanie chorób.
Istnieje jeden szczególny obszar zastosowań
rzutników telepatycznych o jakim koniecznie
też należy tutaj wspomnieć. Wynika on z faktu,
że poprzez rzucanie na jakiś obiekt silnego
promieniowania telepatycznego o charakterystyce
wibracyjnej pokrewnej do wibracji własnych tego
obiektu, powoduje się wpadanie tego obiektu
w rezonans z nadchodzącą falą telepatyczną.
To zaś praktycznie oznacza, że za pomocą
urządzeń bardzo podobnych do opisywanych
tutaj rzutników telepatycznych możliwe będzie
przestrajanie parametrów wibracji własnych
wybranych obiektów. Z kolei w przypadku
organizmów żywych ich wibracje własne
decydują o stanie ich zdrowia oraz o rodzaju
choroby jakiej one ulegną. Przykładowo już
obecnie wiadomo że choroby z grupy raka
sprowadzają się do wpadania organizmów
żywych w niewłaściwy rodzaj wibracji. Razem
więc wzięte, powyższe oznacza że urządzenia
wysokiej mocy o działaniu zbliżonym do omawianego
tutaj rzutnika telepatycznego będą w stanie działać
jako urządzenia zdrowotne, które na życzenie
będą albo mogły kogoś natychmiast wyleczyć
z niektórych chorób, włączając w to wszelkie
odmiany raka, albo też telepatycznie indukować
w wybranych osobach takie choroby. Powinno
tutaj zostać podkreślone, że okupujący Ziemię
UFOnauci już od dawna używają tzw. "maszynę
do indukowania raka" opisaną na stronie internetowej o
bandytach wśró nas,
aby w ten sposób pozbywać się niewygodnych
im osób - tak jak to opisane zostało w podrozdziałach
A4 i V4..5.1 monografii [1/4]. Jedna bowiem z
licznych metod mordowania do jakich UFOnauci
często się odwołują, to wzbudzanie chorób u
wybranych i niewygodnych dla siebie ludzi
za pomocą takich rzutników. Oczywiście istnieje
cała rozpiętość problemów zdrowotnych jakie
mogą zostać zaidukowane w ten sposób. Chociaż
rak najprawdopodobniej jest najbardziej śmiercionośny,
inne choroby też czasami są indukowane.
Dla przykładu do tej kategorii należą też
najróżniejsze alergie, irytacje, oraz wszelkie
choroby jakie są samo-zakaźne jeśli system
immunologiczny danej osoby jest osłabiony
(system ten z kolei może być łatwo osłabiony
poprzez emitowanie takimi rzutnikami destrukcyjnego
hałasu telepatycznego). Także najróżniejsze
choroby jakie zmieniają fizyczne własności
składników naszych ciał też mogą być wzbudzane
w ten sposób. Te włączają np. kataraktę oczu,
czy osteoporosis, dla spowodowania których
własności składników ludzkiego ciała są
zmieniane w podobny sposób jak zmienia
się własności metali w łyżkach zginanych
telekinetycznie (t.j. dla spowodowania katarakty,
soczewki oczne są zamleczniane). W odniesieniu
do katarakty oczu, spotkałem już przypadek
jej definitywnego zadania przez UFO. Także
najróżniejsze choroby podobne do osteoporosis,
takie jak korzonki, wypadanie dysku, kłopoty
z kręgosłupem, choroby gośćcowe, różne
formy reumatyzmu, itp., co do których już
wiadomo że mogą one być powodowane
przez UFO w ten właśnie sposób, jakby
lubowały się w dopadaniu rzeczowych badaczy
UFO oraz osób jakich działalność szkodzi
interesom UFO. Dlatego też ktoś, kto jest
bardzo blisko skompletowania piramidy
telepatycznej, lub kto zagraża interesom
naszych pasożytów w jakikolwiek inny
sposób, powinien brać pod uwagę, że
może być bliski zapadnięcia na jakąś
bardzo paskudną chorobę w tajemniczy
i gwałtowny sposób (mnie samego faktycznie
to spotkało podczas wykańczania traktatu [7/2] -
t.j. zapadłem wówczas na infekcje płuc
i kłopoty z kręgosłupem).
9. Zastępowanie oczu u niewidomych oraz
"widzenie" przez obiekty nieprzeźroczyste.
Uproszczone wersje rzutników telepatycznych
będą odbierały wygląd otoczenia danej osoby
oraz wkładały obraz tego wyglądu bezpośrednio
do umysłu tej osoby. U niewidomych zastępowały
więc będą oczy. Natomiast u ludzi widzących
będą one pozwalały na widzenie w nocy, a także
na widzenie poprzez przeszkody stałe takie jak
mury, glebę, łańcuchy góskie, itp. Wszakże
dla fal telepatycznych wszystkie obiekty są
niemal przeźroczyste.
* * *
Powinno tutaj też zostać podkreślone, że nasza
cywilizacja bez przerwy konfrontowana jest z
efektami użycia rzutników telepatycznych.
Doskonałym dzisiejszym przykładem takiego
użycia jest piramida telepatyczna opisywana
w punkcie E1 tej strony. Chociaż bowiem Pani
Giordano nie uświadamia sobie tego, piramida
ta przekazana jej została za pośrednictwem
takiego rzutnika, z bardzo odległego systemu
planetarnego jaki obecnie zamieszkiwany jest
przez cywilizację totaliztyczną która sympatyzuje
z okropnym losem zadręczanej ludzkości.
Także i inne podobne "dostawy broni" opisane
w podrozdziałach K2.3 i N5.1.1 monografii [1/4],
jakie otrzymaliśmy od tego samego sojusznika
kosmicznego, były nam przesłane z użyciem
takich rzutników telepatycznych. Nasi wrogowie,
pasożytnicza cywilizacja jaka obecnie okupuje
Ziemię, także używają tych rzutników. Pośród
wielu innych ich zastosowań, wykorzystują oni
te urządzenia do wysyłania mylących i fałszywych
informacji do niektórych ludzi, zwykle ze specjalnie
wybranej grupy tzw. "kontaktowców". Aczkolwiek
niektórzy "kontaktowcy" faktycznie są w łączności
z naszymi sprzymierzeńcami kosmicznymi (t.j.
tymi którzy przysłali nam opisy piramidy telepatycznej),
liczni z nich są eksploatowani i oszukiwani przez
naszych kosmicznych pasożytów (UFOnautów)
aby podważyć wiarę w prawdziwe "dostawy broni".
Na nasze szczęście, przypadki takich fałszywych
kontaktowców są identyfikowalne - co wyjasnia
punkt #D7 poniżej na tej stronie. Przykładowo,
przekazy jakie oni otrzymują tylko brzmią bardzo
naukowo i mądrze, jednak po bliższej analizie
okazują się kupą bzdur, t.j. są jedynie zestawem
ogólników i brakuje im szczegółowych rozwiązań,
są przeciwstawne do praw natury, nie posiadają
związku z aktualną sytuacją na Ziemi i aktualnymi
potrzebami ludzi, nie są dobrze przemyślane, itp.
W dawnych czasach użycie takich rzutników także
często miało miejsce. Dla przykładu większość
wizji jakie doświadczane były przez najróżniejsze
osoby religijne i aktywistów politycznych (np. przez
Joannę D'Arc) faktycznie były formowane przez
rzutniki telepatyczne. Dlatego, na przekór że nie
było nam znane działanie tych rzutników, bez
przerwy przez tysiąclecia doświadczaliśmy
efektów ich użycia na nas.
Część #D:
Wykorzystanie telepatii przez UFOnautów:
#D1.
Dlaczego wiedza o codziennym używaniu
technicznie indukowanej telepatii przez
UFOnautów
pozwala nam szybciej budować nasze
własne urządzenia telepatyczne:
Motto:
"To samo urządzenie może zostać wynalezione i zbudowane
zupełnie niezależnie od siebie przez cały szereg cywilizacji
które wcale ani nie pomagają sobie nawzajem ani nawet nie
są sobie przyjazne."
W punkcie #A5 tej strony wyjaśniłem, że
relatywnie nowa teoria naukowa nazywana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
dostarczyła nam teoretycznego zrozumienia
zjawiska telepatii. Owo zaś zrozumienie jest
niezbędne dla efektywnego wykorzystania
tego zjawiska. Jednocześnie z rozwoju naszej
kominikacji radiowej doskonale widać, że
nasza planeta dojrzała również technicznie
do podjęcia budowy pierwszych telepatycznych
urządzeń łączności. Oba powyższe osiągnięcia
w zakresie telepatii, znaczy zarówno znajomość
teorii zjawiska telepatii, jak i możliwość technicznej
realizacji urządzeń telepatycznych, całkowicie
wynikają z rozwoju "ziemskiej" nauki i techniki,
tj. zostały one odkryte, rozpracowane i są
przewidziane do zbudowania na Ziemi.
Jednakże, mając w pamięci możliwości i
unikalne atrybuty telepatycznych urządzeń
łączności, wystarczy jedynie spojrzeć na
nagłówki współczesnych gazet, i na tytuły
niektórych książek, aby uświadomić sobie,
że urządzenia do łączności telepatycznej
są już od dawna używane na Ziemi. Tyle
że te już używane na Ziemi urządzenia
telepatyczne pozostają w posiadaniu wrogiej
ludziom pozaziemskiej cywilizacji popularnie
znanej ludziom pod nazwą
UFOnauci.
Niezależnie od urządzeń telepatycznych, ja
kiedyś miałem także honor wynalezienia i
rozpracowania dyskoidalnego statku kosmicznego
z napędem magnetycznym o nazwie
magnokraft.
Mój magnokraft wynaleziony został wyłącznie
na podstawie moich zawodowych zainteresowań
w systemach napędowych, tj. bez żadnej inspiracji
czy wpływu ze strony wehikułów UFO.
Na początku tych prac akceptowałem,
że magnokraft stanowił tylko będzie latającego
następcę dla silnika elektrycznego. To bowiem
sugerowały analogie i symetrie wyrażone tzw.
Tablicą Cykliczności (pokazaną w monografii
[1/4] jako tablica B1, oraz - w innym wykonaniu,
jako tablica K1). W owej początkowej fazie
rozwoju magnokraftu wcale nie zdawałem sobie
sprawy z podobieństwa istniejącego pomiędzy
magnokraftem i UFO. Podobieństwo to stało
się oczywiste dopiero gdy pełna konstrukcja i
właściwości omawianego statku zostały wydedukowane.
Prawdę mówiąc, to na podobieństwo to zwrócili
dopiero uwagę czytelnicy moich artykułów,
twierdzący że na własne oczy widzieli oni już
działające magnokrafty, tyle tylko że określali
je mianem "UFO". W trakcie naukowego
weryfikowania i sprawdzania twierdzeń tych
czytelników, zgromadziłem ogromny materiał
dowodowy jaki dokumentował, że faktycznie
na naszej planecie już operują nieznane statki
popularnie zwane UFO, jakie wykazują się
posiadaniem wszystkich atrybutów przewidywanych
dla magnokraftu. W konsekwencji formalny
dowód naukowy, stwierdzający że "UFO
są już działającymi magnokraftami"
został opracowany i opublikowany (patrz
też punkt #D2 poniżej tej strony). Pierwsza wersja
tego dowodu ukazała się w artykule [1P]
"Konstrukcja prosto z nieba" jaki opublikowany
był w polskim czasopiśmie "Przegląd Techniczny
Innowacje" nr 12/1981, str. 43 45. Niestety,
w owej pierwszej prezentacji omawianego
dowodu, z powodów jakie stają się jasne
dopiero po przeczytaniu strony
zło,
lub podrozdziałów A3
i VB2 w [1/4], redakcja Przeglądu Technicznego
pominęła opublikowanie dołączonych do niego
zdjęć i rysunków (podobnych do zdjęć i rysunków
ilustrujących podrozdział P2 w [1/4]). Z uwagi
na szczupłość miejsca, zdjęć tych nie dało się
też przedstawić gdy publikacja [1P] z Przeglądu
została następnie omówiona w artykule [2P]
"Jak dowiedziono istnienia UFO", opublikowanym
w Kurierze Polskim, nr 119/1981, str. 5. Stąd
kompletna wersja tego dowodu (z pełną dokumentacją
fotograficzną i opisową) mogła zostać opublikowana
dopiero w Nowej Zelandii, np. w monografii
[1a]
oraz w kilku monografiach ją poprzedzających
poświęconych tej samej tematyce (patrz wykaz
tych monografii zestawiony w podrozdziale C10
z [1/4]). Dla użytku czytelników z Polski została
ona zaprezentowana dopiero w monografii [1/2],
a potem niemal bez zmian powtórzona w monografiach
[1/3] oraz w obecnie najnowszej
[1/4].
Formalny dowód że "UFO to już zbudowane
przez kogoś magnokrafty" jest istotnym ogniwem
w łańcuchu logicznym składającym się na treść
monografii [1/4] oraz niniejszej strony. (To jest
więc powodem dla którego jeden paragraf niżej
w tym punkcie podsumowałem jego metodologię,
zaś cała reszta tej strony opiera się na jego ustaleniach.)
Dowód ten uświadamia nam bowiem ogromnie gorzką dla nas
prawdę.
Mianowicie, w połączeniu z dowodami opisanymi
w podrozdziałach P3.1 i P6.5 monografii [1/4],
ujawnia on nam że Ziemia od początku swego
zasiedlenia rasą ludzką znajduje się pod skrytą okupacją
szatańsko
pasożytniczej cywilizacji używającej wehikułów UFO.
Owa gorzka prawda jest więc taka, że nasza planeta
od niepamiętnych już czasów jest nieprzerwanie
wykorzystywana, rabowana, prześladowana i
zamęczana przez upadłych moralnie chociaż
rozwiniętych technicznie
krewniaków
ludzkości posiadających działające wehikuły UFO
do swojej dyspozycji. To z kolei w namacalny i
ilustracyjny sposób wykazuje też, między innymi,
że idea telepatycznych urządzeń łączności
może zostać zrealizowana na drodze technicznej
(jeśli bowiem mogły ją zrealizować inne pasożytujące
na nas cywilizacje, gdy tylko zechcemy także i my
powinniśmy być zdolni do jej urzeczywistnienia).
Ponadto, uświadamia to nam że zbudowanie
naszych własnych urządzeń telepatycznych będzie
stanowiło dla nas będzie najefektywniejszą obronę
przed "telepatyczną ofensywą" jakiej poddają
ludzkośc ci nasi szatańscy krewniacy z UFO.
Formalny dowód że "UFO to już zbudowane
przez kogoś magnokrafty", zaprezentowany w
podrozdziale P2 najnowszej monografii [1/4],
bazuje na bardzo starej i niezliczoną ilość
razy sprawdzonej w działaniu metodologii
dowodzeniowej adoptowanej przez współczesną
naukę i nazywanej "metoda porównywania
atrybutów" (po angielsku "the
methodology of matching the attributes").
W metodologii tej dwa niezależne od siebie
zbiory atrybutów, jakie opisują dwa różne
obiekty, są z sobą porównywane w celu
udowodnienia że obiekty które one opisują
są identyczne. Najstarszym przykładem
użycia tej metodologii byłby myśliwy który
przymierza (porównuje) atrybuty śladu na
śniegu z cechami znanych mu zwierząt
w celu ustalenia które z tych zwierząt pozostawiło
dany ślad. Metodologia ta jest jedną z najbardziej
niezawodnych, efektywnych, i najczęściej
używanych sposobów identyfikowania
nieznanych obiektów. Jest ona używana
w większości procedur identyfikacyjnych,
włączając w to śledztwa kryminalne
(porównywanie dowodów rzeczowych
na miejscu zbrodni z osobą podejrzanego),
medycynę (porównywanie symptomów
z chorobą), rozpoznanie wojskowe, itp.
Aby udowodnić z użyciem tej metodologii,
że magnokraft i UFO są identycznymi
wehikułami, całkowite podobieństwo
pomiędzy wydedukowanymi atrybutami
magnokraftu i zaobserwowanymi atrybutami
UFO zostało udokumentowane i konklusywnie
wykazane.
