ÿþ<HTML> <HEAD> <META HTTP-EQUIV="Content-type" CONTENT="text/html; charset=windows-1250"> <TITLE>Dr Jan Pajak: notka autobiograficzna - wersja skrócona (po polsku)</TITLE> <META NAME = "Keywords" CONTENT = "Dr Jan Pajak, autobiografia, Sheikh Hasina, wyklady, badania, Wszewilki, Milicz, Politechnika Wroclawska"> <META NAME = "Description" CONTENT = "Prezentuje notke autobiograficzna dra Jana Pajaka"> <META NAME="Author" content="Dr Jan Pajak"> <STYLE><!-- body,td{color:000000; text-align:justify; font-family:ARIAL,HELVETICA,SANS-SERIF;} --></STYLE> </HEAD> <BODY BGCOLOR="#EDEEE0" TEXT="#0066CC" LINK="#000000" VLINK="#000000" LEFTMARGIN="0" TOPMARGIN="0"> <TABLE BORDER="2" BORDERCOLOUR="#880000" WIDTH="100%" CELLSPACING="0" CELLPADDING="0"> <TR><!--This row of the table is for the general heading of the entire page--> <TD BGCOLOR="#0066CC" COLSPAN="2" ALIGN="center"> <FONT SIZE="6" COLOR="#FFFFFF"><B> <div align="center"> Dr Jan Pajak: notka autobiograficzna - wersja skrócona <br>(2-jzycznie po <a href="jan_pajak.htm" target="_blank">angielsku <img src='flags/uk_flag.gif' alt="For English version click on this flag" border=1 width=28 height=21></a> i <a href="jan_pajak_pl.htm" target="_blank">polsku <img src='flags/pl_flag.gif' alt="Dla polskiej wersji kliknij na ta flage" border=1 width=28 height=21></a>) </div> </b></FONT> </TD> </TR> <TR> <TD> <TABLE BORDER="0" BORDERCOLOUR="#880000" WIDTH="100%" CELLPADDING="10" CELLSPACING="0"> <TR BGCOLOR="#0066CC"> <!--The first cell of this table is for Menu on the left margin--> <TD WIDTH="15%" BGCOLOR="#0066CC" COLSPAN="2" ALIGN="center" VALIGN="top"> <DIV ALIGN="center"> <font color="white" size="4"> Wersja strony opracowana <br> 14 sierpnia 2005 </font> <hr color="white" size="4" width="100%"> <font color="white" size="4"> Kliknij "X" lub "No" je[li np. plansza rzekomych bBdów, lub reklama, usiBuje przeszkodzi w ogldniciu tej strony. </font> <br> <hr color="white" size="4" width="100%"> <br><p><font color="#FF0000"><h1><b>Menu 1:</b></h1></font></p> <p><font color="#FF0000"><b>(Wybor jezyka:)</b></font></p> <div align="left"> <a href="jan_pajak.htm" target="_blank"><img src="flags/uk_flag.gif" alt="For English version click on this flag" border=1 width=28 height=21><font size="2">-angielski</font></a></p> <a href="jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><img src="flags/pl_flag.gif" alt="Dla polskiej wersji kliknij na ta flage" border=1 width=28 height=21>-polski</a><p> </div> <br><a href="index.htm" target="_blank"><font color="#FF0000"><b>(Organizujce:)</b></font></a> <br><br><a href="index.htm" target="_blank">Strona gBówna</a> <br><br><a href="skorowidz.htm" target="_blank">Skorowidz</a> <br><br><a href="menu2_pl.htm" target="_blank">Menu 2</a> <br><br><a href="menu.htm" target="_blank">Menu 4</a> <br><br><a href="faq_pl.htm" target="_blank"><font size="3">FAQ</font></a> <br> <br><p><font color="#FF0000"><b>(Te| tutaj po polsku:)</b></font></p> <a href="all_in_one_pl.htm" target="_blank"><font size="2">Wszystko-w-jednym</font></a><p> <a href="jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="2">O mnie (dr Jan Pajak)</font></a></p> <a href="pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="3">Nowsze "o mnie"</font></a></p> <br><p><font color="#FF0000"><b>(WykBady 2007:)</b></font></p> <a href="it_2007.htm" target="_blank">GBówna wykBadów</a><p> <br><p><font color="#FF0000"><b>(Lustrzane tej skróconej wersji:)</b></font></p> <a href="http://energia.sl.pl/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="3">energia.sl.pl</font></a></p> <a href="http://alert.1hwy.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="2">alert.1hwy.com</font></a></p> <a href="http://chi.maroc.to/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="3">chi.maroc.to</font></a><p> <a href="http://malbork.20fr.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="1">malbork.20fr.com</font></a></p> <a href="http://malbork.20m.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="1">malbork.20m.com</font></a></p> <a href="http://telepathy.50megs.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="1">telepathy.50megs.com</font></a></p> <a href="http://pajak.20fr.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="2">pajak.20fr.com</font></a></p> <a href="http://pajak.20m.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="2">pajak.20m.com</font></a></p> <a href="http://pajak.6te.net/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="3">pajak.6te.net</font></a><p> <!-- <a href="http://pajak.fateback.com/jan_pajak_pl.htm" target="_blank"><font size="1">pajak.fateback.com</font></a><p> --> <br><p><font color="#FF0000"><b>(PeBna wersja tej autobiografii:)</b></font></p> <a href="http://energia.sl.pl/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="2">energia.sl.pl</font></a></p> <a href="http://members.fortunecity.com/timevehicle/pajak_jan_uk.htm" target="_blank"><font size="1">fortunecity.com/timevehicle</font></a></p> <a href="http://totalizm.nazwa.pl/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="2">www.totalizm.pl</font></a></p> <a href="http://www.angelfire.com/psy/antichrist/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">angelfire.com/psy/antichrist</font></a></p> <a href="http://alert.1hwy.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="3">alert.1hwy.com</font></a></p> <a href="http://malbork.20m.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="2">malbork.20m.com</font></a></p> <a href="http://malbork.20fr.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="2">malbork.20fr.com</font></a></p> <a href="http://mozajski.freewebspace.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">mozajski.freewebspace.com</font></a></p> <a href="http://pajak.20fr.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="3">pajak.20fr.com</font></a></p> <a href="http://prawda.20fr.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="2">prawda.20fr.com</font></a></p> <a href="http://prism.20fr.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="3">prism.20fr.com</font></a></p> <a href="http://telekinesis.50megs.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">telekinesis.50megs.com</font></a></p> <a href="http://telepathy.50megs.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">telepathy.50megs.com</font></a></p> <a href="http://totalism.50megs.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">totalism.50megs.com</font></a></p> <a href="http://totalizm.20fr.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="3">totalizm.20fr.com</font></a></p> <a href="http://truenirvana.20m.com/pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="1">truenirvana.20m.com</font></a></p> </DIV></TD></B> <TD BGCOLOR="#EDEEE0" COLSPAN="2" ALIGN="center" VALIGN="top"> <!--Here begins the main coding area of this Web page--> <!-- START --> <TABLE WIDTH="100%" BORDER="1" BORDERCOLOR="blue" CELLPADDING="2" CELLSPACING="0"> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #1. Przebieg mojego |ycia: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; UrodziBem si w 1946 roku w maleDkiej wioseczce jaka przez najdBu|szy okres czasu nazywaBa si <a href="wszewilki.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">Wszewilki</font></a> (wioska ta czsto zmieniaBa nazw). Jest ona zlokalizowana w poBudniowo-zachodnim obszarze Polski (tj. niedaleko do Niemiec i Czech). Mój ojciec byB mechanikiem o tzw. "zBotych rkach" - znaczy naprawiaB wszystko co si popsuBo w promieniu dziesitków kilometrów od naszego domu, zaczynajc od zegarków i zegarów, poprzez rowery i ró|ne maszyny, a skoDczywszy na ogromnych silnikach gazowych jakie napdzaBy pompy w miejscowych wodocigach. (Faktycznie to byB on nawet zatrudniony przez gazowni w Miliczu aby utrzymywaB owe wodocigi miejskie w stanie dziaBajcym). Obecnie si zastanawiam, jak on wBa[ciwie mógB mnie tolerowa, jako |e cokolwiek zreperowaB jednego wieczora, natychmiast ja rozmontowywaBem to nastpnego dnia kiedy on byB w pracy, aby zobaczy jak to dziaBa. Oczywi[cie, nie zawsze te| zdoBaBem potem to poskBada z powrotem tak aby dziaBaBo jak powinno. (Szczególnie trudnymi do poskBadania tak aby potem dziaBaBy okazywaBy si maBe zegarki. Po tym wic jak do[wiadczyBem kilkakrotnie jak mój ojciec reaguje na widok rozmontowanych zegarków które on naprawiB jedynie noc wcze[niej, zwolna nauczyBem si powstrzymywa swoj ciekawo[ dowiedzenia si co wBa[ciwie powoduje |e owe zegarki tykaj.) Moja matka byBa gospodyni domow - skromny geniusz matematyczny. ByBa ona w stanie liczy w pamici niemal tak samo szybko jak to czyni dzisiejsze komputery. Jej zdolno[ci obliczeniowe zawsze szokowaBy sprzedawców w sklepach, dostarczajc wiele uciechy mi i mojej siostrze z któr czsto towarzyszyli[my mamie w wyprawach na zakupy. Moja edukacja pod|aBa typowym kursem komunistycznej Polski. Najpierw (w 1953 roku) zaczBem uczszcza do szkoBy podstawowej w pobliskim Miliczu (w owym czasie majcym okoBo 6000 mieszkaDców). UkoDczyBem ow podstawówk w 1960 roku. Potem zaczBem uczszcza do szkoBy [redniej (od 1960 do 1964), któr byBo Liceum OgólnoksztaBcce w Miliczu. Matur zdaBem w 1964 roku. Zwiadectwo maturalne upowa|niaBo mnie do wstpu na wy|sze uczelnie. WybraBem studia na <a href="http://www.pwr.wroc.pl" target="_blank"><font color="green"><b>Politechnice WrocBawskiej</b></font></a>, która w owym czasie byBa jedn z najbardziej renomowanych uczelni w Polsce. (Na bazie swojej obecnej znajmo[ci poziomu nauczania w innych uniwersytetach [wiata, ja osobi[cie wierz, |e w owym czasie byBa ona najlepsz uczelni w Polsce, a jednocze[nie jedn z najlepszych uczelni na [wiecie.) PrzypadaBo wówczas okoBo 12 kandydatów na ka|de wolne miejsce z owej Politechniki, std jedynie zdanie egzaminów wstpnych okazaBo si ogromnym sukcesem. StudiowaBem tam od 1964 roku do 1970 roku. Po otrzymaniu dyplomu owej politechniki, w 1970 roku zostaBem przez ni zatrudniony najpierw jako assystent sta|ysta, potem jako asystent, dalej jako starszy asystent, za[ po obronie pracy doktorskiej w 1974 roku - jako adiunkt ("adiunkt" w Polsce jest odpowiednikiem dla tzw. "Reader" z angielskich uniwersytetów). Potem tornado zmian politycznych zmiotBo Polsk. ZostaBem czBonkiem Solidarno[ci, za[ kiedy Solidarno[ zostaBa utopiona, ja utonBem wraz z ni. "Polowanie na czarownice" zostaBo rozpoczte. Jak to byBo z ka|dym byBym dziaBaczem Solidarno[ci, moje |ycie znalazBo si wówczas w niebezpieczeDstwie. Którego[ dnia byBem nawet [cigany i niemal postrzelony przez policj. Z pomoc dobrych przyjacióB zdoBaBem opu[ci Polsk i wyemigrowa do Nowej Zelandii - zanim re|ymowi udaBo si mnie zBapa i wysBa na Syberi. WyldowaBem w Nowej Zelandii w 1982 roku. Moja pierwsza praca byBa tam na <a href="http://www.canterbury.ac.nz" target="_blank"><font color="green"><b>Canterbury University</b></font></a> w Christchurch. Potem pracowaBem w <a href="http://www.sit.ac.nz" target="_blank"><font color="green"><b>Southland Polytechnic</b></font></a> z Invercargill. Nastpnie na <a href="http://www.otago.ac.nz" target="_blank"><font color="green"><b>Otago University</b></font></a> w Dunedin. Tu| przed tym kiedy pierwsze oznaki depresji ekonomicznej uderzyBy Now Zelandi, w 1990 roku straciBem prac na