Metodologia "porównywania atrybutów"
zastosowana w dowodzie opisanym powyżej
dostarcza także dodatkowej korzyści jaką
warto w tym miejscu podkreślić. Pozwala
ona bowiem na wprowadzenie niezwykle
istotnego "postulatu zamienności
pomiędzy UFO i magnokraftami".
Postulat ten stwierdza, że: każdy poprawny
wzór matematyczny, reguła i fakt opracowany
dla magnokraftów, musi równie poprawnie
odnosić się też i do UFO, a także każdy
fakt zaobserwowany na UFO musi również
sprawdzać się dla magnokraftów. Praktyczne
wykorzystanie tego postulatu z jednej strony
zezwala nam na szybsze zbudowanie ziemskich
magnokraftów przez wykorzystanie w nich
gotowych rozwiązań technicznych zaobserwowanych
u UFO. Z drugiej zaś strony umożliwia ono
szybsze rozwikłanie tajemnic UFO przez
zastosowanie do nich teorii opracowanych
dla magnokraftów.
Dla niniejszej strony internetowej ów
"postulat zamienności pomiędzy UFO
i magnokraftami" ma takie następstwo,
że wszystko co tutaj napisano że na
temat telepatii i urządzeń telepatycznych
udało się nam już odkryć na Ziemi, odnosi
się też do telepatii stosowanej przez UFOnautów
na pokładach UFO. Z kolei wszystko co tutaj
napisano na temat ustaleń dotyczących
telepatii używanej przez UFO i UFOnautów,
może również zostać wykorzystane do
budowy naszych ziemskich urządzeń
telepatycznych.
#D2.
Istnienie ufonautów jest jest faktem - stwierdza to
uchwała listy totalizm@hydepark.pl, o "eksploatowaniu Ziemi przez UFOnautów":
W dniu 24 marca 2003 roku uczestnicy internetowej listy
totalizmu podjęli historyczną Uchałę na temal UFO i UFOnautów.
Uchwała ta jest pierwszą swego rodzaju i dotychczas jedyną
tego typu na świecie.
Dlatego niniejszym mam przyjemność zaprezentowania
jej pełnego tekstu i zachęcenia każdego do zapoznania się
z jej treścią. Oto ona:
* * *
Eksploatacja Ziemian przez UFOnautów:
zbiorowa uchwała internetowej listy totalizm@hydepark.pl
o oficjalnym uznaniu formalnego dowodu na istnienie
UFO, o uznaniu formalnego dowodu na okupację Ziemi
przez UFO, oraz o uznaniu magnokraftu jako
technicznego wyjaśnienia dla UFO
My, 161
uczestników internetowej listy totalizm@hydepark.pl
reprezentujących niemal wszystkie dziedziny życia
oraz niemal każdy region Polski, z głęboką troską
obserwujemy rozwój obecnej sytuacji w zakresie
pasożytniczej działalności UFO na Ziemi. Wszakże
z jednej strony widzimy pasywność władz i niechęć
naukowców wobec coraz wyżej piętrzących się problemów
jakie wzbudzane są przez pasożytnicze działania UFO
na Ziemi, a także widzimy tendencje do ignorowania
opinii zbiorowości oraz do opierania się w sprawach
UFO na stwierdzeniach kilku niekonstruktywnie nastawionych,
pojedyńczych osób. Z drugiej strony odnotowujemy wprost
niesłychane nagromadzenie dowodów nieustannej obecności
UFO na Ziemi, dowodów niemoralnej ingerencji UFOnautów
w nasze życie publiczne, oraz dowodów uprowadzeń ludzi
do UFO i biologicznej eksploatacji ludzi na pokładach UFO.
Jesteśmy też świadomi, że w 1981 roku, w czasopiśmie
Przegląd Techniczny Innowacje (nr 13/1981, strony 21-23)
po raz pierwszy opublikowany został formalny dowód
naukowy stwierdzający że "UFO to magnokrafty". Począwszy
zaś od owego momentu, coraz powszechniej dostępna
dla wszystkich zainteresowanych jest rosnąca liczba
monografii naukowych jakie formalne dowodzą fizykalnej
natury UFO, pasożytniczych zainteresowań UFOnautów w
Ziemi, magnetycznego charakteru napędu UFO, itp. Do
chwili obecnej dowody te ukształtowały dostępną
wiedzę na temat UFO w jedną spójną strukturę logiczną,
udowadniając za pośrednictwem tej struktury, że
(1) UFO istnieją i są materialnymi wehikułami
kosmicznymi pilotowanymi przez moralnie zdegenerowanych
krewniaków ludzkości pochodzących z kosmosu,
(2) że moralnie upadli dysponenci wehikułów
UFO skrycie okupują i eksploatują ludzkość, oraz
(3) że budowa i zasada działania wehikułu
kosmicznego z napędem magnetycznym nazywanego
"magnokraftem" dostarcza pełnego i poprawnego
wyjaśnienia dla wszelkich aspektów technicznych
UFO. Jest też nam doskonale wiadomym, że bardzo
szczegółowe opisy zarówno magnokraftu, jak i
wszelkich dowodów naukowych z niego wynikających,
zawarte są w całym szeregu opracowań naukowych.
Z opracowań tych najbardziej aktualna jest
monografia naukowa [1/4] pióra Prof. dra
Jana Pająka, o tytule Zaawansowane urządzenia
magnetyczne (4 wydanie, Wellington, Nowa Zelandia,
2003 rok, ISBN 0-9583727-5-6). Monografia ta
jest udostępniona nieodpłatnie na licznych
stronach internetowych, przykładowo na stronach
tekst_1_4.htm, czy
tekst_1_5.htm,
oraz kilku innych wskazywanych linkami z powyższych
stron. Będąc świadomymi wszystkiego powyższego,
a jednocześnie wiedząc o odpowiedzialności jaka
spoczywa na naszych barkach z tytułu
reprezentowania przekroju całego społeczeństwa
i wszystkich regionow naszego kraju, niniejszym
zbiorowo uchwalamy co następuje.
#1.
Uchwalamy, że oficjalnie uznajemy formalny
dowód jaki stwierdza że "wehikuły UFO istnieją".
Jak nam wiadomo dowód ten, opracowany zgodnie
z naukową metodologią "porównywania atrybutów",
jest publikowany i upowszechniany nieustannie
począwszy od 1981 roku, zaś nikt nie zdołał
podważyć jego zasadności. Uznając wagę i
poprawność tego naukowego dowodu jednocześnie
deklarujemy i przypominamy, że posiada on moc
obowiązującą i że jego wskazania oraz następstwa
świadomościowe powinny być uwzględniane w
działaniach każdej osoby. Szczególnie zaś
obowiązujący jest on dla naukowców i badaczy
UFO, którzy na jego podstawie mają obowiązek
podjęcia rzeczowych badań celów i przejawów
działalności UFOnautów na Ziemi. #2.
Uchwalamy także, że oficjalnie
uznajemy zasadność formalnego dowodu naukowego
stwierdzającego, że "UFO to magnokrafty,
tyle że już zrealizowane przez technicznie
wysoko zaawansowane, aczkolwiek moralnie upadłe,
cywilizacje szatańskich pasożytów z kosmosu".
Zobowiązujemy też każdego, aby respektował
stwierdzenia oraz brzemienne w skutki
konsekwencje tego dowodu. #3.
Uchwalamy ponadto, że uznajemy
formalny dowód naukowy iż "moralnie upadli
załoganci wehikułów UFO skrycie okupują naszą
planetę, oraz w sposób ukryty prowadzą
wielkoskalową eksploatację ludzkości".
Zobowiązujemy też każdego mieszkańca naszej
planety do ogarnięcia wszelkich konsekwencji
tego naukowego dowodu, oraz do podjęcia działań
jakie stopniowo zneutralizują następstwa
okupacji i eksploatacji ludzi przez UFOnautów.
Uchwalając wszystko powyższe, jednocześnie
usilnie nakłaniamy wszystkich zainteresowanych,
aby w trybie pilnym zapoznali się z formalnymi
dowodami naukowymi zawartymi we wskazanej poprzednio
monografii [1/4], jakich oficjalne uznanie i
powszechne obowiązywanie niniejsza uchwała deklaruje,
oraz jakich wielorakie następstwa oficjalnie
staramy się uzmysłowić za pośrednictwem niniejszej
uchwały. Nakłaniamy też, aby zapoznawać się ze
szczegółami konstrukcji, zasady działania i
napędu magnokraftu, który to wehikuł kosmiczny
jest ziemskim odpowiednikiem UFO, czyli wykazuje
wszelkie cechy UFO, posiada te same możliwości
operacyjne co UFO, oraz wzbudza te same zjawiska
jakie znane są z obserwacji UFO.
Podejmując niniejszą uchwałę i niniejszym
nadając jej charakter wiernego odzwierciedlenia
naszych zbiorowych poglądów i życzeń, jednocześnie
liczymy, że w końcu zainicjuje ona owe długo
oczekiwane przez społeczeństwo inicjatywy i
konstruktywne działania w sprawie UFO. Przykładowo
liczymy, że zainspiruje ona podjęcie systematycznych
badań UFO przez naukowców i przez osoby
odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo i za
nasz poziom poinformowania. Oczekujemy, że
we wszelkich sprawach dotyczących UFO
społeczeństwo zacznie opierać się na
mądrości zbiorowej i przestanie zważać
na wypowiedzi pojedyńczych krzykliwych
osób, które mogą być manipulowane właśnie
przez owe pasożytnicze UFO. Liczymy,
że uchwała ta przełamie dotychczasowy
impas otaczający postęp racjonalnego
zrozumienia przez ludzi powodów, masowości,
oraz techniki moralnie upadłych agresorów
z UFO. Liczymy, że uczuli ona ludzi na
niemoralny, pasożytniczy, oraz ukryty
charakter wszelkiej aktywności UFOnautów
na Ziemi. Liczymy, że zwróci ona uwagę
władz na palące problemy obrony swego
społeczeństwa przed szatańską eksploatacją
przez UFO. Liczymy, że zainteresuje ona
każdego członka społeczeństwa blizną po
implancie identyfikacyjnym UFO, jaką to
bliznę większość z nas nosi na swojej
nodze. Liczymy, że zainicjuje ona bardziej
nasilone obserwowanie aktywności UFO w
naszej przestrzeni życiowej, oraz że
uświadomi iż odpowiednimi metodami i
urządzeniami uczulonymi na szybkie ruchy
telekinetyczne w każdym momencie czasowym
na naszym niebie daje się zarejestrować
obecność dosłownie dziesiątków niewidzialnych
wzrokowo, telekinetycznych wehikułów UFO
(referowanych czasami jako tzw. "rods").
Liczymy także, że niniejsza Uchwała zainspiruje
wszystkich ludzi do podjęcia aktywnej walki
obronnej przed owymi kosmicznymi agresorami
z UFO.
Niniejsza uchwała podjęta została w dniu
24 marca 2003 roku, w wyniku anonimowego
głosowania (bazującego na pseudonimach)
otwartego dla uczestników obrad internetowej
listy totalizm@hydepark.pl . Wyniki tego
głosowania były jednogłośne - całe 100% głosujących
oddało swoje głosy za przyjęciem niniejszej uchwały.
Uczestnicy tego głosowania potwierdzają, że miało
ono charakter anonimowy, a stąd że jego wyniki
stanowią wierne odzwierciedlenie faktycznych
poglądów i życzeń głosujących. Z kolei ponieważ
głosujący reprezentują sobą przekrój całego
społeczeństwa i wszystkich regionów Polski,
oraz ponieważ tekst tego co uchwalono reprezentuje
zbiorową opinię głosujących, niniejsza Uchwała
jest reprezentacyjna dla stanowiska, życzeń
i odczuć znaczącej proporcji obywateli Polski
świadomych powagi obecnej sytuacji.
* * *
Niezależnie od powyższego punktu z niniejszej
strony, omawiana tutaj uchwała publikowana i
dyskutowana jest także (tyle że z innego punktu
widzenia) na kilku innych totaliztycznych stronach
internetowych, przykładowo na stronach:
ufo_proof_pl.htm (patrz tam punkt #D2),
explain_pl.htm (patrz tam punkt #J2),
antichrist_pl.htm, czy
ufo_pl.htm.
#D3.
Jaki materiał dowodowy potwierdza, że UFOnauci wykorzystują urządzenia
pracujące na technicznie indukowanej telepatii i że urządzenia te działają tak jak je tutaj opisano:
Jeśli wierzyć dotychczasowej nauce ziemskiej,
telepatia to przechwytywanie czegoś przez nic.
Jako taka nie może więc być wykorzytana dla
celów praktycznych. Dlatego większość z nas
podchodzi ogromnie sceptycznie do każdego
twierdzenia, że UFOnauci używają urządzenia
telepatyczne, oraz że zbudowanie takich urządzeń
również przez ludzi zapewne jest tylko kwestią
czasu. Wszakże większość z nas typowo nie jest
świadoma faktów które wyjaśniono na stronie
internetowej o nazwie
"zło",
mianowicie, że oficjalna nauka i ziemscy naukowcy
mogą być zaprogramowani właśnie przez takie
urządzenia telepatyczne aby celowo zwodzili ludzi.
Na szczęście dla nas, możliwość budowy telepatycznych
urządzeń komunikacyjnych analizowana również
była przez alternatywny dla oficjalnej nauki ziemskiej
nurt rowoju naszej wiedzy, który nazywany jest
nauką totaliztyczną. (Nazwa "nauka
totaliztyczna" wywodzi sie z faktu, że jej zasady
bazują na odrzucanej przez oficjalną naukę ludzką
postępowej i wysoce moralnej filozofii, nazywanej filozofią
totalizmu.)
Zgodnie zaś z ową nauką totaliztyczną, istnieje aż cały
szereg odrębnych przesłanek, które wszystkie jednogłośnie
potwierdzają faktyczną możliwość budowy telepatycznych
urządzeń łączności, zdradzają że urządzenia takie są
już skrycie używane na Ziemi przez okupujących
ludzkość szatańskich
UFOnautów,
a nawet ujawniają niektóre szczegóły
budowy i działania owych urządzeń telepatycznych.
Oto przykłady owych przesłanek:
(i)
Obserwacje użycia urządzeń telepatycznych przez UFOnautów.
Najbardziej wiarygodne potwierdzenie faktu, że
telepatyczne urządzenia łacznościowe dają się
zbudować, wynika z obserwacji faktycznego użycia
tych urządzeń przez załogi wehikułow UFO.
Jak bowiem się okazuje, urządzenia telepatyczne
są podstawowym sposobem komunikowania się
pomiędzy ludźmi uprowadzanymi do wehikułów
UFO, a załogami owych wehikułów UFO. Praktycznie
użycie owych urządzeń telepatycznych w UFO opisane
jest w niemal każdej książce dotyczącej uprowadzeń
ludzi do UFO.
(ii)
Tzw. "test MIR" który WYŁĄCZA telepatyczne implanty od UFOnautów
zlokalizowane w lewej skroni praktycznie u każdego z ludzi.
(Tj. także i Ty czytelniku też nosisz taki implant w swej
skroni nie wiedząc nawet że go posiadasz.)
UFOnauci
w sposób skryty eksploatują każdego mieszkańca Ziemi.
Od każdego mężczyzny zabierają oni spermę, zaś od
każdej płodnej kobiety rabują jej jajeczka. Każdy też z ludzi
musi im oddawać haracz specjalnej energi życiowej zwanej
energią moralną -
którą UFOnauci rabują za pomocą specjalnych
"komór zimna". Cały ten rabunek UFOnauci realizują
jednak nocami i pod silną hipnozą, kiedy ich ofiary
śpią twardo - tak że potem uprowadzeni nic nie pamiętają
z owych sesji ekpsloatujących ich surowce biologiczne.