Otago University. Przez nastpne 2 lata byBem bezrobotnym. W koDcu, w 1992 roku zdecydowaBem si opu[ci Now Zelandi oraz szuka chleba poza jej granicami. PodpisaBem kontrakty na profesury uniwersyteckie najpierw na <a href="http://www.emu.edu.tr" target="_blank"><font color="green"><b>Eastern Mediterranean University</b></font></a> z miasta Famagusta na PóBnocnym Cyprze, potem na <a href="http://www.um.edu.my" target="_blank"><font color="green"><b>University Malaya</b></font></a> w Kuala Lumpur, Malezja, w koDcu za[ na <a href="http://www.unimas.my" target="_blank"><font color="green"><b>University of Malaysia Sarawak</b></font></a> z miasta Kuching na tropikalnej Wyspie Borneo. Po tym jednak jak "Kryzys Azjatycki" obezwBadniB tak|e i Malezj, poczynajc od 1999 roku udaBo mi si zabezpieczy dla siebie prac w Nowej Zelandii. Niestety nastpiBo to za sBon cen. Wszak|e rolniczo nastawiona Nowa Zelandia nie potrzebuje ludzi z moj ekspertyz techniczn. Std oddawaBa mi wielk przysBug |e wogóle miaBa jakie[ zatrudnienie dla mnie. WyldowaBem wic na najni|szej pozycji akademickiej jaka byBa dostpna na maleDkiej <a href="http://www.aoraki.ac.nz" target="_blank"><font color="green"><b>Aoraki Politechnice</b></font></a> z miasteczka Timaru. Niestety, pod koniec 2000 roku zostaBem zwolniony z nawet owej najni|szej pozycji. Powodem zwolnienia jaki wówczas mi zakomunikowano, byB raptowny i niespodziewany spadek liczby studentów na owej politechnice. Od dnia 12 lutego 2001 roku zaczBem pracowa jako akademik (po angielsku: "academic staff member") w <a href="http://www.weltec.ac.nz" target="_blank"><font color="green"><b>Wellington Institute of Technology</b></font></a> zlokalizowanym na przedmie[ciu stolicy Nowej Zelandii, czyli w Petone pod Wellington - tak|e bdc zatrudniony na najni|szej pozycji akademickiej jaka byBa tam dostpna. W Wellington pracowaBem a| do 22 lipca 2005 roku, kiedy to zwolniono mnie z pracy z wyja[nieniem |e liczba studentów tej uczelni raptownie spadBa. Faktycznie te| ów spadek byB tak znaczny, |e staB si Batwym do odnotowania nawet goBym okiem - od pocztka 2005 roku uczelnia ta staBa si niemal zupeBnie pusta. Po owej utracie, nigdy NIE zdoBaBem znalez ju| w Nowej Zelandii jakiejkolwiek nastpnej pracy. OkazaBo si równie|, |e prawa Nowej Zelandii s celowo tak zaprojektowane, aby osobom w mojej sytuacji NIE przysBugiwaBo tam prawo do otrzymania zasiBku dla bezrobotnych. </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD width="48%"> <h1><FONT COLOR="blue"> #2. WykBadanie w wielu zaktkach [wiata: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W Polsce lat 1970-tych u|ywane byBo powiedzenie "|ycz ci aby[ |yB w interesujcych czasach". (MiaBo ono jakoby pochodzi z Chin, jednak ja spdziBem wiele czasu w[ród ChiDczykow i |aden z nich nigdy o nim nie sByszaB.) ByBo ono grzeczn form naubli|ania komu[. Zamiast bowiem kogo[ przeklina, czy wysyBa go do piekBa, Polacy w owych czasach zwykli grzecznie mu |yczy aby "|yB w interesujcych czasach". Otó| moje |ycie okazuje si by wBa[nie takim. Ja "|yj w interesujcych czasach", a tak|e mam "interesujce |ycie". Chocia| nigdy o nie si nie prosiBem, los daB mi okazj |ycia, zarabiania na siebie, oraz dokonywania badaD naukowych po[ród wielu interesujcych ludzi i w wielu interesujcych krajach [wiata, jakie s zlokalizowane w odlegBych obszarach naszej planety. Tak|e moje |ycie okazaBo si peBne przygód, cigBych zmian, wydarzeD, itp. I tak, przez okres nie krótszy od jednego roku |yBem, prowadziBem badania, oraz wykBadaBem w Polsce, Nowej Zelandii, PóBnocnym Cyprze, ldowej Malezji, na malezyjskim Borneo, oraz ponownie w Nowej Zelandii (po powrocie do Nowej Zelandii w 1999 roku, filozoficznie i ekonomicznie okazaBa si ona by ju| zupeBnie innym krajem, ni| ten jaki opu[ciBem w 1992 roku w poszukiwaniu chleba). Ponadto wizytowaBem naukowo Niemcy Wschodnie (przez 2 miesice), BuBgari (przez 1 miesic), oraz CzechosBowacj (przez 2 tygodnie). Oczywi[cie, musimy tutaj pamita, |e zarabianie na |ycie w jakimkolwiek kraju dostarcza caBkowicie odmiennych do[wiadczeD ni| zwykBe odwiedzenie tego kraju jako turysta. <DIV ALIGN="center">* * *</div> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Powy|sze interesujce |ycie wdrownego wykBadowcy jest uzupeBniane równie interesujc prac w przemy[le. Przez wiele lat byBem doradc naukowym w najwikszym polskim zakBadzie produkujcym komputery, mianowicie w MERA-ELWRO (to wBa[nie stamtd wywodzi si moja ekspertyza komputerowa). Faktycznie, kiedy zaczynaBem tam pracowa, MERA-ELWRO byBa te| najwiksz fabryk komputerów we Wschodniej Europie. Niestety, potem zakBad ten zostaB zlikwidowany - nie mog wic obecnie poda tutaj linku do jego strony internetowej. Jedyne co po nim przetrwaBo to miniaturowy zakBad usBugowy który nosi nieco podobn nazw <a href="http://www.elwro-system.pl" target="_blank"><font color="green"><b>Elwro-System</b></font></a>, jednak który wcale nie reprezentuje tradycji oryginalnego Mera-Elwro. Potem byBem konsultantem naukowym w ogromnej fabryce produkujcej autobusy i ci|arówki, równie| zlokalizowanej w Polsce a nazywajcej si wówczas <a href="http://www.jelcz.com.pl" target="_blank"><font color="green"><b>POLMO-JELCZ</b></font></a>. ZatrudniaBa ona wtedy okoBo 12 000 pracowników. Faktycznie te|, kiedy ogldam si teraz do tyBu, wówczas widz |e wikszo[ mojego |ycia spdziBem na przenoszeniu si z miejsca na miejsce i na zmienianiu pracy (ale nie z wBasnej woli). Istnieje powiedzenie "zmiana jest przypraw |ycia" (po angielsku: "variety is a spice of life"). Jednak jak wiele przypraw czBowiek jest w stanie przeBkn. </TD> <TD> <b>Zauwa|</b> |e mo|na zobaczy <font color="#FF0000"><b>powikszenie</b></font> ka|dej fotografii z niniejszej strony internetowej, poprzez zwykBe <b>kliknicie</b> na t fotografi. Ponadto wikszo[ browserów jakie obecnie s w u|yciu, wBczajc w to tak|e popularny "Internet Explorer", pozwala tak|e na <font color="#FF0000"><b>zaBadowanie</b></font> ka|dej ilustracji do swojego wBasnego komputera, gdzie mo|na jej si do woli przyglda, gdzie daje si j redukowa lub powiksza, a tak|e drukowa, za pomoc posiadanego przez siebie software graficznego. <br> <br> <div align="center"> <a href="pajak_jan/jan_pajak_2004_min.jpg" target="_blank"><img src="pajak_jan/jan_pajak_2004_min.jpg" alt="Dr Jan Pajak - zdjcie dla dowodu osobistego wykonane 19 lipca 2004 roku" border=0 width=181 height=201></a> </div> <font size="4" color="blue"> <b>Fot. #2a</b> (Z1 z [1/5]): Oto moje zdjcie (tj. zdjcie dra J. Pajk). </font> WykonaBem je w dniu 19 lipca 2004 roku dla dowodu osobistego. Odzwierciedla ono dosy dobrze jak obecnie wygldam. <br> <br> <div align="center"> <a href="pajak_jan/kl2.jpg" target="_blank"><img src="pajak_jan/kl2.jpg" alt="Dr Jan Pajak w mostku po niebie z KLCC w Kuala Lumpur (grudzien 2002 roku)" border=0 width=200 height=141></a> </div> <font size="4" color="blue"> <b>Fot. #2b</b> (J2 z [10]): Oto ja (Dr Jan Pajk) w tzw. "mo[cie po niebie" (tj. "sky bridge") z 42 pitra KLCC. </font> Sfotografowany 30 grudnia 2002 roku. Nazwa KLCC u|ywana jest dla dwóch drapaczy chmur skonstruowanych jako "blizniaki" (tj. "twin towers") w centrum Kuala Lumpur, Malezja. S one jedynymi "blizniakami" na [wiecie które cigle stoj, a które nale| do ekskluzywnego klubu najwy|szych budynków [wiata. Ów "most po niebie" Bczy ze sob te dwa drapacze chmur na nieco mniej ni| poBowa ich wysoko[ci. Pozycja owego "mostu po niebie" jaki Bczy obie wie|e jest lepiej widoczna na nastpujcym zdjciu pokazujcym caBe KLCC. <br> <div align="center"> <a href="pajak_jan/kl1.jpg" target="_blank"><img src="pajak_jan/kl1.jpg" alt="KLCC czyli Twin Towers z Kuala Lumpur: jeden z najwyzszych drapaczy chmur na swiecie" border=0 width=141 height=200></a> </div> <font size="4" color="blue"> <b>Fot. #2c</b> (C3 z [10]): Oto jak wygldaj owe sBynne wie|e KLCC. </font> Tak na marginesie, to KLCC jest jednym z cudów technicznych dzisiejszego [wiata. Dlatego je[li kto[ jest ju| w Kuala Lumpur, lub gdzie[ blisko tej metroplii, wówczas gorco bym zachcaB aby odwiedzi te drapacze chmur i zobaczy je na wBasne oczy. </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #3. Powtarzalne wzloty i upadki: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Je[li kto[ mógBby kiedykolwiek zosta rozgrzeszony za posiadanie fatalistycznego spojrzenia na |ycie, prawdopodobnie byBbym to ja. Wszak|e caBe moje |ycie skBada si z niekoDczcych si cykli wzlotów i upadków. Jakikolwiek obszar mojego |ycia nie byBby rozpatrywany, zawsze toczy si on zgodnie z tym samym wzorcem. Mianowicie, najpierw wolno i pracowicie buduj jakie[ osignicia w owym obszarze. Potem za[ przychodzi jaka[ dziwna katastrofa która rujnuje mi wszystko, tak |e zmuszony jestem zaczyna ponownie od samego pocztka, itd., itp. Faktycznie te| wszystkio to wyglda tak jakby niewidzialne "szataDskie istoty" zawsze pod|aBy moimi [ladami przez caBe moje |ycie i upewniaBy si |e wszystko co mozolnie buduj szybko ponownie si zawala. Rezultat jest taki, |e jak dotychczas nigdy nie posiadaBem wBasnego domu, |e wikszo[ czasu caBy mój dorobek |yciowy musiaB dawa si zaBadowa do jednej walizki, |e po wyemigrowaniu z Polski [redni okres mojego zatrudnienia w tej samej instytucji nie przekracza 3 lat, a tak|e |e nigdy nie wiedziaBem, ani nie wiem, co przytrafi mi si ju| jutro. <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Aby dostarczy tutaj przykBad mechanizmu owych nieustannych wzlotów i upadków, przegldnijmy wspólnie histori moich zatrudnieD, które (jak wszystko inne w moim |yciu) tak|e im podlega. Najpierw miaBem dajc du|o osobistej satysfakcji prac naukowca przecierajcego nowe szlaki na Politechnice WrocBawskiej (Polska). Szybko awansowaBem po akademickiej drabinie, zaczynajc prac jako mBodszy asystent, za[ w przecigu 4 lat osigajc poziom adiunkta (tj. najwy|sz pozycj któr bezpartyjni naukowcy mogli zajmowa w komunistycznej Polsce). Potem, kiedy czasy zaczBy si stopniowo zmienia, za[ mo|liwo[ci dalszych promocji zwolna byBy wypracowywane, zmuszony zostaBem do uciekania z Polski, jako |e mojemu |yciu zagroziBo niebezpieczeDstwo. W Nowej Zelandii ponownie wic zaczBem od samego pocztka. Pocztkowo byBem tzw. "Post-Doctoral Fellow" na University of Canterbury, potem zostaBem starszym wychowawc (po angielsku Senior Tutor) na politechnice w Southland, potem zostaBem "Senior Lecturer" na University of Otago. Kiedy jednak zaczBy si dla mnie otwiera szanse na osignicie nawet wy|szej pozycji w Nowej Zelandii, nagle zostaBem wyrzucony z pracy (za badania eksplozji Tapanui) i zostaBem bezrobotnym. Z czasem zmuszony te| byBem ucieka z Nowej Zelandii dla znalezienia chleba. PodpisaBem trzy kolejne kontrakty na pozycje profesora nadzwyczajnego (po angielsku: Associate Professor). Kiedy jednak w 1998 roku zBo|yBem podanie na pozycj profesora zwyczajnego, oraz wBa[nie miaBem pozycj t otrzyma, nagle tzw. "kryzys azjatycki" (po angielsku "Asian Crisis") uderzyB, za[ mo|liwo[ci dalszego zatrudnienia w kraju jaki faktycznie potrzebowaB kogo[ z moim rodzajem ekspertyzy akademickiej natychmiast zniknBy. WróciBem wic do Nowej Zelandii i zaczBem wszystko od pocztku od najni|szej pozycji akademickiej jaka w owym czasie istniaBa w Nowej Zelandii. <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W