Aby zaś móc prowadzić dokładną "księgowość" ze
swojego rabunku, a stąd aby wiedzieć na kogo z ludzi
kiedy nadchodzi pora na następną sesję rabunkową,
a także aby łatwiej kontrolować ludzi podczas tych
rabunków, UFOnauci wprowadzają skrycie implanty
do ciała każdego człowieka. Każdy z ludzi nosi w sobie
cały szereg takich implantów. Wszystkie też owe implanty
działają właśnie na fale telepatyczne. Kilka z miejsc
w jakich je mamy zostało już zidentyfikowanych.
Przykładowo, w piszczelu nogi każdy ma tzw. "implant
identyfikacyjny". Po jego wprowadzeniu każdy też
z ludzi nosi bliznę na nodze - bliznę tą można sobie
oglądnąć na pierwszym zdjęciu ze strony
UFOnauci.
Każdy też ma implant w kręgosłupie z tyłu szyi, w miejscu
gdzie zwykle znajduje się zapięcie łańcuszków jakie ludzie
noszą. Ten implant pozwala UFOnautom na sterowanie
naszym ciałem - np. mogą nim spowodować nasze
zemdlenie, paraliż, czy "uśpienie". Każda osoba na Ziemi ma też
implant w lewej skroni. Ten służy im do "podsłuchiwania"
naszych myśli a także do "wkładania nam myśli i poglądów
do głowy". U niektórych ludzi ten właśnie implant zostaje
wadliwie założony. UFOnauci wprowadzają go bowiem
przez nos - co NIE zawsze im wychodzi tak jakby chcieli.
Dlatego u niektórych ludzi, jeśli zbliży się silny magnes
do ich lewej skroni, ów implant zaczyna drażnić ich mózg.
Ludzie ci zaczynają wówczas mieć przykre doznania,
np. pocić się, mdleć, dostawać drgawek, itp. Jeśli jednak
w pobliżu owego implantu włączy się jakieś silne iskry
elektryczne, wtedy iskry te wytwarzają tzw. "hałas telepatyczny"
opisany w punkcie #C1 tej strony. Z kolei ów hałas wyłącza
tamten implant. Dalsze zbliżanie magnesu do skroni
owej osoby przestaje więc powodować owe przykre doznania.
Ten zaś fakt że "hałas telepatyczny" wyłącza implant
UFOnautów, jest dla każdego namacalnym dowodem, że UFOnauci
skrycie używają na ludziach swoich urządzeń telepatycznych.
Więcej informacji na temat tzw. "testu MIR" - jaki tutaj
opisałem, a jaki pozwala na wykrycie i chwilowe wyłączenie
implantu UFO w naszej lewej skroni, zawarte jest w podrozdziale
U3.2.1 z tomu 15 monografii [1/4].
(iii)
Mechanizm działania telepatii Mechanizm ten
objaśniony został przez ową teorię totaliztycznej
nauki, nazywaną "Konceptem Dipolarnej Grawitacji".
Na niniejszej stronie koncept ten jest już wyjaśniony
w punkcie #A3 powyżej. Zgodnie z owym totaliztycznym
wyjaśnieniem mechanizmu działania telepatii, fale
telepatyczne daje się zarówno generować jak odbierać -
i to relatywnie łatwo. Wszakże według niego, aby
wygenerować fale telepatyczne wystarczy przepuścić
prąd elektryczny przez jakąś cewkę. To wzbudzi ruch
pola magnetycznego wokuł owej cewki, co z kolei
zaindukuje fale telepatyczne. Z kolei aby odebrać
fale telepatyczne wystarczy je skierować na kryształ
kwarcowy o podobnej do nich częstotliwości drgań
własnych. Fale te spowodują wówczas drgania przeciw-ciała
owego kryształu, co w naszym świecie objawi się jako
drgania samego kryształu. Z uwagi na istnienie efektu
piezoelektrycznego, owe drgania daje się potem zebrać
z kryształu kwarcu w formie impulsów elektrycznych.
(iv)
Znajomość zasady działania piramidy telepatycznej.
W odrębnym traktacie
[7/2]
opisana jest budowa i działanie telepatycznego urządzenia
nadawczo-odbiorczego zwanego "piramidą telepatyczną".
Najważniejsze punkty jego zasady działania powtórzone
będą w części C tej strony. Owa piramida też więc jest
namacalnym dowodem, że urządzenia telepatyczne
mogą być zbudowane.
* * *
Doskonale znamy przysłowie "wszystkie drogi
prowadzą do Rzymu". Wiemy także że przysłowie
to pozostanie prawdziwe, jeśli nieco zmodyfikujemy
jego treść stgwierdzając np. że "jeśli kilka dróg
prowadzi nas do Rzymu, wówczas ów Rzym
faktycznie musi istnieć i jest dla nas osiągalny".
Wyrażając to innymi słowami, jeśli aż kilka
odrębnych grup przesłanek jednoznacznie
wskazuje, że telepatyczne urządzenia
łącznościowe dają się zbudować, a nawet
już obecnie ktoś używa je na Ziemi,
wówczas to oznacza, że nie powinniśmy
traktować zbyt poważnie twierdzenia owych
naukowców ortodoksyjnych którzy starają się
nam wmówić coś zupełnie odwrotnego. Wszakże
nie wiemy jakie
szatańskie
siły naprawdę kryją się za plecami owych naukowców.
Nie wspominając już o tym, że naukowcy stali się już słynni
przez wszystkie te wieki właśnie z tego, że nieustannie
są oni w błędzie i że powtarzalnie co jakiś czas zmuszeni
są odwoływać wszystko to co poprzednio twierdzili.
Fot. #2:
Pokazane powyżej zdjęcie tzw. "piramidy telepatycznej"
dostarcza ilustratywnego dowodu że urządzenia telepatyczne
mogą być zbudowane.
Oryginalnie zdjęcie to pochodzi z rysunku C2 w traktacie [7/2],
a takze z rysunku N1 w monografii [1/4].
Pokazuje ono niezwykłe urządzenie techniczne,
nazywane "piramidą telepatyczną", jakie pozwala
na wykorzystywanie fal telepatycznych i mechanizmu
telepatii do łącznosci na międzygwiezdnych
odległościach. Niezwykłą cechą tego urządzenia jest,
że zostało ono darowane ludzkości przez
jej anonimowego sprzymierzeńca z kosmosu - czyli
przez cywilizacje o totaliztycznej filozofii. Dokładna
budowa i działanie tego urządzenia zostały opisane
w rozdziale D traktatu [7/2] oraz w rozdziale N
monografii [1/4]. Faktycznie to niemal cały traktat
[7/2]
poświęcony jest omówieniu historii i zasady działania
tego niezwykłego urządzenia.
* * *
Zauważ że można zobaczyć
powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony
internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą
fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są
w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala
na załadowanie każdej
ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się
do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć,
a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego
przez siebie software graficznego.
#D4.
Ziemia jest polem niewidzialnej
"bitwy ludzkości z UFOnautami",
w której to bitwie UFOnauci wykorzystują
przeciwko ludziom właśnie swoje urządzenia telepatyczne:
UFOnauci którzy skrycie okupują Ziemię, to
ogromnie nieszczęśliwe i zgorzkniałe istoty.
Na przekór że są oni kosmicznymi krewniakami
ludzi wyglądającymi dokładnie tak samo jak
każdy z mieszkańców Ziemi, oraz na przekór
że ludzkość faktycznie wywodzi się od nich
samych, ciągle przez tysiąclecia spijają oni
krew ludzkości. Czynią też wszystko co w ich
mocy, aby ludzie na Ziemi nie czuli się zbyt
szczęśliwi. (Jak wiadomo, ci którzy sami są
nieszczęśliwi, zawsze czynią wszysko w swojej
mocy, aby uczynić nieszczęśliwych także
wszystkich dookoła siebie. Wszakże cywilizacja
UFOnautów jest tak pełna zakłamania, brutalności
i wzajemnej eksploatacji, że dawniej opisywana
była jako piekło.) Powody przebywania szatańskich
UFOnautów na Ziemi, a także powody ich skrytego
sabotażowania rozwoju ludzkości oraz skrytego
umęczania ludzi, objaśnione są dokładniej na
odrębnej stronie internetowej o nazwie
zło.
Z kolei mechanizm który powoduje że UFOnauci
są tacy szatańscy i z czystej złości swojego serca
tak zaciekle wyniszczają ludzi, wyjaśniony został
w punkcie #C9 odrębnej strony internetowej o
wehikułach czasu.
Odnotuj, że właśnie z powodu owych nieustannych
skrytych sabotaży internetowych stron
totalizmu,
NIE wszystko na niniejszej stronie będzie zawsze
działało tak jak powinno. Niemniej aby się
zabezpieczyć przed efektami owego ukrytego sabotażu,
niniejsza strona jest tak zaprojektowana, że wszystko
na niej może zostać uczynione na co najmniej dwa
zupełnie odmienne sposoby. Przykładowo, niniejsza
strona wskazuje też dalsze strony, jakie stanowia jej
krewniaczki tematyczne.
Adresy niniejszej strony, oraz owych jej lustrzanych
krewniaczek, są jak następuje:
timevehicle_pl.htm,
nirvana_pl.htm, czy
ufo_pl.htm.
Jednym z następstw owej nieustannej skrytej
wojny pomiędzy ludzkością starającą się
rozwijać, a UFOnautami którzy blokują nasz
rozwój i postęp, jest że UFOnauci często we
wojnie tej wykorzystują swoje urządzenia telepatyczne.
Z tego powodu, jeśli się wie na co zwracać
uwagę, w swoim życiu można zetknąć się z
konkretnymi dowodami, że urządzenia telepatyczne
właśnie zostały użyte w naszym otoczeniu.
(Niestety, owo ich użycie zawsze ma charakter
niszczycielski dla ludzi.) Na niniejszej stronie
staram się wskazać najbardziej reprezentacyjne
przykłady owych dowodów. Ponadto staram
się również wskazywać te miejsca w monografii
[1/4], na których omówione zostały dalsze
takie dowody jakie z braku miejsca nie zmieściły
się już na niniejszej stronie internetowej.
#D5.
Moje osobiste obserwacje przypadków kiedy UFOnauci
używali urządzenia telepatyczne:
Ja osobiście zetknąłem się w swoim życiu
aż z szeregiem przypadków, kiedy efekty
użycia urządzeń telepatycznych stawały się
dla mnie wyraźnie odnotowywalne.
Faktycznie to niemal całe podrozdziały VB4.1.1, VB4.2,
oraz VB4.2.1 z tomu 17 monografii
[1/4]
poświęcone są omówieniu takich przypadków.
Kilka dalszych przypadków, kiedy to urządzenia
telepatyczne używane są otwarcie do komunikowania
się UFOnautów z ludźmi, opisanych jest w podrozdziale
V2 z tomu 16 (patrz tam "bliskie spotkanie w Dolomitach")
oraz w podrozdziale U3.2.1 z tomu 15 (patrz tam test MIR)
monografii
[1/4].
Tak dla naukowej ścisłości przytoczę tutaj opisy
przynajmniej najbardziej reprezentatywnych
z nich. Oto one:
1. Obojętny przejazd
obok wyraźnie widocznego wehikułu UFO
.
Prawdopodobnie najlepszym przykładem jednego
z tych przypadków była obserwacja cygarokształtnego
UFO na czubku góry w Weka Pass w Nowej Zelandii.
Miała ona miejsce około południa w grudniu 1985 roku.
Jechałem wówczas samochodem razem z koleżanką
z Politechniki w Invercargill i to ona prowadziła samochód.
Zmierzaliśmy z Hamner Springs do Christchurch.
Droga ta była mi doskonale znana, bowiem przemierzałem
ją już dziesiątki razy. To właśnie przy niej znajdowały
się liczne lądowiska UFO, jakich kilka fotografii pokazuję
w swoich monografiach. W jednym dobrze mi znanym
miejscu, przez okno samochodu odnotowałem duży
srebrzysty cylinder. Jego wysokość była porównywalna
do kątowej średnicy całego księżyca w pełni. Drogę tą
znałem na tyle doskonale, że pamiętałem iż na owym
wzgórzu nie było wcześniej żadnego tak wyraźnie
widocznego i dużego cylindra. Takiego ani podobnego
cylindra nie było zresztą przy żadnym z miejsc całej
owej drogi jaką wówczas podążaliśmy. Stał on na relatywnie
wysokich nogach ustawiony w pozycji pionowej na samym
wierzchołku jednego z lokalnych wzgórz widocznych z szosy.
Miał proporcje wymiarowe i wygląd nowej puszki konserwowej
grubo pokarbowanej w kierunku poziomym, dobrze pocynowanej,
nowiutkiej i lśniącej jak lustro. Pokazałem ten dziwny cylinder
swojej koleżance. Ona skwitowała, że jest to nowy silos i bez
żadnego już dalszego zainteresowania tym dziwnym przecież
obiektem kontynuowała jazdę. Obiekt z wyglądu faktycznie
przypominał cylindryczne silosy z pokarbowanej blachy o
dobrze ocynowanej i niemal białej metalicznej powierzchni,
w jakich rolnicy gromadzą zboże. Nie mogłem jednak zrozumieć
dlaczego ów rolnik ustawił swój nowy "silos" na zupełnym
bezludziu i to na czubku wysokiego wzgórza. Wszakże
ogromnie trudno tam dojechać, nie wspominając już o
wiatrach, piorunach i innych kłopotach. Ponadto, z punktu
widzenia wytrzymałościowego, łatwości wyginania karbowanej
blachy w kształt cylindra, oraz oporów ześlizgu ziarna, karbowania
"silosu" powinny przebiegać pionowo a nie poziomo. Wyraziłem
więc swoje wątpliwości koleżance. Jednak ona ucięła je ponownie
jakimś lekceważącym komentarzem o nieznanym sposobie
myślenia rolników i dalej nie zwracała najmniejszej uwagi
na obiekt. Jej obojętność była wielokrotnie wyższa od mojej.
Działało to zresztą i na mnie zniechęcająco. Wszakże widząc,
że jej zupełnie nie interesuje ów tajemniczy obiekt, ja czułem
się nieco nie na miejscu wykazując wobec niego taką ciekawość
i zaintrygowanie. Na tylnim siedzeniu samochodu leżał mój
aparat fotograficzny, jak zwykle gotowy do użycia. Wystarczyło
po niego sięgnąć, przycisnąć spust migawki, a - jak później
doszedłem do wniosku - zapewne wykonałbym wówczas jedno
z najbardziej wyraźnych zdjęć cygarokształtnego UFO jakie
kiedykolwiek zostało pstryknięte. Niestety jakoś nie mogłem się
zdobyć aby sięgnąć do tyłu, wziąść aparat do ręki i nacisnąć
ten przycisk migawki. (Zgodnie z tym co napisałem w podrozdziale
V5.1 monografii [1/4], a także co wyjaśniłem na stronie internetowej o
wehikułach czasu,
być też może że w oryginalnym przebiegu czasu zdołałem
jednak wykonać to zdjęcie UFO. Jednak w powtórzeniu tego
przebiegu czasu, jeszcze silniejszy telepatyczny nakaz zmusił
mnie do zaniechania jego pstryknięcia.) Oglądałem więc sobie
jedynie dosyć obojętnie ów "silos" gdy kontynuowaliśmy jazdę.
Po jakimś czasie zniknął on poza zakrętem drogi. Relatywnie
krótko po tym ponownie przejeżdżaliśmy tą samą drogą.
"Silosa" jednak już nie było na czubku owego wzgórza. Z uwagi
na jego znaczne rozmiary trudno posądzać aby rolnik zamontował
go tam z wielkim trudem i kosztami tylko po to aby zaraz potem
go rozmontować i przewieźć w inne miejsce. Nie było go też w
żadnym innym punkcie owej drogi. Ten jego całkowity brak
zupełnie eliminował posądzanie, że moja pamięć na temat
dokładnego miejsca jego umieszczenia spłatała mi psikusa.
Logika mi więc mówi, że niemal jest pewnym, iż to co wówczas
widziałem wcale nie było lśniącym nowością, pokarbowanym
poziomo, pocynowanym na biało "silosem". Tak naprawdę
musiało to być lśniącym cygarokształtnym UFO z metaliczną
powierzchnią. Analizując teraz wygląd tego UFO, posądzam
że najprawdopodobniej uformowany on był z około 12
dyskoidalnych wehikułów typu K7. (Był więc on nieco podobny
do latającego kompleksu pokazanego na rysunku F7 monografii
[1/4], oraz rysunku C7 monografii [1/2].) Wysyłany przez jego
pędniki nakaz telepatyczny aby ignorować jego widok był przy
tym tak efektywny, że obezwładnił nawet mnie. Pomimo mojego
ukierunkowania na badania UFO, ciągle zabronił mi fotografować
to UFO, czy nawet bliżej się nim zainteresować. Zmusił nas też
abyśmy obojętnie kontynuowali swoją jazdę.
2. Spalenie silnika
mojego samochodu
.
Owego sobotniego wieczora UFOnauci zapewne przejęli telepatyczną
kontrolę nad moim umysłem. Ja sam odczuwałem bowiem wówczas
niezrozumiałe zatumanienie umysłu, czy rodzaj ekstremalnego
roztargnienia. Podczas kupowania benzyny zaniedbałem rutynowego
sprawdzenia wody w chłodnicy swego samochodu, co zawsze czyniłem
jako rutynę. Z powodu tego samego zamanipulowania umysłu,
nie zabrałem też z sobą w podróż butelki z wodą, co niemal zawsze
miałem zwyczaj czynić. W końcu później też, podczas jazdy, ani razu
nie spojrzałem na wskaźnik temperatury silnika, co również rutynowo
czynię co jakiś czas podczas normalnej jazdy. Z owego zamanipulowania
czy otumanienia ocknąłem się dopiero, kiedy na zupełnym bezludziu,
jakieś 20 kilometrów od najbliższego budynku, przy nocy ciemnej jak
smoła, nagle silnik mojego samochodu odmówił mi posłuszeństwa.
Okazało się wówczas, że w chłodnicy samochodu nie ma ani kropli
wody, że naokoło brak jakiegokolwiek strumienia, oraz że nie posiadam
przy sobie nawet żadnego naczyńka aby wody tej poszukać w ciemności
i skądkolwiek przynieść do samochodu. Spalenie się silnika stało się
więc eminentne. To z kolei całkowicie później uniemożliwiło zrealizowanie
zaplanowanych wcześniej terenowych badań UFO. Ciekawe, że ofiarą
tego "popsucia rękami ofiary" padła też osoba jaką UFOnauci użyli do
wywarcia na mnie nacisku podczas tego wrobienia. Osoba ta wymusiła
abym w podróż tą udał się dokładnie owego dnia i o owej godzinie.
Do powyższego warto też dodać, że owego dnia nie miałem niczego
na głowie, ani nie zaistniały żadne okoliczności, jakie mogłyby wytłumaczyć
ów dziwny stan zatumanienia umysłu czy roztargnienia, jaki bezpośrednio
prowadził do zabraknięcia wody w chłodnicy mojego samochodu.
Jak potem się okazało, owego wieczora w chłodnicy samochodu
tajemniczo i zupełnie "bez powodu" pojawiły się dwa otwory, przez
jakie potem wyciekła woda z chłodnicy.
#D6.
Tzw.
kontaktowcy,
czyli odbiorcy przełomowej wiedzy przekazywanej
na Ziemię przez sprzyjajace ludzkości
totaliztyczne
cywilizacje:
Totalizm wyjaśnia kontaktowców jako osoby
które otrzymują telepatyczne przekazy od istot
zamieszkujących inne układy planetarne.
Urządzenie za pośrednictwem jakiego następuje
przesyłanie informacji wprost do umysłów kontaktowców
nazywane jest rzutnikiem telepatycznym.
Relatywnie wyczerpujący opis takiego rzutnika telepatycznego
przytoczony został w punkcie #C4 tej strony. W przypadku
jednak gdyby czytelnik zechciał zapoznać się z nim
jeszcze lepiej, wóczas dalsze opisy znajdzie
w podrozdziale N5.2 z tomu 11 monografii
[1/4], a także w podrozdziale L6.3.4 nieco starszej
monografii [8].
Kontaktowcy dotychczas byli zjawiskiem zupełnie
niezrozumiałym przez ludzi. Jest tak na
przekór że ludzkość zna ich od pradawnych czasów.
Przykładowo dawne tzw. religijne objawienia
były również formą owego kontaktu. W obecnych
czasach wielu kontaktowców wykorzystywanych
jest przez UFOnautów, którzy za ich pośrednictwem
przekazują na Ziemię swoją pasożytniczą propagandę.
Na szczęście istnieją także kontaktowcy, którzy
otrzymują telepatyczne przekazy od totaliztycznych
cywilizacji jakie sprzyjają ludzkości w jej trudnym
położeniu, jednak jakie mają odcięty bezpośredni
dostęp do Ziemi. Owe totaliztyczne cywilizacje za
pośrednictwem kontaktowców przesyłają ludzkości
tzw. "dostawy broni" czyli informacje i technologie
jakie są pomocne w naszej obronie przed skrycie
okupującymi nas pasożytami z UFO. Traktaty [7/2]
oraz [7B] dostępne za pośrednictwem niniejszej
strony są faktycznie raportami z przebiegów kontaktu
z takimi totaliztycznymi cywilizacjami chcącymi
dopomóc ludzkości.
#D7.
Jak kontaktowcy mogą rozróżnić kontakty z reprezentantami
totaliztycznych
cywilizacji, od kontaktów z szatańskimi
UFOnautami
udającymi przedstawicieli totaliztycznych cywilizacji:
Na odrębnej stronie internetowej o nazwie
nirwana,
w punkcie #3, wyjaśniony jest klucz do
rozróżniania pomiędzy UFOnautami którzy
uwielbiają się podszywać pod reprezentantów
totaliztycznych cywilizacji, a faktycznymi
reprezentami tych cywilizacji. Kluczem
tym jest zjawisko zwane właśnie "nirwaną".
Powtórzmy tutaj najważniejsze informacje o
zasadach owego odróżniania.
* * *
W ostatnich czasach rośnie liczba przypadków
tzw. "kontaktowców" - czyli telepatycznych kontaktów
pomiędzy wybranymi ludźmi a reprezentantami
cywilizacji kosmicznych. Problem z tymi kontaktowcami
jest jednak taki, że większość ludzi nie jest w stanie
odróżniać które z owych kontaktów są z totaliztycznymi
cywilizacjami jakie usiłują dopomóc ludzkości
umęczanej przez szatańskich UFOnautów,
a które kontakty są z diabolicznymi UFOnautami
którzy chcą zaszkodzić ludzkości. Wszakże
"zło zawsze podszywa się pod dobro, zaś
diabły zawsze udają aniołów". Dlatego
UFOnauci którzy zawsze kontaktują się z
ludźmi wyłącznie w niszczycielskich celach,
w swoich kontaktach przewrotnie udają pomocników
i opiekunów ludzkości. Przykładem jak mylące
i trudne do przejrzenia mogą być owe przekazy
kontaktowe od UFOnautów, jest treść strony
internetowej która w listopadzie 2006 roku
dostępna była pod adresem
www.rael.org.
Jak się jednak okazuje, nirwana jest kluczem
do odróżniania kontaktów z UFOnautami
podszywającymi się pod reprezentantów
sprzyjających nam cywilizacji, od faktycznych
reprezentantów takich totaliztycznych cywilizacji.
Reprezentanci totaliztycznych cywilizacji zawsze
bowiem pokazują się kontaktowanym przez
siebie ludziom. Jako przykład kontaktu z nimi
patrz opisy przekazów istotki pokazanej na rysunku
"Fot. #3" z niniejszej strony, zaprezentowane w traktacie
[7/2].
Jeśli więc dany kontaktowiec wie na co zwracać
uwagę, wówczas może u nich odnotować nirwanę.
Natomiast UFOnauci zawsze nawiązują kontakty
w taki sposób, aby kontaktowany człowiek nie mógł
ich zobaczyć. Wiedzą bowiem doskonale, że
ludzie wyczują bijące od nich zło, wrogość, powagę,
oraz owo charakterystyczne "zimno" które jest cechą
tych nieszczęśliwych istot żyjących z rabunku i wyłącznie
zajmujących się złośliwym szkodzeniem innym.
Dalsze informacje o kontaktowcach zawarte są
na stronie internetowej
prawda.
Część #E:
Telepatyczne dary dla ludzkości od
totaliztycznej
cywilizacji:
#E1.
Przekaz telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego:
Na odbiorczynię daru dla ludzkości w postaci
opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej"
wybrana została Pani Daniela Giordano -
współautorka traktatu
[7/2]
oraz
jego nieco starszej wersji opublikowanej jako traktat
[7].
Oto jak w owych traktatach [7] oraz [7/2] przekaz ten
opisuje ona sama:
* * *
Było to jednej nocy około lata 1978 roku. Spałam w swojej sypialni. Niespodziewanie mój sen został przerwany. Podobnie jak to się czasami zdarza gdy film urywa się podczas projekcji, jedynie ogromny czarny ekran bez zaznaczającego się obrzeża pozostawał w zasięgu mojej widoczności.
Na tym czarnym ekranie pojawiła się "Istota", najprawdopodobniej płci męskiej. Właściwie to "On" wyglądał nieco niezwykle. Miał głowę dosyć dużą i okrągłą jak kula bilardowa. Jego skóra była mleczno-biała. Możliwym było dostrzeżenie przez nią cienkich, czysto niebieskich i różowych żyłek włoskowatych na Jego karnacji. Wzór tych żyłek przypominał mi delikatne zmarszczki na skórze twarzyczki u przedwcześnie-urodzonego noworodka. Nos zaledwie się zaznaczał, usta były jedynie krótkim, poziomym odcinkiem na maleńkim podbródku. Jednak jego oczy były duże, czysto niebieskiego koloru, słodkie w spojrzeniu, osadzone nad bardzo wysokimi kościami policzkowymi. Nie wyglądało na to, że na skórze jego twarzy kiedykolwiek rosła broda. Nie miał on też wcale włosów. Szyja była cienka jednak niezbyt długa. Klatka piersiowa, ramiona i ręce były biało-szare, być może jedynie połowę tonu ciemniejsze niż głowa - tak jakby ubrany był w niezwykle cienki kombinezon ciasno przylegający do jego ciała. Nie pamiętam abym widziała jego paznokcie lub uszy.
Pomiędzy swymi rękami trzymał On piramidkę około 27.5 cm wysoką (patrz rysunek N1). Na zewnątrz była ona mlecznego koloru i wyglądała jakby wykonana z matowego plastyku lub perspex'u ("perspex" jest to przemysłowa nazwa dla materiału konstrukcyjnego wykonanego z "methyl methacrylate resins"; popularnie jest on także nazywany "szkłem organicznym" lub "pleksiglasem"). Przestrzeń wewnętrzna pozostawała niewidoczna. Jego prawa ręka podtrzymywała piramidkę od spodu, podczas gdy otwarta i zaciskająca się dłoń Jego lewej ręki spoczywała na jej wierzchołku.
Zwrócony On był do mnie jak fotografia paszportowa (połową długości ciała). Nie wyglądał na szczupłego, nie wyglądał też na grubego. Definitywnie nie można by Go nazwać chudym. Sprawiał wrażenie jakby nigdy nie wykonywał żadnych ćwiczeń gimnastycznych przez całe swe życie.
Pozwolił mi patrzeć na siebie przez chwilkę czasu zanim zaczął mówić. Nie poruszał przy tym ustami i jego słowa docierały bezpośrednio do mojego umysłu - jakbym miała swe uszy tam raczej niż na bokach swojej głowy. Kiedy mówił jego piramida wydzielała intensywne i miękkie białe pulsujące światło jakie odzwierciedlało rytm Jego słów i emocji.
"Musisz zbudować piramidę taką jak ta", powiedział do mnie.
"Dlaczego?" ja zapytałam. (Nie lubię gdy nieznajomi mówią mi co powinnam albo też nie powinnam uczynić.)
"Abyśmy mogli lepiej porozumiewać się z sobą", On odpowiedział.
(Tutaj nastąpił przekaz szczegółów konstrukcyjnych piramidy telepatycznej.
Szczegóły te czytelnik znajdzie w podrozdziale N2.1 z tomu 11 monografii [1/4].)
"... kiedy je połączysz pamiętaj, że wszystko musi być w proporcji: ta pomiędzy piramidą i spiralą musi być taka sama, kwarc i częstotliwość muszą być harmoniczne. Nawet wewnętrzna pojemność piramidy musi być pod próżnią ..."
Nie pamiętam już co jeszcze powiedział. Kontynuował objaśnienia jeszcze przez dłuższą chwilę, jednak ja już nie słuchałam. W owym momencie cały mój wysiłek skierowany był na próbę przerwania tego kontaktu. Wiedziałam, że część mojego umysłu była podłączona do Jego, jednak Jego wola "pancernego-kamikadze" (niezwykle silna wola) całkowicie wytrącała mnie z równowagi. Stąd całym wysiłkiem swej woli próbowałam wydostać się z tej sytuacji.
Kiedy byłam dzieckiem zdołałam odkryć, że aby przerwać jakiś zły sen albo nocną marę wystarczyło zezłościć się na głównego bohatera snu, albo na sytuację, albo też na siebie samego. Działało to także teraz i w efekcie zbudziłam się bez tchu i z sercem bijącym szalenie. Stwierdziłam, że ciągle jestem w swej sypialni i że naokoło jest noc.
Fot. #3:
Wysoce dokumentacyjna ilustracja która pokazuje
istotkę z gwiazd jaka za pośrednictwem "rzutnika
telepatycznego" przekazałą ludzkości w darze
konstrukcję "piramidy telepatycznej".
Powyższa ilustracja pochodzi z traktatu [7/2]
gdzie dostępna jest ona jako "rys. C1". Jest
ona także pokazana w monografii [1/4] jako
"rys. JF1". Pokazuje ona istotkę wywodzącą
się z cywilizacji kosmicznej jaka praktykuje
totalizm. To właśnie owa istotka przekazała
ludzkości w darze omawianą tutaj piramidę
telepatyczną.Obywatele tej cywilizacji nieustannie
utrzymują się w stanie nirwany. Na twarzy
owej istotki daje się nawet zobaczyć ową subtelną
emanację szczęścia, jaka zawsze bije z twarzy
tych wszystkich którzy doświadczają nirwany
(po szczegóły na temat nirwany patrz też informacje ze strony
irvana_pl.htm).
#E2.
Budowa i podstawowe podzespoły "piramidy telepatycznej":
Wygląd zewnętrzny, ogólna konstrukcja,
oraz główne podzespoły piramidy telepatycznej
pokazane zostały na rysunku "Fot. #4".
Urządzenie to jest około 27.5 cm wysokie
{t.j. jego wymiar wynosi połowę tzw. "kubita
kosmicznego" - patrz "cc" z wzoru (F16)
w rozdziale F monografii [1/4]}. Składa się
na nie konstrukcja szkieletowa ("framuga")
lub "rama" (F) wykonana z drutu miedzianego,
oraz piramidalna "obudowa" (P) wykonana
np. ze szkła lub pleksiglasu. Rama (F) to
po prostu osiem prostych odcinków grubego
drutu miedzianego polutowanych lub wygiętych
tak aby uformowały one krawędzie piramidy.