ten sposób, w obszarze zawodowym do dzisiaj ju| trzykrotnie wpinaBem si do góry po drabinie akademickiej i trzykrotnie spadaBem na samo dno. Oczywi[cie, nie jestem wykonany ze stali, dlatego ka|dy upadek odczuwam dosy bole[nie. W moim pierwszym wspinaniu si po tej drabinie zdoBaBem dotrze do okoBo jej poBowy, zanim zniszczenie oryginalnej wersji "Solidarno[ci" w Polsce zrzuciBo mnie ponownie do pocztkowego poziomu. W drugim wspinaniu si osignBem okoBo wier wysoko[ci tej drabiny, zanim zostaBem bezrobotnym w Nowej Zelandii. Trzecie wspinanie si po tej drabinie akademickiej wyniosBo mnie niemal do jej szczytu, jednak trzeci upadek jaki po nim nastpowaB zepchnB mnie do obecnej najni|szej pozycji caBego mojego |ycia (tj. na bezrobociu). Stoj wic obecnie na poziomie zerowym owej drabiny akademickiej, patrz w gór ze zgroz, oraz filozoficznie deliberuj co powinienem uczyni dalej. Czy powinienem przewarto[ciowa swoje cele |yciowe i filozofi, zapomnie o zmaganiu, oraz w pokoju odczekiwa na emerytur na obecnej najni|szej pozycji mojego |ycia (tj. na bezrobociu). Czy te| powinienem podleczy rany z poprzednich upadków, odbudowa swoj energi, za[ po rozpoczciu ponownego wspinania si zaryzykowa czwarty upadek w moim |yciu. Co ty czytelniku uczyniBby[ na moim miejscu? <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Na szcz[cie istnieje te| dobra strona w owych wszystkich moich nieustannych wzlotach i upadkach. Jest ni moja ekspertyza, jaka nieustannie si powiksza. (Chocia| mój ojciec zwykB powiada, |e "uczymy si caBe |ycie, a i tak umieramy gBupcami".) Za[ owo podnoszenie si mojej ekspertyzy wcale nie podlega okresowym upadkom, jak tamte materialne aspekty |ycia to czyni. Std, je[li kiedy[ mam pozostawi na Ziemi jaki[ [lad po sobie, najprawdopodobniej [ladem tym bdzie co[, co wynika z mojego niezwykBego przebiegu |ycia, jakiego bez przerwy do[wiadczam. </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #4. Powtarzalne utraty wszystkiego co uprzednio posiadaBem i osignBem: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ka|dy mój kolejny upadek |yciowy miaB te| to nastpstwo, |e traciBem te| wówczas praktycznie wszystko co uprzednio posiadaBem i osignBem. Poza wiedz i do[wiadczeniem, praktycznie niemal NIC innego nie wynosiBem z uprzedniego |ycia. PrzykBadowo, kiedy w 1990 roku utraciBem prac w Nowej Zelandii, za[ upadek gospodarczy i raptowne zmiany grupowej moralno[ci tego kraju uniemo|liwiBy mi znalezienie nowej pracy przez a| dwa nastpne lata - a nawet pozbawiaBy mnie prawa do zasiBku dla bezrobotnych, w swoj kolejn wdrówk po [wiecie "za chlebem" ponownie wyjechaBem z caBym dorobkiem ograniczonym do jednej walizki - czyli z tak samo niemal pustymi rkami jak uprzednio wyjechaBem z Polski (tj. po upadku "Solidarno[ci" pod koniec 1981 roku). Z równie niemal pustymi rkami wyjechaBem z Malezji w 1998 roku - zaraz po tym jak zostaBa ona uderzona sBynnym "kryzysem azjatyckim" (notabene - jak tam twierdzono, podobno sztucznie zaindukowanym przez zachBanno[ i niemoralno[ tylko jednego fanansisty zachodniego). Doskonale wic rozumiem i podzielam ból oraz rozczarownie wszystkich tych ludzi, którzy z jakiego[ powodu (np. trzsienia ziemi, kataklizmu, po|aru, rewolucji, wojny, zachBanno[ci i niemoralno[ci innych ludzi, itp.) tak|e trac niemal caBy swój uprzedni dorobek |yciowy. Szczerze mówic, to caBe moje |ycie wyglda tak jakby Bóg celowo mnie do[wiadczaB wszelkimi mo|liwymi nieszcz[ciami które dotykaj innych ludzi - tak abym dokBadnie wiedziaB jak inni si czuj, potrafiB z nimi si identyfikowa, oraz miaB motywacj do energicznej walki o moralno[ i o lepsz ludzko[. PrzykBadowo, zaraz po wyemigrowaniu z wówczas niemal nie znajcej przestpców Polski, nie miaBem jeszcze przykrych do[wiadczeD z kieszonkowcami, std w pocztkowym okresie w miejscu swej pracy a| dwukrotnie moje nieostro|ne nawyki doprowadziBy i| ukradziono mi tam caBy portfel ze sporymi sumami pienidzy i z wszystkimi dokumentami. Z kolei w 1985 roku do mojego mieszkania w Invercargill wBamaBo si dwóch mBodocianych przestpców którzy zabrali z niego wszystko co byBo tam warto[ciowego, za[ zwandalizowali reszt moich rzeczy. (Takie wBamania mBodocianych s szeroko upowszechnione w Nowej Zelandii.) Wprawdzie policja potem ich zBapaBa, jednak w Nowej Zelandii mBodociani przestpcy to "[wite krowy" których nikt nie o[miela si faktycznie ukara - patrz podpunkt #J2.4 na stronie <a href="morals_pl.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">morals_pl.htm</font></a>. Dlatego pomimo ich zBapania nie odzyskaBem |adnego z ukradzionych mi rzeczy ani nie otrzymaBem jakiegokolwiek odszkodowania. Z kolei w dniu 27 marca 2011 roku dwóch rosBych zBodziei ukradBo i zdewastowaBo mój (wiernie mi sBu|cy przez niemal ju| wier wieku) samochód Ford Laser - czyli jedyny relatywnie warto[ciowy obiekt którego w swym |yciu si dorobiBem. Takie kradzie|e samochodów s istn plag Nowej Zelandii - patrz artykuB "Stealing our cars every day" (tj. "Ka|dego dnia kradn nasze samochody") ze strony 18 darmowej gazety <a href="http://www.huttnews.co.nz" target="_blank"><font size="4" color="green">The Hutt News</font></a> (wydanie z wtorku-Tuesday, July 5, 2011) który wyja[nia |e tylko w jednym przedmie[ciu "Lower Hutt" (tj. ssiedzie "Petone" w której ja mieszkam) [rednio kradziony jest jeden samochód na dzieD, za[ do nastpnych 51 samochodów zBodzieje si tam wBamuj i okradaj ich zawarto[. Aby byBo bole[niej, nowozelandzka ubezpieczalnia AMI, w której od czasu zakupu coroczne ochotniczo pBaciBem za ubezpieczenie swojego samochodu, odmówiBa mi wypBaty kosztów naprawy pod wymówk |e mój samochód jest zbyt stary, a std koszta jego naprawy przekraczaj jego warto[ (ta sama ubezpieczalnia AMI staBa si potem sBawna z wyszukiwania najró|niejszych wymówek aby zani|a wypBaty odszkodowaD dla ofiar trzsienia ziemi w Christchurch - patrz punkt #C6 na stronie <a href="seismograph_pl.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">seismograph_pl.htm</font></a>). Pomimo wic posiadania ubezpieczonego samochodu, jego napraw musiaBem sam opBaci. Ponownie wic Bóg najwyrazniej pozwoliB mi pozna jak typowi obywatele czuj si w tym oblazBym przestpcami kraju. Powinienem tu te| doda, |e w relatywnie mBodym wieku utraciBem swoich rodziców. Std równie dobrze jest mi znany ból i |aBoba które si odczuwa po utracie najbli|szych. Potrafi wic szczerze si identyfikowa z ka|dym kto utraciB kogo[ bardzo mu bliskiego. Oba rodzaje powy|szych strat i tragedii osobistych, tj. zarówno moje powtarzalne utraty dorobku |yciowego, jak i strata bliskich mi rodziców, otwarBy dla mnie filozoficzne zrozumienie wszystkiego co w |yciu mo|emy utraci. Std obecnie na straty |yciowe NIE patrz wyBcznie jako na ból i tragedi osobist, a widz w nich tak|e ow siB motoryczn jaka uwalnia ukryte w nas potencjaBy (jeden z licznych takich potencjaBów u[wiadamia nam angielskie powiedzenie <b>"to co ci NIE zabije, uczyni ci silniejszym"</b> - w oryginale angielskojzycznym "what does not kill you, will make you stronger"). </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #5. Do[wiadczenie wielu odmiennych kultur: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podczas mojej interesujacej kariery zawodowej miaBem okazj pracowa w wielu odmiennych krajach, jakie reprezentuj caBy szereg odmiennych kultur. To z kolei pozwoliBo mi zgromadzi prawdziwie wielokulturowe do[wiadczenia. Znaczca proporcja tych do[wiadczeD zostaBa osignita w krajach Azjatyckich oraz w kulturach Orientu. Wszak|e moje do[wiadczenie zawodowe obejmuje zatrudnienie na uniwersytetach (lub na innych uczelniach wy|szych) Polski (przez 12 lat), Nowej Zelandii (przez 15 lat), PóBnocnego Cypru - tj. Tureckiego (przez 1 rok), Malezji (przez 3 lata), oraz Malezyjskiej cz[ci Wyspy Borneo (przez 2 lata). Podczas owego zawodowego wdrowania po [wiecie zawsze staraBem si bra udziaB we wszelkich wielorasowych obchodach i obrzdkach, szczególnie w egzotycznej Malezji. W rezultacie, zdoBaBem zgromadzi ogromn pul obserwacji na temat zwyczajów i kultur odmiennych narodów, ich postaw filozoficznych, zasad zachowania si, obszarów czuBo[ci, postpowania, wierzeD, religii, przesdów, zwyczajów, itp. GromadziBem tak|e przysBowia, mity, przesdy, oraz zwyczaje ludowe najró|niejszych narodów. Faktycznie te| druga ksi|ka jak w 2003 roku razem z moim bratem zdoBali[my opublikowa w Polsce w dwóch jzykach pod tytuBem "PrzysBowia Wschodu oraz z innych stron [wiata - Proverbs of the Orient and from other corners of the world", PoznaD (Adres wydawcy: "Wydawnictwo PoznaDskie", Ul. Fredry 8, 61-701 PoznaD), 2003 rok, ISBN 83-7177-273-4, 551 stron; zawiera kolekcj okoBo 2700 przysBów zaprezentowanych w dwóch jzykach - mianowicie po angielsku i po polsku. Owe przysBowia zdoBaBem zakumulowa podczas ostatnich 12 lat moich prac zawodowych w najró|niejszych krajach. Znaczca ich liczba wywodzi si z kultur Orientu i Azji, wBczajc w to: Japoni, Kore, Chiny, Malezj, Dayaków z Borneo, oraz caBy szereg innych. <br> <br> <div align="center"> <a href="pajak_jan/proverbs.jpg" target="_blank"><img src="pajak_jan/proverbs.jpg" alt="Czeslaw Pajak i Jan Pajak: Przyslowia Wschodu oraz z innych stron swiata" border=0 width=281 height=401></a> </div> <font size="4" color="blue"> <b>Fot. #5</b> (1 z [9]): Oto jak wyglda okBadka ksi|ki pióra CzesBaw Pajk i Jan Pajk: "PrzysBowia Wschodu oraz z innych stron [wiata". </font> Razem z moim bratem opublikowali[my t ksi|k w Polsce w 2003 roku. Zawiera ona okoBo 2700 przysBów. Ka|de przysBowie jest zaprezentowane w dwóch wersjach jzykowych, mianowicie polskojzycznej i angielskojzycznej. </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #6. Profesury w dwóch odmiennych dyscyplinach: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prawdopodobnie nie istnieje wielu uczonych, którzy zdoBali zgromadzi a| tak ogromny zasób do[wiadczenia zawodowego jaki ja zakumulowaBem. Aby poda tutaj konkretny przykBad, to zdoBaBem osign poziom akademicki profesora nadzwyczajnego (po angielsku: Associate Professor) w dwóch caBkowicie odmiennych dyscyplinach zawodowych, mianowicie w naukach komputerowych oraz w in|ynierii mechanicznej. Tak|e mój doktorat (jestem przecie| doktorem nauk technicznych) zostaB wypracowany w owych dwóch dyscyplinach jednocze[nie. Gdybym przygotowaB wykaz wszystkich przedmiotów jakie kiedykolwiek wykBadaBem w swoim |yciu, niemal z caB pewno[ci wystarczyBoby to na stworzenie niewielkiej politechniki. Faktycznie te| wierz, |e pracowaBem na jednej takiej maleDkiej politechnice (mianowicie w Timaru, Nowa Zelandia) w jakiej caBkowita ilo[ przedmiotów wykBadanych byBa mniejsza od liczby przedmiotów jakie ja wykBadaBem w caBym swoim |yciu. </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #7. Honory, stopnie, tytuBy: </FONT></h1> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Typowy przebieg studiów na Politechnice WrocBawskiej jakie ja ukoDczyBem zajmuje 6 lat dla mojej specjalizacji. Po tym jak ukoDczyBem owe studia, otrzymaBem dwa stopnie, mianowicie Magistra i In|yniera (Mgr, in|.). <DIV ALIGN="center">* * *</div> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podczas ostatniego roku studiów przyznano mi tzw. "Stypendium naukowe", jakie na