Obudowa (P) to pięć płyt (jeden kwadrat i cztery
trójkąty równoboczne) ze szkła, pleksiglasu, lub innego
obojętnego magnetycznie, wytrzymałego i
mleczno-przeźroczystego materiału, sklejonych
hermetycznie razem tak aby uformować ściany
boczne i podstawę typowej piramidy. {Zauważ,
że w końcowym, działającym modelu tej piramidy,
obudowa ta musi być z mleczno-białego szkła
lub pleksiglasu, bowiem działanie tego urządzenia
oparte jest na interferencji światła - stąd przeźroczyste
ścianki pozwalałyby na dostęp optycznego sygnału
zakłócającego z zewnątrz. Jednak w pierwszych
prototypach co do których wiadomo że z całą
pewnością nie będą jeszcze działać, dla celów
eksperymentalnych korzystniej jest jeśli jej ścianki
będą kryształowo przeźroczyste.} Obudowa ta
obejmuje sobą (zamyka w sobie) ramę miedzianą
oraz wszystkie inne podzespoły i obwody tego
urządzenia, utrzymując w ten sposób próżnię
w jej wnętrzu. Piramida zawiera też w sobie cztery
"dyski" lub kręgi (D) wycięte z blachy aluminiowej.
Każdy z nich przyklejony jest do wewnętrznej strony
innej ścianki obudowy (P) piramidy, jednak tak
aby nie dotykać ani spirali (C) ani ramy (F).
{Kręgi (D) formują telepatyczne pudło rezonansowe
którego cztery 'deflektory' skupiają odfiltrowany
sygnał telepatyczny na krysztale kwarcowym (Q).
Teoria sugeruje też, aczkolwiek nie zostało to
zawarte w oryginalnym raporcie Pani Giordano,
że kręgi te pełnią również dodatkową funkcję
okładzin kondensatora powietrznego/próżniowego.}
Jeden z tych kręgów powinien posiadać niewielki
otwór w środku {aby narzucać ograniczenia na częstość
i konfigurację fali telepatycznej przenikającej do
środka piramidy, oraz aby definiować początkowe
warunki odbicia i rezonowania tej fali}. W środek
piramidy wstawiona jest "cewka" spiralna (C).
Nie może ona dotykać innych elementów,
szczególnie dysków (D). W centrum piramidy
{około 1/3 , lub ściślej 2/7, jej wysokości od
podstawy} zawieszony jest "kryształ" kwarcowy
(Q). Piramida zawiera też dwa "induktorki" (I1)
i (I2). Każdy z nich powstaje poprzez jednorodne
nawinięcie odpowiedniej liczby zwojów zaizolowanego
drutu na sztabkowy magnes stały. Następnym
podzespołem piramidy jest jej "tuba" próżniowa
(T) wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną,
w połowie zaś rtęcią. W czterech narożach
oryginalnej piramidy ustawione są cztery
pomniejszające się "kaskady" luster (M).
{Być może jednak że kaskady te raczej
powinny być umieszczone w środku każdego
z boków podstawy, tak aby były w stanie
tworzyć z wypolerowanymi powierzchniami
wewnętrznymi dysków aluminiowych rodzaj
zamkniętego obwodu świetlnego.} Na każdą
kaskadę luster składają się trzy lusterka o
zmniejszających się wymiarach. {Te cztery
kaskady, wraz z tubą (T), formują optyczną
przestrzeń interferencyjną ("interference cavity").
Przestrzeń ta służy optycznemu sprzężeniu
zwrotnemu pomiędzy bio-polem osoby używającej
daną piramidę a wzbudznymi w tej piramidzie
oscylacjami elektromagnetycznymi. Stąd w
piramidzie telepatycznej kaskady luster (M)
współdziałające z wydzielającą światło tubą
(T) pełnią funkcje "czujnika czy mikrofonu
telepatycznego" oraz "głośnika telepatycznego".}
Fot. #4:
Kształt, konstrukcja i główne podzespoły piramidy telepatycznej.
Rysunek ten przygotowano jakby wszystkie jej
elementy były przeźroczyste, t.j. poprzez
poszczególne podzespoły widoczne są elementy,
kształty i połączenia położone za nimi.
Piramida ta jest około 27.5 cm wysoka. Jej
obwody i podzespoły zamontowane zostały
w "obudowie" wykonanej ze szkła lub perspex'u.
Na jej główne podzespoły składają się: "rama"
(F) wykonana z drutu miedzianego, spiralnie
nawinięta stożkowa "cewka" (C) z drutu
miedzianego wstawiona do piramidy ale
nie dotykająca pozostałych podzespołów,
"kryształ kwarcowy" (Q) zawieszony w centrum
na około 1/3 wysokości piramidy od podstawy,
dwa niewielkie "induktorki" (I1) i (I2), jarząca
się "tuba" (T), cztery "dyski" (D1), (D2), (D3),
(D4) wycięte z blachy aluminiowej, każdy
przyklejony do innej wewnętrznej ścianki
obudowy, jeden z których (D1) posiada
niewielki otwór w środku, oraz cztery
"kaskady" luster (M1), (M2), (M3), (M4)
ustawione w narożach piramidy, każda
zawierająca po trzy lustra. Istota demonstrująca
tą piramidę poinformowała, że stosunki
pomiędzy podzespołami piramidy muszą
spełniać warunek harmoniczności.
Obudowa to pięć płyt ze szkła lub perspex'u
(jeden kwadrat i cztery trójkąty) sklejonych
hermetycznie razem tak aby uformować
ściany boczne i podstawę piramidy isometrycznej.
Obudowa ta obejmuje sobą (zamyka w sobie)
ramę miedzianą (F) oraz wszystkie inne
obwody i podzespoły tego urządzenia.
Umożliwia ona również utrzymywanie próżni
we wnętrzu piramidy. Miedziana rama (F)
to osiem prostych odcinków drutu miedzianego
zlutowanych na końcach lub tak wygiętych,
że formują one krawędzie piramidy. Tuba
(T) jest to zwykła ampułka szklana wypełniona
w połowie zwykłą solą kuchenną, w połowie
zaś rtęcią. Zalecane jest aby ta tuba, podobnie
jak wnętrze całej piramidy, utrzymywana była
pod próżnią. Induktorki (I1) i (I2) to dwa zwykłe
magnesiki sztabkowe z ciasno nawiniętymi na
nich cewkami indukcyjnymi. Każdy z dysków
(D) przyklejony jest do innej wewnętrznej ścianki
piramidy, formując w ten sposób komorę
rezonansową której cztery deflektory ogniskują
sygnał telepatyczny na krysztale (Q). Cztery
kaskady luster (M) umieszczonych w każdym
z naroży piramidy muszą kierować swe odbicia
na tubę (T) tak aby uformować z nią optyczną
przestrzeń interferencyjną sprzęgającą się z
wibracjami myślowymi przenoszonymi przez
bio-pole użytkownika.
#E3.
Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera tłumaczącego dwukierunkowo myśli i uczucia na fale telepatyczne modulowane językiem ULT:
Piramida telepatyczna działa w obu kierunkach.
W jednym z tych kierunków działa ona jako
telepatyzer nadawczy. W tym przypadku
(a) odbiera ona myśli i uczucia jej użytkownika
bezpośrednio z umysłu tego użytkownika,
(b) tłumaczy te myśli i uczucia użytkownika
na fale telepatyczne modulowane analogowo
w języku ULT, oraz (c) wysyła owe fale
telepatyczne w przestrzeń, tak aby mogły
one zostać odebrane przez innego użytkownika
dysponującego tak samo nastrojoną identyczną
piramidą telepatyczną. W kierunku odwrotnym
działa ona jako telepatyzer odbiorczy.
Znaczy najpierw (i) odbiera ona fale telepatyczne
modulowane analogowo w języku ULT dochodzące
do niej gdzieś z zewnątrz, potem (ii) tłumaczy te fale
na myśli i uczucia, w końcu (iii) wkłada te myśli
i uczucia bezpośrednio do głowy jej użytkownika.
Dzięki takiemu działaniu, dwie takie piramidy
telepatyczne identycznie nastrojone i trzymane
w jakiejś odległości od siebie przez dwie różne
istoty pozwalają aby istoty te "konwersowały"
myślowo ze sobą za pośrednictwem fal telepatycznych
i to bez użycia jakiejkolwiek mowy. Opiszmy
teraz oba kierunki działania tej piramidy.
#E3.1.
Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera nadawczego:
Wyjaśnienie działania piramidy telepatycznej
jako telepatyzera nadawczego powinniśmy
rozpocząć od uświadomienia sobie że działanie
tego urządzenia jako
ogniwa telekinetycznego
powoduje zaistnienie w obwodzie jej rezonatora (R)
stojącej fali oscylacyjnej. Fala ta oscyluje "do" i
"z" cewki stożkowej (C) generując za pośrednictwem
tej cewki oscylacje magnetyczne. Oscylacje te
w przeciw-świecie wzbudzają wibracje
przeciw-materii jakie rozchodzą się jako
nośna fala telepatyczna. Aby fala ta zdolna
więc była do przenoszenia naszych myśli,
wystarczy ją odpowiednio wymodulować,
t.j. tak ukształtować aby nasze myśli zostały
na nią analogowo nałożone. Warto tutaj też
podkreślić, że taka fala nośna wytworzona
zostałaby przez obwody opisywanej tutaj
piramidy nawet gdyby nie zawierały one
w sobie ogniwa telekinetycznego, a jedynie
zasilane były z jakiegoś zewnętrznego
źródła energii pulsującym prądem
przemiennym o częstości zgodnej
z częstością jej rezonatora (R).
(Odnotuj, że ów "rezonator" (R)
wspominany powyżej to po prostu obwód
drgający uformowany z kondensatora
próżniowego oraz z induktorków "I1" i "I2"
owej piramidy. Z kolei kondensator próżniowy
powstaje w tej piramidzie poprzez wzajemne
oddziaływanie elektryczne dwóch elektrod,
mianowicie ramy "F" i cewki "C".)
Zrozumienie zasady analogowego modulowania
wytwarzanej przez piramidę fali nośnej myślami
i uczuciami użytkownika należy rozpocząć od uświadomienia
sobie, że proces naszego myślenia i czucia zawsze
powoduje powstawanie niezwykle subtelnych
wibracji w bio-polu otaczającym nasze ciało.
Wibracje te mogą już obecnie zostać zarejestrowane,
zaś przykładem instrumentów je ujawniających
jest encefalograf używany przez lekarzy do
rejestracji procesów myślowych lub przez
służby specjalne jako wykrywacz kłamstw.
Jeśli rozewrzemy obie ręce aby ująć w nie
omawianą piramidę, utworzą one obwód
naszego bio-pola w którym wibracje te
będą nieco silniejsze niż w innych obszarach.
Przy więc trzymaniu omawianej piramidy telepatycznej
w obu rękach jak to pokazano na "Fot. #2" i "Fot. #3",
wibracje bio-pola przenoszące nasze informacje
myślowe i uczuciowe rozprzestrzeniają się wzdłuż
osi pionowej tej piramidy. Jedyne co więc teraz
konieczne, to urządzenie jakie wychwyci te
wibracje bio-pola i zamoduluje nimi oscylacje
prądu w obwodach piramidy. Urządzenie
takie pełniłoby więc funkcję podobną do
funkcji mikrofonu w naszych dzisiejszych
nadajnikach radiowych.
Urządzeniem tym jest tuba (T) ze skierowanymi
na nią czterema kaskadami luster. Substancja
zawarta w tej tubie (t.j. mieszanina soli i rtęci
pod próżnią) wydziela światło. Światło to odbija
się z powrotem od luster, formując w ten sposób
optyczną przestrzeń interferencyjną szeroko
wykorzystywaną w optyce, działaniu laserów,
oraz tzw. "maserach". Poziom (wielkość)
interferencji wprowadzanej do światła przez
ową przestrzeń interferencyjną będzie się
zmieniał zgodnie z pulsowaniami
przenikającego ją bio-pola, a więc będzie on
odzwierciedlał procesy myślowe i uczucia mające
miejsce u użytkownika piramidy. Z kolei interferencje
wprowadzone do odbitej fali świetlnej wzbudzą
substancję zawartą w tubie powodując zmiany
w jej oddziaływaniu z przepływającym przez
tubę pulsującym prądem elektrycznym.
W efekcie więc końcowym tuba (T) modyfikowała
będzie (modulowała) przepływające przez nią
oscylacje prądu elektrycznego w takt myśli i uczuć
użytkownika. To z kolei spowoduje wyemitowanie
przez cewkę (C) opisywanej tu piramidy sygnału
telepatycznego przenoszącego te myśli.
Z powyższego jasno więc wynika, że tuba (T)
podczas pracy powinna rozbłyskać pulsującym
światłem jakiego migotanie będzie zgodne z
rytmem naszego myślenia i uczuć. Stąd podczas
użytkowania tuba ta będzie jednocześnie
sygnalizatorem (wskaźnikiem) poprawnego
działania całej piramidy.
#E3.2.
Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera odbiorczego:
Omówienie działania piramidy telepatycznej
jako telepatyzera odbiorczego
rozpoczniemy od uświadomienia sobie
iż do jej wnętrza docierała będzie lawina
różnych wibracji przeciw-materii. Wibracje
te, za pomocą konfiguracji geometrycznej
czterech dysków (D) przyklejonych na
ściankach bocznych piramidy, ogniskowane
będą na krysztale kwarcowym (Q). Spośród
ogromnej różnorodności tych wibracji, w
telepatycznej komorze rezonacyjnej
uformowanej z tych czterech dysków
aluminiowych, stojącą falę formować
będą jedynie wibracje zgodne z częstością
własną tej komory (a więc jedynie wibracje
zgodne też z częstością drgań własnych
kryształu). Kryształ (Q) odbierze te wibracje,
zaś ich zawartość przekaże do rezonatora
piramidy "R" w formie wejściowych sygnałów
napięciowych. Ów rezonator "R" to po prostu
obwód drgający uformowany w piramidzie
telepatycznej z kondensatora próżniowego
oraz z induktorków "I1" i "I2" (obie elektrody
tego kondensatora próżniowego to po prostu
rama (F) oraz cewka (C) owej piramidy. W
rezonatorze (R) prąd pulsował będzie więc
nie tylko w takt nadawanych myśli użytkownika
piramidy - co wyjaśnia podrozdział #E3.1, ale
także i w takt sygnału przyniesionego przez
falę telepatyczną dochodzącą z zewnątrz.
Przy odbiorze tej fali kryształ kwarcowy (Q) pełni
więc funkcję jakby anteny odbiorczej przechwytującej
sygnały telepatyczne z przeciw-świata oraz
jednoczesną funkcję demodulatora tych sygnałów.
Aby jednak następnie przekazać odebrane myśli
bezpośrednio do głowy użytkownika, konieczne
jest dodatkowe urządzenie stanowiące odpowiednik
dzisiejszego "głośnika".
Funkcję owego "głośnika" pełni owa optyczna
przestrzeń interferencyjna powstała przez
złożenie tuby (T) z kaskadami luster (M).
W telepatyzerze tuba (T) jest więc zarówno
"mikrofonem" jak i "głośnikiem" (urządzenie
jakie wypełnia równocześnie obie takie funkcje
ja nazywam je "przeciwsobnikiem" - z uwagi
na najważniejszy atrybut użytej w jego roli
tuby). W tym celu wyzwala ona mechanizm
działania będący dokładną odwrotnością
poprzednio-omówionego jej działania jako
"mikrofonu". Moduluje ona bio-pole użytkownika
w takt pulsacji przepływających przez nią
oscylacji elektrycznych. Z kolei owe zmiany
bio-pola ujawniają się w umyśle użytkownika
właśnie jako "czyjeś myśli włożone do niego
od zewnątrz".
* * *
Znacznie szersze opisy piramidy telepatycznej
zawarte są w rozdziale N2 z tomu 11 monografii
[1/4].
Z kolei działanie owej piramidy jako ogniwa
telekinetycznego opisane jest w podrozdziale
K2.4 z tomu 10 monografii [1/4], a ponadto
wyjaśnione na dwóch odrębnych stronach
internetowych, mianowicie na stronie o
ogniwach telekinetycznych oraz o
telekinetycznych generatorach darnowej energii.