Politechnice WrocBawskiej byBo zarezerwowane dla najbardziej wyró|niajcych si studentów. Owo stypendium posiadaBo wpisany w siebie warunek, |e po zakoDczeniu studiów Politechnika WrocBawska rezerwuje sobie prawo do zatrudnienia mnie jako pracownika dydaktycznego. Std natychmiast po ukoDczeniu studiów zaczBem badania nad swoj prac doktorsk. Prac t ukoDczyBem ju| po 4 latach, bronic swego doktoratu w dniu 6 czerwca 1974 roku. Doktorat daB mi tytuB naukowy "Doktora Nauk Technicznych". Przez nastpne 4 miesice po obronie swego doktoratu byBem najmBodszym doktorem na Politechnice WrocBawskiej. Oczywi[cie, po obronie pracy doktorskiej cigle kontynuowaBem swoje badania i wykBady. W owym czasie moi studenci przyznali mi tytuB "wykBadowcy roku". TytuB ten otrzymaBem od nich w dwóch kolejnych latach tu| przed wyemigrowaniem z Polski. <DIV ALIGN="center">* * *</div> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niezale|nie od doktoratu, posiadam tak|e caBy szereg innych tytuBów i stopni, jakie wygldaj dosy Badnie opisane w |yciorysie. Jeden z nich jest wynikiem obowizkowej w ówczesnej Polsce sBu|by wojskowej. Pocztkowo zaczBem ow sBu|b jako saper. Z kolei gBównym zajciem saperów jest budowanie mostów, dróg, lotnisk, ukBadanie pól minowych oraz pózniejsze rozbrajanie ich, wysadzanie w powietrze wszelkich przeszkód na drodze, niszczenie starych bomb i pocisków, oraz wiele wicej. Kiedy dana armia atakuje, saperzy id przed jej czoBem, aby przygotowa drog dla ci|kiego sprztu wojennego. (Std saperom zwykle si obrywa od obu walczcych stron - s bici ogniem wroga jak i zasypywani "przyjacielskimi kulami" od swoich.) Saperzy s wBa[nie tymi wojskowymi o których popularne powiedzenie stwierdza, |e jakoby "popeBniaj oni tylko jeden bBd w caBym |yciu". (Dzieje si tak poniewa| du|a cz[ ich obowizków obejmuje rozbrajanie bomb, za[ niemal nikt nie prze|ywa popeBnienia bBdu z bomb.) Std ró|ni sarkastyczni saperzy dodawali do owego powiedzenia, |e owym jedynym bBdem jaki popeBnili w |yciu byBo zostanie saperami. To wBa[nie podczas sBu|by w saperach poznaBem prawdziwe znaczenie angielskiego przysBowia "kiedy praca jest warta wykonania, wówczas jest te| warta aby wykona j dobrze" (po angielsku: "when a work is worth being done, it is worth being done well"). ByBo tak poniewa| w owym czasie w[ród polskich saperów panowaBa dBuga tradycja, |e je[li dana jednostka |oBnierzy zbudowaBa most, wówczas wszyscy |oBnierze szli pod ów most kiedy pierwszy czoBg po nim si przetaczaB. (Ciekawe czy owa tradycja przetrwaBa a| do dzisiejszych czasów demokracji i wolno[ci wypowiadania si.) Osobi[cie wierz, |e niezapomniane uczucia jakich si do[wiadcza kiedy czoBg przetacza si po mo[cie jaki wBa[nie si zbudowaBo, jaki nie byB jeszcze testowany, a pod jakim wBa[nie si stoi razem w innymi |olnierzami, okazaByby si bezcenne dla tych wszystkich mBodych ludzi którzy nie s w stanie wykrzesa z siebie |adnych motywacji do dziaBania. <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W pózniejszym stadium mojej sBu|by wojskowej w Polskiej armii, moje wysokie zdolno[ci techniczne zostaBy docenione i zostaBem przeniesiony do "in|ynierii uzbrojenia", znaczy do sBu|by która dziaBa jako wielko-skalowi zbrojmistrze, zajmujc si napraw i utrzymywaniem w ruchu wszelkiego sprztu u|ywanego przez innych |oBnierzy (jak czoBgi, dziaBa, broD, [rodki transportowe, itp.). Podczas owej obowizkowej sBu|by wojskowej w polskiej armii zostaBem promowany do stopnia oficerskiego, tak |e w czasie opuszczania Polski byBem ju| podporucznikiem. <DIV ALIGN="center">* * *</div> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poza Polsk tak|e dorobiBem si najró|niejszych zaszczytów poprzez studiowanie, badania, oraz promocje zawodowe. Dwa najbardziej istotne z nich byBy kiedy podczas swojej kariery zawodowej osignBem poziom Profesora Nadzwyczajnego (po angielsku: Associate Professor) w dwóch odmiennych dyscyplinach. Std moje honory obejmuj tak|e midzy innymi tytuBy byBego profesora nadzwyczajnego w in|ynierii mechanicznej, oraz byBego profesora zwyczajnego w naukach komputerowych.<br> </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <h1><FONT COLOR="blue"> #8. {ycie osobiste: </FONT></h1> <h3><font color="blue">Motto: <i> "Je[li negowa istnienie nadrzdnych boskich celów, to jak uzasadni potrzeb aby utytuBowany ksi| po[lubiB pospolitk, za[ pospolita po[lubiB utytuBowan ksi|niczk?" </i></font></h3> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Istnieje jeden honor jakiego dostpiBem w swoim |yciu, a jaki jest szczególnie miBy mojemu sercu. Jest to moja |ona. Jej ojciec byB jednym z owych arystokratów z Orientu, który straciB swoj fortun, jednak utrzymaB tytuB. Std moja |ona odziedziczyBa rodowy tytuB "Szejka" od niego, jednak bez fortuny Szejka jaka by z tytuBem tym si wizaBa. (Dziki Bogu, w przeciwnym wypadku ja nigdy nie miaBbym mo|no[ci aby j pozna - wszak|e ksi|niczki z majtkami nie chadzaj tymi samymi co ja szlakami "piechurów". Nie wspominajc ju| faktu, |e wówczas moja |ona zapewne byBaby rodzajem popsutej bogaczki, niemo|liwej do wspóB|ycia ze "zwykBym [miertelnikiem" - takim jak ja.) Kobiety obdarzone przez Boga rodowym tytuBem Szejka - takim jak tytuB mojej |ony, s ogromnym rarytasem na skal [wiatow. Prawdopodobnie wszystkich "|eDskich Szejków" z caBego [wiata mo|naby policzy na palcach jednej rki. Z caB te| pewno[ci jest ich znacznie mniej na caBym [wiecie, ni| tylko w Europie jest np. królowych. Jest ich nawet mniej ni| rodowych ksi|niczek w choby tylko jednym zachodnio-europejskim kraju cigle utrzymujcym Monarchi. Je[li za[ która[ orientalna kobieta obdarzona ju| zostaje przez Boga owym niezwykBym tytuBem Szejka, wówczas jest ona faktycznie wybitn osob. PrzykBadowo, caBemu [wiatu zapewne ogromnie imponuj rozumne posunicia |eDskiego Szejka o nazwisku <a href="http://www.google.com/search?hl=en&q=Sheikh+Hasina%2C+Bangladesh&btnG=Search&aq=f&aqi=g-c1g-v5&aql=&oq=" target="_blank"><font color="green"><b>Sheikh Hasina</b></font></a> - po jej objciu stanowiska gBowy paDstwa Bangladesh. <!