Osobom zainteresowanym w zbudowaniu
tego urządzenia polecam tamte opisy.
#E4.
Urządzenie techniczne zwane
seismografem Zhang Henga,
które również przekazane zostało
w darze ludzkości przez jakąś
totaliztyczną
cywilizację:
Jak prawdopodobnie każdy jest już tego
świadomym, dzisiejsza nauka nie jest w
stanie przewidzieć trzęsień ziemi zanim
one nastąpią. Nasze dzisiejsze instrumenty,
nazywane "sejsmografami" wskazują
jedynie zaistnienie trzęsienia, jeśli trzęsienie
to już potrząśnie samym instrumentem.
Dlatego ujawniają one trzesienia ziemi
dopiero po fakcie - czyli kiedy już
dokona ono zniszczeń. Tymczasem
proszę sobie wyobrazić, że tak dawno
temu jak w roku 132 AD (czyli niemal
2000 lat temu), chiński genialny astronom
i matematyk o nazwisku Zhang Heng
zbudował urządzenie obecnie błędnie
nazywane
sejsmografem Zhang Henga.
(Tj. opisy tego urządzenia wskazywane
są przez wyszukiwarki jeśli nazwa "Zhang Heng seismograph"
użyta jest jako słowa kluczowe.) Było ono
w stanie ostrzec o zbliżającym się trzęsieniu
ziemi na długi czas zanim owo trzęsienie
uderzyło. Instrument tego geniusza jest
aż tak zaawansowany, że - jak wyjaśnię to
w dalszej części tego opisu, nawet dzisiaj
wyprzedza ono stan naszej obecnej nauki
ortodoksyjnej o co najmniej dalsze 100 lat.
Aby było jeszcze bardziej interesujące,
połowy wielkości replika tego cudownego
urządzenia znajduje się w Nowej Zelandii.
Może ona być ogladana w muzeum nazywanym
Te Papa,
a znajdującym się w Wellington. Ja
osobiście wierzę, że oryginalne urządzenie
jakie owa replika imituje, było jednym
z "technicznych cudów świata".
Gdyby w Wellington znajdowało się
oryginalne i pracujące takie urządzenie,
nie zaś jego wzrokowo-podobna replika,
Nowa Zelandia mogłaby dumnie stwierdzić,
że jest ono najbardziej zaawansowanym
urządzeniem technicznym na nowozelandzkiej
ziemi, oraz jednym z kilku nielicznych
cudów technicznych naszej planety.
Urządzenie Zhang Henga faktycznie było skonstruowane
w formie ozdobnej fontanny - patrz fotografia z "Fot. #5"
poniżej. Kiedy też żadne trzęsienie ziemi nie
nadchodziło, urządzenie to działało również
jako ozdobna fontanna. Główny zbiornik na
wodę owej fontanny miał kształt parabolicznej
komory antenowej wykonanej z blachy miedzianej.
Kształt ten w przekroju pionowym przypominał
kształt dzisiejszych parabolicznych anten satelitarnych.
Miał on tą cechę, że skupiał on dokładnie w
swoim centrum większość promieniowania
jakie docierało do owej komory antenowej z
dowolnego miejsca na Ziemi gdzie właśnie
gotowało się jakieś trzęsienie ziemi. Do obwodu
bocznych ścianek tej komory antenowej przymocowanych
było osiem pysków smoczych, z których wypływała
woda. W każdym z tych pysków znajdowała się
ciężka metalowa "perła". Pod każdym zaś z tych
pysków smoczych ustawiona była mosiężna żaba,
która faktycznie była głośnym dzwonem ulanym
w kształcie żaby. Strumienie wody wylewające się
z pysków smoczych zakreślały w powietrzu łuk,
wpadając w otwarte pyski owych żab. Kiedy
jednak nadchodziło trzęsienie ziemi, wówczas
owa ciężka metalowa perła trzymana w pysku
smoka od strony z której nadchodziło to trzęsienie,
wypadała wraz z wodą i uderzała w mosiężną
żabę poniżej. Jej uderzenie powodowało, że
żaba (która faktycznie była głośnym dzwonem)
wydawała bardzo głośny dźwięk dzwoniący.
Dźwięk ten był właśnie alarmem ostrzegającym
o nadchodzącym trzęsieniu ziemi.
Zasada działania opisywanego tutaj
urządzenia została szczegółowo wyjaśniona
w moim referacie na konferencję ICST-2005
(o "zasadach zdalnego wykrywania")
dostępnym pod adresem internetowym
www-ist.massey.ac.nz/conferences/icst05/proceedings/ICST2005-Papers/ICST_112.pdf.
Tutaj więc jedynie podsumuję ją skrótowo. Zasada
ta bazuje na indukowaniu falami telepatycznymi
zdecydowanych różnic w tarciu wody wypływającej
z pysków owych smoków. W normalnym bowiem
przypadku, kiedy żadne silne trzęsienie ziemi
nie gotuje się w pobliżu tego urządzenia, woda
jaka wypływa z pysków owych smoków formuje
tzw. "wypływ laminarny". Wypływ ten jest doskonale
znany z małego tarcia. Woda ta swoim tarciem
nie jest więc w stanie wyrzucić ciężkich metalowych
pereł leżących w owych pyskach w równowadze
chwiejnej. Kiedy jednak gdzieś w pobliżu zaczyna
się gotować trzęsienie ziemi, tarcie warstw skalnych
indukuje potężne fale telepatyczne które docierają
do komory antenowej owej fontanny. Paraboliczny
kształt owej komory ogniskuje owo promieniowanie
na wlocie do jednej z rur doprowadzających wodę
do pyska smoka leżącego po stronie z której dane
trzęsienie ma nadejść. Energia tego promieniowania
telepatycznego zamienia teraz wypływ wody z owego
pyska z poprzedniego "wypływu laminarnego" na
tzw. "wypływ burzliwy". Wypływ zaś burzliwy ma już
na tyle duże tarcie, że wyrzuca on perłę z pyska
tego smoka. Z kolei upadająca perła podnosi alarm
dźwiękowy informujący wszystkich że trzęsienie
ziemi właśnie nadchodzi. Ludzie mają więc czas
aby uciec z budynków zagrożonych zawaleniem
przez to trzęsienie ziemi.
Niefortunnie dla nas wszystkich, oryginalne
urządzenie Zhang Heng'a zostało zniszczone.
(Nie powinno to dziwić, zważywszy co o
diabolicznych symulacjach UFOnautów wyjaśniłem na stronie
ufo_pl.htm.)
Do naszych czasów przetrwały jedynie laickie
opisy ludzi którzy widzieli je w działaniu, jakie
wyjaśniają nam jak ono wyglądało. Jednak
kluczowe szczegóły działania tego urządzenia
pozostają nieznane. Szczegóły te, niestety,
muszą być wynalezione i wypracowane całkowicie
od początku (na szczęście ja jestem bardzo
dobry w takim powtórnym wynajdowaniu).
Dlatego też począwszy od słynnego 19-wiecznego
wynalazcy angielskiego, Dra John'a Milne,
który zbudował swój własny sejsmograf używany,
między innymi, w Nowej Zelandii, najróżniejsi
naukowcy ortodoksyjni spekulowali jak ów
"Zhang Heng seismograph" może działać.
Ponieważ patrzyli oni na owo urządzenie z
perspektywy ich własnej wiedzy, wyjaśniali
jego działanie na taki sam sposób jak działanie
dzisiejszych sejsmografów. Mianowicie, zgodnie
z nimi, urządzenie to wykorzystuje siły inercji
do wzniecania alarmu. Jedna z takich
wydedukowanych konstrukcji tego urządzenia,
pokazana została na rysunku dostępnym pod
adresem internetowym
international.tamu.edu.
W ich więc zrozumieniu, to cudowne urządzenie
działa niemal tak samo jak obecne sejsmografy.
Na podstawie tamtych spekulacji wykonali oni też
dzisiejsze repliki owego urządzenia. Jednak moje
własne badania nad ową repliką z Wellington,
a także analizowanie tego co wiem na temat
urządzenia Zhang Heng'a, wskazują jednoznacznie
że założenia które dzisiejsi naukowcy przyjmują
są całkowicie błędne. Wszakże starają się oni
opisać owo cudowne urządzenie jako prymitywną
wersję dzisiejszych sejsmografów działających
na zasadzie sił inercji. Tymczasem w rzeczywistości
urządzenie to wykorzystuje doskonałą wśród
starożytnych Chinczyków wiedzę na temat "chi",
lub - jak my dzisiaj je nazywamy - "fal telepatycznych".
Owo błędne wyjaśnienie inercyjne naukowców
ortodoksyjnych nie ujawnia pełnych możliwości
tego cudownego urządzenia, a na dodatek
wprowadza wiele konfuzji. Ponadto z powodu
swojej błędności, uniemożliwia ono zbudowanie
protypu który by zadziałał. (Wszystkie kopie
tego cudownego urządzenia które zbudowane
zostały przez dzisiejszych naukowców odmówiły
działania! Powodem było że dla nich wszystkich
naukowcy ci zakładali zupełnie błędną zasadę
działania opartą na siłach inercji zamiast "chi".)
Ja sam interesuję się tym urządzeniem od 1993
roku, czyli od czasów kiedy podczas swojej profesury
w Malezji usłyszałem o nim po raz pierwszy od
zaprzyjaźnionych Chińczyków. Niestety, nie zdołałem
wówczas ustalić gdzie jego oryginał się znajduje,
nie stać zaś mnie było aby polecieć do Chin i tam
go poszukiwać (dopiero niedawno dowiedziałem
się że jego oryginał został zniszczony). Jednak
skoro
Dr Pająk
nie mógł przybyć do sejsmografu,
sejsmograf przybył do Dra Pająka. W 2003 roku
całkiem niespodziewanie dla siebie znalazłem to
urządzenie w muzeum "Te Papa" odległym jedynie
o kilka kilometrów od mojego ówczesnego mieszkania.
Natychmiast też poddałem je analizom funkcjonalnym.
W wyniku swoich badań rozpracowałem odmienne
wyjaśnienie dla zasady działania dla "Zhang Heng
Seismograph". Wyjaśnienie to już opisałem parę
paragrafów wyżej, oraz streściłem je także w podpisie
pod ilustracją "Fot. #5". Jest ono całkowicie odmienne
od tych zaproponowanych przez innych naukowców.
Bierze ono bowiem pod uwagę działanie fal telepatycznych,
na którym oryginalne urządzenie Zhang Heng'a
bazowało. Jak bowiem się okazuje, starożytni
Chińczycy wiedzieli znacznie więcej od nas o
falach telepatycznych. Referowali oni do nich
wówczas jako do energii "chi". Ponadto cała ich
wiedza na temat tzw. "feng schui" to faktycznie
wiedza o następstwach oddziaływania na losy
ludzi określonych rodzajów fal telepatycznych.
Stąd moje wyjaśnienie dla działania tego urządzenia
ujawnia, że do wykrywania trzęsień ziemi zaprzegnięte
w nim zostały włąśnie fale telepatyczne (chi).
To zaś umożliwiało aby trzęsienia te wykryć
na długi czas zanim zdołają one do
nas dotrzeć i dokonać zniszczeń.
Zgodnie z moimi oszacowaniami, opisany tu
telepatyczny wykrywacz nadchodzących trzęsień ziemi
wyprzedza stan dzisiejszej nauki ortodoksyjnej
o co najmniej 100 lat. Jest tak ponieważ nauka
ortodoksyjna potrzebuje co najmniej 50 następnych
lat aby się nauczyć czym właściwie są fale telepatyczne,
potem potrzebuje następnych 30 lat aby się nauczyć,
że nadchodzące trzęsienia ziemi zawsze wysyłają
ostrzeżenie uprzedzające - które przyjmuje właśnie
postać wiązki potężnych fal telepatycznych
(odbieranych w wyprzedzeniem
m.in. przez zwierzęta), a potem
jeszcze co najmniej 20 lat aby zbudować pracujące
urządzenie telepatyczne jakie wykorzystywałoby
tą wiedzę dla ostrzegania ludzi o nadchodzącym
trzęsieniu ziemi. Stąd jeśli już ktoś będzie w Nowej
Zelandii, wówczas sugerowałbym wstąpić do muzeum
nazywanego
Te Papa
aby zobaczyć na własne oczy ten starożytny cud
techniki, jaki na Ziemi zapewne zostanie zbudowany
nie wcześniej niż za jakieś 100 lat. (Technicznie
mógłby on być zbudowany już obecnie. Niefortunnie,
dzisiejszy wrogi dla nowych idei klimat naukowy
czyni to niemożliwym.)
Przy okazji omawiania tego cudownego urządzenia
w podrozdziale N6.2 z tomu 11 monografii [1/4],
przytaczam tam także kilka istotnych powodów,
dlaczego urządzenie to NIE miało prawa działać
na zasadzie inercji - czyli działać tak jak je obecnie
wyjaśniają ortodoksyjni naukowcy, a faktycznie
musiało działać na zasadzie fal telepatycznych
(tj. "chi"). Oto najważniejsze z owych powodów:
1.
Kształt. Wyprodukowanie w starożytności
komory rezonansowej o kształcie parabolicznego
lustra wklęsłego, o zarysie identycznym do
dzisiejszych satelitarnych anten telewizyjnych
było bardzo kosztowne i trudne. Zhang Heng nie
ukształtowalby więc swego urządzenia w aż tak
trudny sposób, gdyby użyta zasada działanie
tego nie wymagała. Tymczasem tylko urządzenie
działające na "chi" wymaga ściśle parabolicznego
kształtu. Urządzenia zaś działające na zasadzie
sił inercji (tak jak nasze dzisiejsze sejsmografy)
mogą mieć obudowę o dowolnie prostym kształcie,
np. zwykłej skrzynki.
2.
Fontanna. Jeśli owo urządzenie działa na zasadzie
sił inercji, wówczas wcale nie musiało być budowane
jako fontanna. Wszakże woda jedynie psułaby jego
inercyjne działanie. Jednak woda jest absolutnie
konieczna dla wykorzystania fal telepatycznych (tj. "chi").
3.
Położenie głów smoczych w połowie wysokości fontanny.
Gdyby ten instrument działał na zasadzie sił inercji,
wówczas wyloty dla strumieni wody wcale nie powinny
być wbudowane w połowie wysokości komory antenowej.
Wszakże gdyby wyloty dla wody były tuż przy dnie
komory antenowej wówczas uzyskiwane byłoby wyższe
ciśnienie wylotu, a stąd fontanna taka działałaby znacznie
lepiej. Za to wyloty wody w połowie wysokości komory
antenowej są absolutnie konieczne dla wykorzystania
fal telepatycznych. Wszakże właśnie w połowie wysokości
znajduje się punkt ogniskowy w jakim fale te są skupiane
przez krzywiznę komory antenowej.
4.
Chi. Starożytni Chinczycy znali doskonale własnosci
"chi" (tj. fal telepatycznych). Jednak niemal nie posiadali
żadnej wiedzy na temat mechnanicznych drgań gruntu
i na temat sił inercji.
5.
Symetria. Urządzenia pracujące na zasadzie
drgań inercyjnych działaję symetrycznie - jako że
wibracje są zawsze symetryczne. Doskonale widzimy
to na dzisiejszych sejsmografach, w których rysowana
linia zawsze wychyla się o niemal tą samą wartość w
obu kierunkach z punktu równowagi. Stąd gdyby
urządzenie Zhang Heng'a pracowało na zasadzie
inercji, wówczas dwie (a nie jedna) "perły" musiałyby
zawsze wypadać z pysków smoków po przeciwstawnych
stronach urządzenia. Z kolei fale telepatyczne (tj. "chi")
powodowałoby że tylko jedna "perła" wypadała z pyska
tylko jednego smoka. Starożytne opisy efektów działania
tego urządzenia wyjaśniają, że zawsze wypadała z niego
tylko jedna "perła".
6.
Alarm dźwiękowy. Omawiane urządzenie służyło
podnoszeniu alarmu dźwiękowego - to właśnie dlatego
używało ono żab jakie wydawały głosny dźwięk bicia
w dzwon. Gdyby jednak było to urządzenie inercyjne,
wówczas podnosiłoby ono hałas tylko kiedy trzesienie
ziemi już nim wstrząsnęło. Jednak alarm w takim
przypadku wcale nie byłby już potrzebny, bowiem
towarzyszyłby on doskonale dla każdego widocznym
oznakom trzęsienia ziemi, takim jak np. zawalanie
się budynków, przesuwanie się i upadanie mebli,
kołysanie się podłogi, itp. Jedyne więc uzasadnienie
dla użycia alarmu dźwiękowego jest, jeśli był on
podnoszony na jakis czas przed nadejściem
właściwego trzęsienia ziemi, czyli jeśli urządzenie
to działało na zasadzie fal telepatycznych (tj. "chi").
Fot. #5: Powyższe
zdjęcie pokazuje telepatyczny wykrywacz nadchodzących
trzęsień ziemi - tj. instument zdolny do odbierania fal
telepatycznych wysyłanych przez gotujące się trzęsienie
ziemi i do podniesienia alarmu zanim
trzęsienie to uderzy.
(Odnotuj, że znacznie bardziej
dokładny opis tego niezwykłego urządzenia zawarty jest
na odrębnej stronie internetowej
seismograph_pl.htm.)
Zajmnie to nie mniej niż jakieś 100 dalszych lat
zanim dzisiejsza nauka ortodoksyjna nauczy się
jak budować takie urządzenia. Szokująco jednak
urządzenie takie zostało już zbudowane w starożytnosci
przez chińskiego geniusza o nazwisku Zhang Heng.
Wykorzystuje ono starożytną wiedzę chińską o tzw.
chi (czyli o "falach telepatycznych") dla
wzniecania wczesnych alarmów ostrzegających
przed nadciągającym trzęsieniem ziemi. Owe "chi"
czyli "fale telepatyczne" które ono wykorzystuje w
swoim działaniu, można sobie wyobrażać jako
rodzaj dźwięku lub światła, który:
(1) propagowany jest w odmiennym świecie,
(2) rozchodzi się z nieskończenie dużą szybkością,
(3) każdy obiekt jest dla niego przeźroczysty, stąd
przenika on przez obiekty nawet tak ogromne jak
ziemia czy słońce, oraz (4) częściowo odbija się
on od praktycznie każdej powierzchni. Nowa Zelandia
otrzymała replikę tego cudownego urządzenia
od zarządu miasta Beijing (Pekin) w Chinach.
Owa replika jest jedną z pierwszych jakie
udostępnione zostały poza granicami Chin.
Obecnie może ona zostać oglądnięta w muzeum zwanym
Te Papa
z Wellington - stolicy Nowej Zelandii.
Powyższe zdjęcie ilustruje również zasadę
działania urządzenia Zhang Henga. Jak to
wyraźnie widać z tego zdjęcia, urządzenie Zhang
Heng'a przyjmuje postać metalowej fontanny,
w której woda wylewa się z pysków ośmiu smoków
wprost do otwartych ust ośmiu spiżowych żab
(ropuszek) czekających poniżej. Smoki są
przymocowane do komory antenowej w kształcie
zbliżonym do dzisiejszych anten satelitarnych
oraz wypełnionej wodą. Osiem wlotów do rur
które doprowadzają wyciekającą wodę,
umieszczonych jest w pobliżu centrum tej komory.
Z tych punktów wlotu, woda doprowadzana jest
do ośmiu dysz wylotowych tej fontanny, jakie
ukształtowane są ozdobnie na podobieństwo
pysków smoczych, oraz rozmieszczone w
równych odstępach naokoło obwodu komory
rezonansowej. Pionowe umiejscowienie i
konfiguracja owych wlotów, rur, oraz pysków
smoczych jest tak dobrane, że woda jaka
przez nie przepływa wykazuje to co nauka
hydromechaniki nazywa przepływem
laminarnym. Aby być w stanie dokładnie
dostroić konfigurację pysków smoczych oraz
intensywność przepływu laminarnego wody,
specjalny pionowy drążek sterowniczy umieszczony
jest w centrum komory rezonansowej. Ów
drążek połączony jest ze szczękami poszczególnych
smoków za pośrednictwem układów dźwigni.
Mechanizm owego drążka i dźwigni służy
doregulowaniu siły przepływającej wody do
poziomu wymaganego dla wyrzucenia danej
"perły" z pyska trzymającego ją smoka. Dlatego
mechanizm ten służy także do regulowaniu
mocy trzęsienia ziemi jaka jest wymagana
aby podnieść alarm. Pechowo jednak,
dzisiejsi ortodoksyjni naukowcy interpretują
ów drążek jako inercyjny mechanizm wyzwalający,
podobny do tego używanego w dzisiejszych
sejsmografach.
Aby wszcząć alarm poprzedzający trzęsienie
ziemi, w pysku każdego smoka umieszczona
jest ciężka metalowa "perła". Wielkość, ciężar,
oraz kształt tej perły jest tak dobrany, że w
normalnym przypadku laminarny przepływ
wody nie wyrzuca jej z pyska danego smoka.
Jednak tzw. "przepływ burzliwy" powoduje
wypadnięcie tej perły z pyska smoka i jej
wpadnięcie do otwartego pyska żaby siedzącej
poniżej owego smoka. Miedziana komora
antenowa posiada tak zaprojektowaną
krzywiznę swoich parabolicznych ścianek
bocznych, że ścianki te formują dla fal
telepatycznych rodzaj "lustra parabolicznego".
(Starożytni Chińczycy doskonale byli obznajomieni
z falami telepatycznymi, jakie oni nazywali "chi".)
Owo lustro paraboliczne odbija fale telepatyczne
i koncentruje je na wlotach do rur które
dostarczają wodę do pysków poszczególnych
smoków z przeciwstawnej strony komory.
W normalnych jednak okolicznościach,
owe fale telepatyczne mają zbyt małą energię,
a ponadto zbyt mała amplitudę oraz niewłaściwą
częstotliwość, aby zakłócić przepływ laminarny
wody przez usta któregokolwiek ze smoków.
Jeśli jednak nadciąga trzęsienie ziemi,
wówczas trzęsienie to wzbudza potężne
spiętrzenie fal telepatycznych ("chi"). Fale
te mają energię oraz częstotliwość do jakiej
komora antenowa została dostrojona. Amplituda
i energia owych fal skoncentrowana na
wlocie do rury która doprowadza wodę
do pyska określonego smoka jest wystarczająco
silna do zakłócenia "przepływu laminarnego"
wody, oraz do przemienienia tego przepływu
w tzw. przepływ burzliwy. Jak nauka
hydromechaniki nas uczy, przepływ burzliwy
formuje znacznie wyższe siły oporu i tarcia
niż przepływ laminarny. Stąd ów przepływ
burzliwy jest w stanie wyrzucić perłę z pyska
danego smoka. Perła wpada do pyska żaby
siedzącej poniżej. Z kolei owa żaba jest faktycznie
rodzajem głośnego spiżowego dzwonu. Stąd,
jeśli ciężka metalowa "perła" wpada do niego,
dzwon ten wydaje bardzo głośny sygnał alarmu
na zbliżające się trzęsienie ziemi. Stąd każdy
wie, że potężne trzęsienie ziemi nadchodzi,
każdy przygotowuje się więc na jego nadejście.
Ponieważ krzywizna komory antenowej
odbija fale telepatyczne jak wklęsle lustro z
powrotem w kierunku z którego one nadeszły,
pojedyncza perła która wypada z pyska
smoczego wskazuje także dokładny kierunek
z jakiego owo trzęsienie ziemi wkrótce nadejdzie.
Stąd urządzenie pokazane powyżej nie tylko że
informuje iż potężne trzęsienie ziemi właśnie
nadchodzi, ale także informuje z jakiego kierunku
ono wkrótce przybędzie (stąd także czy np.
jest ono w stanie wzbudzić fale tsunami,
obsuwiska ziemi, itp.).
Jeszcze bardziej precyzyjne opisy konstrukcji
i działania powyższego urządzenia znajdują
się w podrozdziale N6.1. z tomu 11 monografii
[1/4]. Z kolei informacje na temat fal telepatycznych
jakie dobrze jest poznać dla lepszego zrozumienia
działania tego urządzenia zawarte są w podrozdziale
H7.1 z tomu 4 monografii [1/4]. (Monografia [1/4]
dostępna jest nieodpłatnie za pośrednictwem
niniejszej strony internetowej.)
* * *
Opisany powyżej telepatyczny sejsmograf
wnosi możliwość uratowania od niechybnej
śmierci niezliczone liczby ludzi którzy żyją
na obszarach jakie w przyszłości dotknięte
zostaną gwałtownymi trzęsieniami ziemi.
Ponadto posiada on ogromny potencjał
komersyjny. Jeśli więc jego cena zdoła
zejść do poziomu dzisiejszych domowych
wykrywaczy dymu, niemal każda rodzina
będzie chciała go posiadać w swoim mieszkaniu.
Wszakże z wyprzedzeniem wystarczającym
dla skutecznej ucieczki, ostrzegał on ją będzie
przed ewentualnie nadchodzącym trzęsieniem
ziemi. Dlatego obecnie, kiedy jego prawdziwa
zasada działania jest już poznana, czas
abyśmy zakasali rękawy, przetłumaczyli tą
zasadę działania na dzisiejszy poziom
technologii, oraz podjęli seryjną produkcję
tysięcy takich urządzeń.
"Seismograf Zhang Henga" jest opisany w całym
szeregu źródeł. Niezależnie od powyższego opisu
omawia go również podrozdział N6.1 z tomu 11 monografii
[1/4],
jak również odrębna strona internetowa poświęcona
wyłącznie temu
sejsmografowi.
Z szeregu danych na które natrafiłem w
swoich dotychczasowych badaniach, wynika
dosyć jednoznacznie że opisane powyżej
przełomowe urządzenia techniczne wcale
nie są jedynymi które sprzyjająca ludzkości
totaliztyczna
cywilizacji wysłała nam w darze, oraz
które faktycznie zostały zbudowane na
Ziemi. Ja osobiście wierzę, że na Ziemi
istniało cały szereg takich technicznych
cudów świata. Przez cuda owe rozumiem
już zbudowane i sprawdzone w działaniu urządzenia
techniczne, jakich zasada działania znacząco
przekracza stan wiedzy, nauki i techniki
na Ziemi w czasach kiedy zostały one zbudowane.
Teoretycznie więc rzecz biorąc, ludzie powinni
być w stanie zbudować te urządzenia dopiero
w odległej przyszłości w stosunku do czasów
kiedy faktycznie się one pojawiły. Ich przedwczesne
pojawienie się na Ziemi jest więc dla nas
rodzajem znaku, na jaki powinniśmy zacząć
zwracać uwagę. Oto najważniejsze z owych
"technicznych cudów świata" o jakich istnieniu
do chwili obecnej zdołałem się już dowiedzieć:
#1.
Thesta-Distatica. Jest to
telekinetyczny generator darmowej energii.
Działający prototyp tego generatora znajduje się w
posiadaniu szwajcarskiej Komuny "Methernitha"
(po jego szersze opisy patrz podrozdział K2.3
z tomu 10 monografii [1/4]).
Wytwarza ona darmową energię elektryczną dosłownie
z niczego, poprzez pozyskiwanie, za pośrednictwem
zjawiska technicznej
telekinezy
(będącej odwrotnością dla zjawiska tarcia), energii
cieplnej zawartej w otoczeniu oraz zamienianie tej
energii w elektryczność.
#2.
Radio kryształkowe.
Jak to wyjaśniłem dokładnie w punktach #5
i #6.3 odrębnej strony internetowej o
ogniwach telekinetycznych,
ponad pół wieku temu na Ziemi produkowane
już były prymitywne prototypy
telekinetycznych generatorów darmowej energii.
Prototypy te nazywano "radiami kryształkowymi".
Działały one doskonale produkując darmową
elektryczność - tyle że w niewielkich ilościach.
Faktycznie to były one jedynymi urządzeniami
dotychczas produkowanymi masowo na Ziemi, które
nie wymagały żadnej baterii ani innego zasilania
w energię, a na przekór tego poprawnie wykonywały
swoją pracę. Czyniły to właśnie ponieważ zawierały
wbudowaną w siebie prymitywną wersję ogniwa
telekinetycznego opisywanego na odrębnej stronie o
ogniwach telekinetycznych.
Eksperci elektroniki wyjaśniają ów brak
potrzeby dla zewnętrznego zasilania w
energię w owych "radiach kryształkowych",
poprzez twierdzenie że jakoby owe radia
pobierały z anteny potrzebną im moc.
Jednak, ja nigdzie nie mogę znaleźć
opisów jakichkolwiek badań eksperymentalnych
które by raportowały o kimś kto faktycznie
pomierzył pobór mocy z anten owych
radioodbiorników, oraz wykazał że ów
pobór rzeczywiście pokrywa konsumpcję
energii jaka w nich ma miejsce.
Problem bowiem, na jaki staram się tutaj
zwrócić uwagę, polega na tym, że skoro
faktycznie nikt nigdy nie dokonał
eksperymentalnej weryfikacji iż radia
kryształkowe rzeczywiście pokrywają z
anteny swoje zapotrzebowanie na energię,
w praktyce mogą one równie dobrze działać
właśnie ponieważ ich obwody wyzwalały
zjawisko odwrotności tarcia które jest
podstawą działania ogniw telekinetycznych.
Tyle tylko, że eksperci elektroniki
po prostu nie zdają sobie sprawy
z tego ogromnie istotnego faktu.
Jest również dosyć znaczące, że poza
owymi "radiami kryształkowymi" nigdy
nie udało się zbudować jakichkolwiek
innych urządzeń elektronicznych które
by pokrywały swoje zużycie energii z
anteny.
Obecnie wystarczy jedynie aby owe stare prototypy
radioodbiorników kryształkowych odpowiednio
udoskonalić, a otrzyma się ogniwa telekinetyczne
pełnej wydajności i mocy. Do dzieła więc, bo
bez nich nasza cywilizacja pomału obumiera.
W punkcie #6 owej strony o
ogniwach telekinetycznych
zaproponowane zostało dokładnie, krok po kroku,
jak w najprostrzy oraz w najszybszy sposób
tak przetransformować "radio kryształkowe"
aby wypracować z jego obwodów konstrukcję
i działanie ogniwa telekinetycznego generującego
zatrzęsienie darmowej energii.
#3.
Mechanizm z Antikythera. Był to analogowy
komputer astronomiczny który umożliwiał wyznaczanie
położeń ciał niebieskich, daty zaciemnień, itp. Analizy
wskazują że przykładowo był on w stanie uwzględniać
niejednorodności w ruchu orbitalnym Księżyca z precyzją
większą niż wiele dzisiejszych programów komputerowych.
Komputer ten zbudowany był pomiędzy latami 100 a 150
BC, prawdopodobnie przez greckiego astronoma o nazwisku
Hipparchos z wyspy Rhodes. Miał on wymiary 33x16x10 cm.
Odkryto 30 kół zębatych z brązu z jakich się składał -
aczkolwiek uważa się w rzeczywistości posiadał ich co
najmniej o 7 więcej (część z nich zaginęła). W roku
1900 odkryto go we wreku starożytnego statku rzymskiego koło wyspy
Antikythera
(w połowie drogi pomiędzy Peloponnese a Crete). Na
początku listopada 2006 roku ukazał się na jego temat
artykuł w "Nature", który następnie był streszczony w
dwóch nowozelandzkich gazetach, mianowicie w artykule
"Ancient Greek computer yields its secrets" ze strony B3
nowozelandzkiej gazety
The Dominion Post,
wydanie z soboty (Saturday), December 2, 2006, a także
artykule "Ancient computer found on seabed" ze strony B4
nowozelandzkiej gazety
The New Zealand Herald,
wydanie datowane w piątek (Friday), December 1, 2006.