-- TytuB Szejka faktycznie jest jednym z najwy|szych w kulturach Wschodu jakie dana osoba mo|e oddziedziczy. W przybli|eniu odpowiada on Ksiciowi lub Ksi|niczce na Zachodzie. --> W dzisiejszych trudnych czasach nasze maB|eDstwo jest wic wysoce symboliczne. Udowadnia ono bowiem, |e kultura Orientu mo|e wspóBistnie z kultur Europy na zasadach wzajemnej miBo[ci, poszanowania i pokoju, oraz |e ka|da z tych dwóch doniosBych kultur jest w stanie wzbogaca |ycie tej drugiej. W czasach mojego dzieciDstwa starzy ludzie opowiadali dawne polskie wierzenie w tzw. "zBoty róg". (Istnienie tego staropolskiego wierzenia jest utrwalone m.in. w klejnocie literackim StanisBawa WyspiaDskiego o tytule "Wesele".) Zgodnie z nim, ka|da osoba raz w |yciu otrzymuje od <a href="god_proof_pl.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">Boga</font></a> ów "zBoty róg" zapeBniony najró|niejszymi wspaniaBo[ciami i dobrodziejstwami. Dla ka|dego jednak czBowieka Bóg "maskuje" ten "zBoty róg" pod czym[ odmiennym, tak |e wielu ludzi go NIE rozpoznaje i odrzuca po otrzymaniu. Kluczem wic do uzyskania szcz[liwego i speBnionego |ycia jest aby umie rozpozna kiedy i pod jak postaci Bóg daje nam ów "zBoty róg", oraz aby przyj go z wdziczno[ci i podzikowaniem. Ja zdoBaBem rozpozna swój "zBoty róg" - którym okazaBa si by moja |ona. Tak wic ów honor jaki jest szczególnie miBy mojemu sercu, to |e jestem m|em piknej kobiety która nie tylko nosi tytuB Szejka, ale równie| posiada klas faktycznej ksi|niczki. Najzabawniejsze (a tak|e wysoce romantyczne), jest to, |e o fakcie i| moja |ona jest orientaln arystokratk dowiedziaBem si dopiero w dniu naszego [lubu - kiedy urzdniczka miaBa trudno[ci ze zmieszczeniem jej oficjalnego nazwiska i tytuBów w zaprojektowanej dla pospolitych ludzi rubryce aktu maB|eDstwa. Uprzednio bowiem znaBem j tylko jako ogromnie miB kobietk o porywajcej osobowo[ci z któr czas zawsze mija wysoce interesujco, tyle |e która ma bardzo skomplikowane nazwisko jakie dla wzgldów praktycznych nale|y maksymalnie upraszcza. Z kolei, |e faktycznie |ona ma w genach wrodzon klas i szlachetno[ orientalnej ksi|niczki, u[wiadomiBem sobie dopiero po kilku latach naszego maB|eDstwa. Najwyrazniej wic <a href="god_istnieje.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">Bóg</font></a> posBu|yB si jej przykBadem aby mi u[wiadomi i| za staropolskim przysBowiem "trafiBo mu si jak [lepej kurze ziarnko" faktycznie kryje si mechanizm inteligentnego dziaBania, celowo[ci i nadrzdnej sprawiedliwo[ci, a tak|e by mi udowodni, |e aby by wysoce cenione, nagrody za prowadzenie moralnego |ycia wcale nie musz mie materialnego charakteru. Obecnie czsto si zastanawiam, jak m| utytuBowanego |eDskiego Szejka powinien by nazywany. Czy jest on Szejkanek (po angielsku: Sheikher), Szejkomo[ (po angielsku: Sheikhness), czy Szejkowski (po angielsku: Shaker)? A mo|e jeszcze co[ innego? Wszak|e gdybym byB m|em ksi|niczki z, powiedzmy, Anglii, zwracanoby si zapewne do mnie "jego wielmo|no[", "jego wysoko[", czy te| "jego eminencja", nie za[: "hej ty Pajk"! <br> <br> <div align="center"> <a href="pajak_jan/sheikh.jpg" target="_blank"><img src="pajak_jan/sheikh.jpg" alt="Dr in|. Jan Pajk ze swoj |on (tj. nosicielk tytuBu Szejka) w Rzymie, 1995 rok" border=0 width=601 height=421></a> </div> <font size="4" color="blue"> <b>Fot. #8</b> (J1 z [10]): "Oparciem niekonwencjonalnego m|czyzny jest niezwykBa kobieta." Ja (dr in|. Jan Pajk) w Rzymie z moim |eDskim Szejkiem. </font>(Kliknij na to zdjcie je[li zechcesz je powikszy.) <br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; yródBem ogromnego komfortu jest dla mnie [wiadomo[, |e <a href="god_pl.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">Bóg</font></a> na tyle docenia moje wysiBki i oddanie poszukiwaniom prawdy, i| na wspóBtowarzyszk |ycia daB mi prawdziw "PerB Orientu" która jest faktyczn ksi|niczk nie tylko z urodzenia i z odziedziczonego tytuBu, ale tak|e ma klas szlachetnej orientalnej ksi|niczki zakodowan w sobie na staBe, tj. w swoich genach, charakterze, zachowaniu, kulturze, zwyczajach, naturze, smaku, itp. </FONT> </TD> </TR> <TR VALIGN="top"> <TD COLSPAN="2"> <div align="center"> Moje adresy kontaktowe podaje koniec strony <a href="pajak_jan.htm" target="_blank"><font size="4" color="green">pajak_jan.htm</font></a> z peBn wersj tej autobiografii. </div> </TD> </TR> </TABLE> <div align="center"> Data zapocztkowania budowy tej strony internetowej: 25 maja 2004 roku. <br>Moje sytuacja odzwierciedlana tre[ci tej strony pozostaje bez zmiany od 2005 roku, <br>chocia| sformuBowanie tej strony byBo kosmetycznie udoskonalane w marcu 2011 roku. <br>(Sprawdz pod adresami w menu nowsze wersje tej strony!) </div> <!--begin counter--> <div align="center"> <!-- Begin Free Hit Counterz Code --> <a href="http://www.freehitcounterz.com"><a href="http://www.rankerzseo.com"><img src="http://www.freehitcounterz.com/getcount.php?cid=2890588b" /></a> </a><br /><a href="http://www.rankerzseo.com">SEO Company</a> <!-- End Free Hit Counterz Code --> </div> <!--end counter--> </TR> </TD> <!--Here finishes the main coding area of this Web page--> </TD> </TR> </TABLE> </TD> </TR> </TABLE> </BODY> </HTML>