#4.
Wieczna lampka. Nieprzerwanie wytwarza ona
światło bez zużywania jakiejkowiek energii. Opisałem
ją w podrozdziale H6.1.3 monografii [1/4].
#5.
Arka Przymierza (ta z Biblii). Opisałem ją dokładniej
w podrozdziale S5 z tomu 14 monografii
[1/4].
Dostępne dane dokumentują że było to najważniejsze
urządzenie napędowe m.in. powodujące lewitowanie
dzisiejszych wehikułów UFO - to dlatego ową Arkę
nosili kiedyś tzw. "lewici". W dzisiejszych czasach
urządzenie to nazywane jest
komorą oscylacyjną.
#6.
Grzałka z Pakistanu. Miała ona kształt metalowej
amfory pustej w środku. Nieprzerwanie zagotowywała
ona wodę bez pobierania jakiejkolwiek energii. Została
zniszczona gdzieś w latach 1950-tych przez naukowca
angielskiego który ją rozciął aby zbadać co znajduje się
w jej środku (okazała się być pusta). Zasada działania
takich grzałek opisana została w podrozdziale H6.1.3
z tomu 5 monografii [1/4].
Na dodatek do powyższego, analizowałem i osobiście
gwarantuje jako technicznie poprawne dwa następne
przekazy telepatyczne, które zalecają nam zbudowanie
dalszych takich cudownych urządzeń. Przekazy te są
opisane w podrozdzialach N2 i N5.1.1 monografii [1/4],
a także w odrębnych traktatach [7/2] i [7B]. Ponadto
dokonywałem także badań dalszych dwóch starożytnych
odpowiedników takich cudownych urządzeń,
przykładowo tzw. "kamienia filozoficznego",
oraz "orba" (czyli "jabłka monarszego").
Wyniki tych badań opublikowałem w rozdziale
S monografii [1/4].
Więcej informacji na temat powyższych i innych
niezwykłości zawarte zostało na stronach o
Nowej Zelandii
oraz o
Seismografie Zhang Henga.
Część #F:
Telepatyczne zdolności zwierząt:
#F1.
Polski wąż "zaskroniec" który telepatycznie nakazuje żabom aby same wskakiwały mu do paszczy:
Odpowiednie wykorzystanie telepatii może
okazać się ogromnie korzystne. Przykładem
jest tutaj zdolność polskiego węża "zaskrońca"
do telepatycznego rozkazywania żabom aby
te same wskakiwały mu do otwartej paszczy.
Ta telepatyczna zdolność "zaskrońca", razem
z innymi nadprzyrodzonymi możliwościami
różnych zwierząt, została dokładniej opisana
w "części #F" (patrz tam punkt #F2) totaliztycznej
strony internetowej
stawczyk.htm.
Część #G:
Podsumowanie i sprawy końcowe tej strony:
#G1.
Podsumujmy co strona ta stara się nam uświadomić:
W dzisiejszym świecie jest ogromnie trudno
rozpropagować jakąkolwiek nową ideę
która posiada potencjał wyniesienia naszej
cywilizacji na wyższy poziom rozwoju.
Wszakże dzisiejsza ortodoksyjna nauka
ziemska nabrała już charakteru jakby religii.
Autorytatywnie nakazuje więc ona wszystkim
aby bezwzględnie wierzyli w to co stwierdza.
Implikuje także w swoich stwierdzeniach że
jest już nieomylna. Jednocześnie jednak,
z powodu skrytej okupacji Ziemi przez
upadłych moralnie
UFOnautów,
jest silnie infiltrowana przez
agentów
owych UFOnautów i zmuszana aby celowo
wprowadzać ludzkość w błąd. Dlatego
wszelkie faktycznie postępowe i przełomowe
idee i wynalazki na Ziemi, począwszy od
historycznych eksperymentów z budową
pierwszych samolotów
a skończywszy na opisywanych na tej stronie
urządzeniach telepatycznych,
są przez oficjalną naukę ziemską zawsze
najpierw otwarcie prześladowane. (Naukowcy
takie idee i wynalazki zaczynają popierać
dopiero wówczas, kiedy stają się one
rzeczywistością i kiedy nauka nie ma
już innego wyjścia niż zacząć za nie
przypisywać sobie zasługi.) Nie powinno
więc nikogo dziwić, że także opisywane na
tej stronie zjawisko telepatii oraz
urządzenia telepatyczne,
jak również owa teoria naukowa zwana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
z której opisy te się wywodzą, są
podobnie prześladowane i celowo ignorowane
przez dzisiejszą oficjalną naukę ziemską.
Tymczasem opisywane na tej stronie wyjaśnienie
dla fal telepatycznych oraz zaprezentowane tu
urządzenia telepatyczne są ogromnie
isotne dla naszej cywilizacji. Wszakże są one
kluczem do naszych kontaktów ze sprzyjającymi
nam cywilizacjami kosmicznymi. Może więc
otworzyć nam dostęp do metod uwolnienia
się od wszelkich plag trapiących obecnie ludzkość -
włącznie z owymi UFOnautami którzy nas
gnębią od początka czasów.
Ponadto wskazuje też jednoznacznie jedyną
drogę do szczęśliwej przyszlości wszystkich
ludzi. (Którą to drogą jest adoptowanie przez ludzi
pedantycznie moralnych zasad postępowania
jakich dzięki telepatii możemy się nauczyć od
totaliztycznych cywilizacji kosmicznych.)
Na przekór więc co by wysoce utytułowani
agenci
UFOnautów nie powiedzieli na temat tej strony,
w żywotnym interesie nas wszystkich leży aby
ustalenia zaprezentowane w jej treści były
uważnie studiowane oraz wdrażane, lub odnoszone,
do zdarzeń z naszego życia codziennego.
#G2.
Dowiedz się więcej na temat telepatii:
Niniejsza strona stanowi wstęp którego
poznanie pozwala potem każdemu
dowiedzieć się więcej na temat telepatii.
Wszelkie opisy, jakie umożliwiają pełne
zrozumienie owego niezwyklego zjawiska,
a nawet rozważenie aby samemu
zbudowac sobie urządzenie telepatyczne
(piramidę telepatyczną) jakie pozwala na
komunikowanie się za pośrednictwem
fal telepatycznych, zawarte są w kilku
podrozdziałach monografii [1/4], [8], oraz
traktatu [7/2]. Informacje zawarte w owych
publikacjach zwykle pochodzą z tzw.
pierwszej ręki. Znaczy, ja osobiście
badałem to niezwykłe zjawisko, potem zaś
opisałęm wyniki swych badań. Nie jestem
więc jakimś tam zgorzknialym sceptykiem,
który stara się zdyskredytować telepatię, a
osobą która wie z własnych doświadczeń
że ono istnieje, a także jak ono jest wywoływane
i jak działa. Życzę przyjemnej lektury.
#G3.
Tzw.
prawa moralne
stwierdzają, że naszym podstawowym obowiązkiem
jest zdobywanie samemu poprawnej wiedzy:
Nasz wszechświat został tak zbudowany,
że "wszystko to co moralne jest także trudne
do osiągnięcia i wymaga włożenia w siebie
znacznego wysiłku". Wszakże wszystko co
moralne wznosi się pod górę pola moralnego.
To także dotyczy zdobywania prawdy na temat
telepatii. Wszakże prawda jest esencją moralności.
Istnieje nawet jedno prawo moralne specjalnie
regulujące poszukiwanie wiedzy (czym
są prawa moralne wyjaśnia podrozdzial I4.1.1
z monografii [1/4], oraz K4.1.1 z monografii [8]).
Prawo to stwierdza, że każda osoba ponosi
osobistą odpowiedzialność za poszukiwanie
prawdy i za podnoszenie swojej wiedzy, oraz
że brak wiedzy w jakiejś sprawie wcale nie
zwalnia nas z ponoszenia konsekwencji jakie
z tego tytułu wynikną. Pomimo więc że zawsze
będą istniały jakieś przeszkody i jacyś szatańscy
UFOnauci, którzy utrudniali nam będą poznawanie
prawdy, my musimy zdobyć się na wysiłek aby
pokonać owe przeszkody i zapoznać się z prawdą
jaka jest na czasie i jaka nas dotyczy. Owo
zapoznawanie się z prawdą jest wszakże naszym
moralnym obowiązkiem. Zgłębianie prawdy
możemy więc rozpocząć od prawd na temat
telepatii opisanych na tej stronie.
#G4.
Strony na tematy pokrewne niniejszemu:
Jeśli wyjaśnienie zjawiska telepatii zaprezentowane
na niniejszej stronie wzbudziła Twoje czytelniku
zainteresowanie, wówczas chciałbym poinformować,
że na licznych serwerach
totalizmu
znajduje się kilka pokrewnych stron poświęconych
bardzo zbliżonej tematyce. Zapraszam więc
do przeglądnięcia również tych pokrewnych
stron. Można je stąd uruchamiać na cały szereg
sposobów, przykładowo poprzez kliknięcie na
zielone linki
do owych stron przytoczone w odpowiednich
miejscach tekstu niniejszej strony, albo też
poprzez kliknięcie na linki do owych stron zawarte w
"Menu 4"
czy też w
"Menu 2"
z lewego marginesu tej strony. Najważniesza z
owych stron o pokrewnej tematyce, to strona
opisująca opisująca ową teorię naukową z której
informacje przytoczone tutaj się wywodzą, zwaną
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Kolejne również tematycznie silnie związane
strony, obemują m.in. stronę opisującą statek
kosmiczny z napędem magnetycznym nazywany
magnokraftem,
oraz jeszcze inna strona opisująca
militarne zastosowania magnokraftu.
To właśnie ten statek w wyniku stopniowej ewolucji
z czasem przekształci się w opisywany tutaj
wehikuł telepatii.
Dlatego większość opisywanych tutaj wehikułów
telepatii będzie wyglądała bardzo podobnie jak ów
magnokraft.
Tematycznie z magnokratem wiąże się jeszcze
inna strona internetowa poświęcona tzw.
komorze oscylacyjnej.
Owa komora oscylacyjna to po prostu najważniejsze
urządzenie napędowe magnokraftów (a także
wehikułów telepatii). Wytwarza ono bowiem pole
magnetyczne o ściśle sterowanych parametrach,
które stanowi czynnik napędzający owe statki jak
również nośnik ich zapasów energii.
Interesująca może również okazać się strona o
ewolucji człowieka.
Wskazuje ona bowiem zupełnie nowe możliwości
i nowy materiał dowodowy na temat naszego
pochodzenia. Osobiście rekomendowałbym
zapoznanie się ze stroną o
nirwanie.
Wskazuje ona bowiem prosty i wypróbowany
w praktyce sposób na wypracowanie dla siebie
szczęśliwości. Na dodatek do powyższego warto
również zapoznać się ze stroną
zło,
która ilustruje obrazowo dokąd może zaprowadzić
daną cywilizację dokonywanie wyłącznie rozwoju
technicznego bez równoczesnego rozwijania się
moralnie. W uzupełnieniu owej strony o pochodzeniu
zła na Ziemi warto również przeglądnąć strony
ludobójcy oraz
bandyci wśród nas,
które dokumentują, że owe rozważania na temat
zła wcale nie są takie hipotetyczne jak ludzie mogą
sądzić, a także które ujawniają
prawdę
na temat cywilizacji technicznych które już dawno weszły
na drogę zła i rozboju. Jedna z tamtych bandyckich
cywilizacji właśnie skrycie okupuje naszą Ziemię i
ludzkość. Aby było jeszcze tragiczniej, owa okupująca
nas cywilizacja, faktycznie posiada już w swojej dyspozycji
opisywane tutaj wehikuły telepatii. Serdecznie zapraszam
do przeglądnięcia wszystkich tych stron, a także innych
totaliztycznych stron jakich omówieniem nie chcę już
zajmować tutaj dłużej czytelnika.
#G5.
Warto wracać do niniejszej strony:
Niestety, problematyka zjawisk i urządzeń
telepatycznych jest ogromnie złożoną.
Kryje więc ona w sobie wiele aspektów
które wymagają kompleksowego
wyjaśnienia. Jednocześnie zaś, z powodu
przynależności wielu z owych aspektów, do
poziomu rozwoju naszej wiedzy i techniki jaki
ciągle jeszcze nie nadszedł na Ziemię, ich
objaśnienie wymaga ogromnej ilości przemyśleń
i analiz. Dlatego niniejsza prezentacja jest
ciągle tylko wstępnym uświadomieniem, że
fale telepatyczne oraz urządzenia łączności
telepatycznej istnieją i są przydatne ludzkości,
zaś wiedza na ich temat jest niezbędna naszej
cywilizacji. Aby zaś owo wstępne uświadomienie
przetransformować w kompletne wyjaśnienie
wszelkich aspektów tego trudnego i delikatnego
problemu, powyższe opisy muszą być nadal
udoskonalane, poszerzane o dalsze aspekty,
oraz ukazywane z kilku odmiennych punktów
widzenia. Dlatego warto okresowo powracać
do niniejszej strony i sprawdzać jak rozwija
się zawarta tutaj prezentacja spraw podróżowania
w czasie.
Warto także okresowo sprawdzać blog totalizmu
o adresach
totalizm.blox.pl/html oraz
totalizm.wordpress.com.
Na blogu tym bowiem wiele zdarzeń omawianych
na tej stronie naświetlane jest dodatkowymi
informacjami spisywanymi w miarę jak zdarzenia
te się rozwijają przed naszymi oczami.
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj.
dra inż. Jana Pająka
(a przez okres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka),
pod jakie można wysyłać ewentualne
uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane
tu pytania, podane są na stronie internetowej
o mnie (Dr Jan Pajak).
Tam również dostępne są adres pocztowy
i numery telefonu autora.
#G8.
Nawet najwięksi sceptycy prawdopodobnie odnotowali
już owe sabotażujące plansze błędowe które nachalnie
pokazują się na każdej stronie internetowej
totalizmu -
włączając w to i niniejszą stronę:
Te plansze nachalnie wmawiające
istnienie rzekomych błędów, prześladują
każdą stronę internetową totalizmu
i zniechęcają oglądających ją ludzi.
Są one kolejnym z niezliczonych sabotaży
jakim
UFOnauci
skrycie okupujący Ziemię poddają wszystko
co dotyczy totalizmu. (Kiedy plansze
te się pokażą, najlepiej jest kliknąć
w nich na "X" lub na "No".) Nawet dla
największych sceptyków owe nachalne
plansze nieistniejących błędów powinny
być wizualnym dowodem że jakaś złośliwa
i dobrze ukryta moc faktycznie sabotażuje
i niszczy strony totalizmu oraz wszystko
inne co z totalizmem się wiąże. Wszakże
jeśli ktoś skopiuje owe strony do
swojego własnego komputera, błędy
te nagle znikają. Strony totalizmu
wogólne nie używają przecież skryptu,
zaś ten rodzaj plansz błędowych może
się pojawić tylko przy obecności źle
napisanych skryptów. (Strony totalizmu
są programowane w języku HTML - całkowicie
bez użycia skryptów.) UFOnauci sprytnie
wstawiają cichcem owe plansze do oprogramowania
systemowego wszystkich serwerów które
goszczą strony totalizmu. Te szczególne
plansze błędów pojawiają się też wyłącznie
na stronach totalizmu. Wszakże ich
jedynym celem jest skryte sabotażowanie
owych stron bez pozostawiania śladu kto
dokonuje owych sabotaży. Na przekór jednak
owego nachalnego sabotażowania i jego dowodów
rzucających się w oczy na każdym kroku,
nadal tylu naiwnych ludzi nie chce
uwierzyć, że Ziemia jest jednak skrycie
okupowana przez szatańskich UFOnautów
jakich działania i intencje totalizm
stara się zdemaskować.
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w
angielskim kliknij na flagę poniżej)
Data zapoczątkowania budowy tej strony internetowej: 31 października 2002 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 30 maja 2010 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)